Strona główna > Słówka > Wstępniak czyli po co blog

Wstępniak czyli po co blog

5 września 2010 Dodaj komentarz Go to comments

1. Motywacja

Eksperyment czas zacząć! Blog przez długi czas kojarzył się z niezbyt interesującymi wynurzeniami młodych (a wręcz bardzo młodych) ludzi na tematy, łagodnie rzecz ujmując, mało ciekawe. Z czasem jednak coraz więcej osób mających coś ciekawego do powiedzenia zaczęło dzielić się swoją wiedz, wrażeniami czy też przemyśleniami w takiej formie. Dzisiaj jest to jak najbardziej poważna forma pisana/dzielenia się myślami którą używają politycy, celebryci, czy wszelkiego rodzaju specjaliści.
Zastanawiacie się zapewne dlaczego ja postanowiłem pisać bloga? Nawet jeżeli się nie zastanawiacie to i tak Wam to opisze. Poniżej znajdziecie listę najważniejszych powodów z kilkoma zdaniami wyjaśnienia.

Ćwiczenie języka polskiego

Wbrew pozorom jest to bardzo ważny powód. Wykształcenie techniczne (politechnika), praca inżynierska w międzynarodowej korporacji, gdzie obowiązującym językiem jest angielski, praca nad projektami dla zagranicznych klientów oraz specyficzny krąg najbliższych znajomych (głównie informatycy również skażeni pracą w międzynarodowych lub wielokulturowch środowiskach) nie sprzyja rozwijaniu (ba, jakie rozwijanie(?!) choćby utrzymanie poziomu z liceum) zdolności językowych.

Cel podstawowy to używanie polskich znaków. Tak tak, wiem mało ambitnie, ale w informatycznym świecie (czyli podczas pisania e-maili, czy korzystania z komunikatorów) ich nie używam. Na blogu obiecuję nie zapominać o ogonkach i kreskach. Zwiększając sobie stopień trudności postaram się robić jak najmniej błędów ortograficznych (no dobrze, ostateczny cel jest całkowity ich brak).

Idąc dalej zdania powinny być poprawne gramatycznie, a cała wypowiedź zrozumiała i spójna stylistycznie. To będzie ciężkie zadanie ale podobno trening czyni mistrza. Wypadało by również, aby wpisy były interesujące i czasami przynajmniej, miejscami, odrobinę zabawne.

Odrębną kwestią są neologizmy i kalki językowe. Tutaj nie będę aż tak restrykcyjny względem siebie. Tak, będę starał się używać polskich określeń i wyrazów (o ile one istnieją) ale przyznam szczerze, że część z nich jest nienaturalna lub kompletnie martwa, a czasami po prostu za długa. Dlatego nie oczekujcie, że zamiast „joystick” będę pisał „manipulator drążkowy”…
(Swoją drogą ciekawe ile błędów zrobiłem w tym akapicie… możecie mnie poprawiać w komentarzach ;))

Wyrażanie własnego zdanie w bezstresowy sposób

Tytuł tego punktu mówi chyba wszystko… choć nie do końca. Bezstresowy nie tylko dla autora… ale również dla potencjalnych odbiorców. Jak mówią „papier wszystko przyjmie”… a internet jeszcze więcej. W sieci można więc wylewać swoje żale czy też prezentować swoje najbardziej skrajne poglądy. Nikt Ci nie przerwie, co najwyżej, może zamknąć stronę i do niej nie wracać. Z drugiej strony odbiorca nie jest zobligowany do wysłuchiwania całego monologu i nie musi komuś sprawiać przykrości jeżeli dany wywód kompletnie go nie interesuje. Pełna demokracja. Chcesz to czytasz, nie – nikt Cię nie zmusza, (nawet jeżeli dostałeś(-aś) linka od dobrego znajomego ;).

Dzielenie się swoimi refleksjami

Na co dzień nie należę do osób zbyt rozmownych. Co jednak nie oznacza, że nie mam swoich przemyśleń, czy też własnego zdania na wiele tematów. Dzielić się swoimi refleksjami można co prawda na forach (jeżeli wybierze się te tematyczne dla węższej grupy docelowej) ale nie zawsze dyskusja tam wkracza na właściwe tory (mimo wszystko na forach rządzą emocje). Dodatkowo często mamy też ograniczone miejsce i czas (na forach często udziela się spontanicznie).  Dlatego też na blogu można na spokojnie zaprezentować własne (wcześniej przemyślane) zdanie… a i na dyskusje jest miejsce w komentarzach.

Zapisywanie wydarzeń

Blog stanowi również formę pamięci stałej, gdzie zapisywane mogą być konkretne wydarzenia. Na przykład – wrażenia z wakacji. Spisane na świeżo pozwalają przypomnieć sobie różne zdarzenia nawet sporo po ich wystąpieniu. Ostatnio np. moje znajome wybierały się na Costa del Sol. W tym roku tam, między innymi, spędzałem wakacje. Niestety dwa miesiące po wakacjach miałem problemy z przypomnieniem sobie, na żywo, co konkretnie zwiedzaliśmy w danej miejscowości. Opis blogowy bardzo by pomógł w odświeżeniu pamięci.

Recycling albo lenistwo

Czyli możliwość opisania czegoś raz a później tylko odsyłania do źródeł bez potrzeby powtarzania się. Tak programiści z reguły są leniwi (i nie lubią mówić ;)).

2. O czym będę pisał

Jakiego rodzaju wpisów możecie się spodziewać?

  • moje subiektywne oceny filmów – być może macie podobny gust i przydadzą się Wam one przy selekcji co obejrzeć
  • wrażenia z gier i ich oceny (głównie na Playstation 3)
  • relacje z wydarzeń – targi, konferencje, imprezy – jeżeli akurat się na nich znajdę
  • relacje z podróży i wycieczek (tych dużych i tych malutkich)
  • o swoich prywatnych projektach (np. Biznes Filmowy czy R2Do)
  • programowanie (jeżeli jakiś problem przysporzy mi sporo problemów i uda mi się go jakoś sprytnie rozwiązać, to na pewno się tym z Wami podzielę)

Oczywiście, jak to na blogu, znajdą się tutaj również moje „przemyślenia” na różne tematy, które akurat mnie nurtują – otagowane jako „słówka”.

Jeżeli macie jakieś inne pomysły na tematy podeślijcie na pewno je rozważę.

3. Organizacja czyli podstrony

W górnej części bloga znajdziesz kilka podstron. Są to mianowicie:

  • O mnie – podstawowe informacje o mojej osobie dla tych, którzy trafili tu przypadkowo
  • Archiwum – czyli historia wpisów
  • Linki – odnośniki do stron moich znajomych, moich własnych oraz tych, z których najczęściej korzystam i z czystym sumieniem mogę polecić
  • Oceny – to interpretacja poszczególnych not, którymi będę się posługiwał oceniając filmy, gry czy też muzykę.

4. Technikalia

Ponieważ są to moje pierwsze doświadczenia z blogowaniem oraz platformami do tego przeznaczonymi, nie do końca znam ich możliwości (a właściwie to ograniczenia). Testowo założyłem blog na blogspocie oraz wordpressie. Po krótkich eksperymentach wybrałem WordPressa (Blogspot dosyć szybko pokazał swe ograniczenia – ja jestem jednak przyzwyczajony do pełnej kontroli i czystego HTMLa) jednak nie oznacza to, że jest to platforma docelowa. Serwis Google też ma swoje plusy. Dlatego też oficjalny adres bloga to:
www.tomiga.blog.prv.pl (AKTUALIZACJA: po problemach z prv.pl i założeniu własnej domeny możecie korzystać z przekierowania http://blog.tomiga.net)

https://tomiga.wordpress.com

I to by było na tyle, jeżeli chodzi o ten nieco przydługi wstęp.

Pozdrawiam i życzę miłej lektury
Tomiga

Reklamy
Kategorie:Słówka
  1. Brak komentarzy.
  1. 11 września 2010 o 20:00
  2. 16 września 2011 o 20:34
  3. 5 września 2015 o 18:32

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: