HTC Desire – po 3 miesiącach użytkowania

W zamierzeniach miałem napisać swoją recenzje HTC Desire. Po kilku tygodniach jego użytkowania doszedłem jednak do wniosku, że w sumie nie powinienem tego robić gdyż mój sposób wykorzystania tego urządzenia odbiega od tego jak robi to większość użytkowników. Dlatego też moja recenzja była by mało przydatna. Mimo wszystko najwyższy czas podzielić się swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi mojego pierwszego telefonu dotykowego.

Moje telefony
Na początku nieco historii moich kontaktów z komórkami. Jest to dopiero mój trzeci telefon (długo opierałem się posiadaniu własnej smyczy). Pierwszym, który spełniał moje minimalne wymagania był Sony Ericsson T610. Po 2 latach użytkowania wymieniłem go na następcę czyli K750. On wytrzymał ponad 4 lata i nadal pełnił by swoją funkcję jednak postęp w tej dziedzinie oraz możliwość posiadania własnego mini komputerka była kusząca. Równocześnie miałem jeszcze kilka telefonów firmowych (Siemens MC60, Nokia e51, i teraz Nokia e52). Więc mam również porównanie z innymi platformami.  Przesiadka na coś nowoczesnego związana była z kilkoma ważnymi cechami współczesnych telefonów. Główne powody dla których zdecydowałem się na upgrade to: wifi, gps, ładowarka usb, bezproblemowe podpięcie do komputera (pendrive), ekran dotykowy, nawigacja oraz nowy system i prostota jego programowania.

Mentalny model użytkownika
Telefon komórkowy to jeden z tych gadżetów, który należy dobierać bardzo indywidualnie uwzględniając swój styl życia i bycia. Dlatego też zanim opisze swoje doświadczenia parę słów o moim „mentalnym modelu użytkownika”.

Dane etnograficzne:

mężczyzna, wiek 30+, mieszkający w dużym mieście. Wykształcenie wyższe techniczne i praca w środowisku wysokich technologii. Zapędy gadżeciarskie.

Standardowy mój dzień wygląda następująco rano pobudka, szybka toaleta i wyjście do pracy. Nie sprawdzam rano żadnych maili, newsów etc. Jeżeli już naprawdę muszę to spokojnie mogę skorzystać z komputera (jeden chodzi 24h na dobę, więc dostęp mam natychmiastowy). Droga do pracy zajmuje mi kilkanaście minut (rowerem lub odrobinę dłużej piechotą) więc w tym czasie nie mam czasu/potrzeby intensywnego korzystania z komórki. Później 8 godzin w pracy przy komputerze (znowu komórka nie jest potrzebna do korzystania z multimediów czy internetu). Po pracy krótka droga do domu, gdzie mam pełny dostęp do wszelkich urządzeń multimedialnych (komputer, konsola, tv). Jak widać użytkowanie telefonu komórkowego, poza jego domyślnym zastosowaniem, ogranicza się praktycznie do podróży (ostatnio niezbyt częstych).
Dla wyjaśnienia mam też oddzielny odtwarzacz mp3 (jestem zwolennikiem nie zużywania baterii telefonu do zbędnych rzeczy – uprzedzając ewentualne uwagi – mp3 jest małe i spokojnie mieści się w dowolnej kieszeni).
Jak więc widzicie z powyższego opisu moje użytkowanie telefonu sprowadza się do sporadycznego dzwonienia, rzadkiego wysyłania SMSów (jestem z tej grupy osób które wolą zadzwonić niż wysyłać smsy).  To czego oczekuję to jak największej kompatybilności (da się podłączyć i zgrywać/wgrywać/programować) z innymi urządzeniami elektronicznymi (w szczególności komputer – najczęściej PCet) i pełnej synchronizacji np. książki adresowej, kalendarza + plików. Od czasu do czasu zagrania w coś podczas podróży czy czekania w kolejce. Dzięki otwartemu systemu operacyjnemu miałem nadzieję spróbować sił w oprogramowaniu urządzeń mobilnych.

Spoglądając na powyższy opis można między wierszami wyczytać do czego nie używam tego urządzenia (w przeciwieństwie do dużej grupy innych ludzi):

  • nie słucham intensywnie muzyki (od tego mam mp3)
  • nie oglądam filmików (w szczególności tych z You Tube)
  • przeglądam sieć korzystając z telefonu tylko wtedy kiedy nie mam innej możliwości (niezbyt często)
  • do zdjęć wykorzystuje aparaty cyfrowe

Skoro już zapoznaliście się z moim profilem użytkownika możecie się domyśleć dlaczego wybór padł na HTC Desire. Jest to jeden z ciekawszych urządzeń opartych na systemie  operacyjnym rozwijanym przez Google czyli Androidzie.

Technikalia czyli sprzęt.
HTC Desire to jeden z bardziej zaawansowanych obecnie telefonów. Procesor 1GHz oraz android w wersji 2.2 (mocno zoptymalizowanej w stosunku do poprzedników) nie ma problemów z wydajnością. Sprzęt jest szybki, a responsywny ekran dotykowy działa bardzo dobrze. Wielkość ekranu to 3,7 cala w moim przypadku idealny rozmiar aby bezproblemowo trzymać go w kieszeni, a jednocześnie aby dostarczał komfortowej przestrzeni użytkowej. Telefon jest cienki i zgrabny. Pod tym względem mój ideał. Oprócz ekranu dotykowego posiada on 4 klawisze fizyczne. Home, Menu, Back (cofnij) i Search (szukaj). Wbrew pozorom (w końcu urządzenie dotykowe) obecność klawiszy fizycznych to jego duży plus. Oprócz nich jest jeszcze trackball optyczny zastępujący klawisze nawigacyjne. Trackball można też wcisnąć symulując kliknięcie. Z boku obudowy mamy jeszcze dwa klawisze. Włącznik umieszczony w górnej części telefonu, oraz klawisz odpowiedzialny za regulacje głośności. Wejścia natomiast są tylko 2. USB (przez który ładujemy komórkę oraz podłączamy ją do komputera) i mini jack na słuchawki. Pełny minimalizm, który zapewnia jednocześnie maksimum uniwersalności. Rozdzielczość ekranu to 480×800. Tutaj jednak jest mała ściema, gdyż fizycznie jest to nieco mniej, nie wpływa to jednak w żaden sposób na komfort użytkowania urządzenia (tej mniejszej rozdzielczości nie widać w aplikacjach).

System czyli android
Nie da się ukryć, że jednym z powodów zakupu tego konkretnie modelu był system android. Jest on dosyć młodym produktem i w pewnych sytuacjach to widać. Nie mniej sama idea urządzenia dotykowego oraz mechanizmy i intuicyjność tego rozwiązania na pewno jest znacznie bardziej przyjazna użytkownikowi niż chociażby nokiowy Symbian. Nie będe porównywał go do iOSa (który możemy znaleźć w iPhonach) gdyż nie miałem okazji dłużej się nim pobawić. W przypadku modelów firmy HTC do systemu dołączona jest nakładka HTC Sense, która zdecydowanie podnosi użyteczność i komfort użytkowania tego systemu (swoją drogą nie wiem czy obecnie byłbym w stanie przyzwyczaić się do „czystego androida”).

Użytkowanie
Niemal od razu życie starło się prostsze. W końcu nie mam problemów z utrzymaniem swoich kontaktów w jednym miejscu. Po imporcie do Google Contacts wszystko bezproblemowo synchronizuję się z telefonem. Podobnie jest z kalendarzem google. Jestem w stanie napisać też kilka SMSów pod rząd – w końcu ta funkcjonalność ma dla mnie sens 😉 Przeglądanie zdjęć i multimediów to czysta przyjemność (choć przy większej ich liczbie czasami chwilkę trzeba poczekać). Momentalny dostęp do sieci przez wifi wraz z synchronizacją to też jeden z częściej używanych funkcji. Kilka darmowych gier, które pobrałem z android marketu, umilają czas w chwilach gdy trzeba postać w kolejce lub podjechać gdzieś komunikacją miejską.

Co jest fajne

  • podłączenie do WiFi i synchronizacja danych jednym kliknięciem
  • galeria w telefonie (ekran AMOLED sprawia, że zdjęcia wyglądają fantastycznie (szczególnie te robione porządnymi aparatami), a obsługa dotykowa robi wrażenia na każdym nieprzygotowanym użytkowniku)
  • dotykowy ekran działa tak jak powinien (szybko i sprawnie)
  • przeglądanie dokumentów, www, multimediów
  • bezproblemowa synchronizacja z Google (w szczególności kontakty + kalendarz)
  • jakość połączeń bardzo dobra (moja mama to od razu zauważyła)
  • automatyczne aktualizacje – fajny feature.. nie muszę sprawdzać czy pojawił się jakieś uaktualnienie softu po podłączeniu do sieci od razu wiem, że jest coś nowego
  • telefon jest szybki i responsywny
  • dostępność różnorodnych aplikacji z czego wiele jest darmowych (tutaj znacznie lepiej to wygląda niż w iPhonie gdzie dużo sensownych aplikacji jest płatnych)

Co jest nie fajne

  • reklamy w aplikacjach (z drugiej strony dzięki temu można używać darmowych programów, no i jak nie jesteśmy podłączenie do sieci to reklam nie ma – tak więc taki mały minusik)
  • uzależnienie od internetu (szczególnie mapy i nawigacja – tutaj darmowe Ovi Maps Nokii są bardziej użyteczne) – warto więc zaopatrzyć się w pakiet internetowy tak na wszelki wypadek (gdy nie jesteśmy w zasięgu darmowego wifi)
  • permanentna inwiligacja (no ale to już związane jest z wyborem platformy a właściwie jej producenta – Google) – to jest akurat wada i zaleta (wszystko mamy w jednym miejscu – ale google wie o nas prawie wszystko)
  • problemy z android market (co prawda ja ich zbyt wielu nie uświadczyłem) ale znajomy, który ma ten telefon i mnóstwo aplikacji miał ich sporo (dopóki nie podpowiedziałem mu, że może mieć zbyt dużo aplikacji i zbyt mało miejsca – okazało się, że system nie informuje o fakcie zbyt małej pamięci podczas dostępu do marketu… co powodowało jego nie poprawne działanie…)
  • nieporządek w systemie plików na karcie (aplikacje instalują się gdzie chcą) przez to po pewnym czasie mam spory chaos
  • zbyt mała pamieć wewnętrzna telefonu (problem z ilością aplikacji, które można zainstalować)

Ten ostatni punkt należy rozwinąć nieco szerzej, gdyż jest to chyba największe ograniczenie tego telefonu, którego przez pewien czas się nie zauważa. Desire ma tylko 576 MB pamięci wewnętrznej w której można przechowywać programy. Część z niej jest już zajęta na starcie przez system oraz różne aplikacje dostarczone przez producenta (np. Sens UI). Dlatego dla użytkownika pozostaje ok 350MB. Które okazują się wcale nie taką duża przestrzenią. Wydawać by się mogło, że to nie problem zakładając, że ma się wersje 2.2 Androida… gdzie doszła możliwość przenoszenia aplikacji na kartę SD. Niestety nie jest tak różowo. Po pierwsze, aby tak było, aplikacja musi to wspierać (czyli jej autor musi udostępnić taką funkcję) co niestety nie jest aktualnie często spotykane. Po drugie tylko części z danych aplikacji przenoszona jest na kartę (pozostałe elementy nadal są trzymane w pamięci telefonu.) Po trzecie nie wszystkie rodzaje aplikacji da się przenieść na kartę (np. serwisy). Te ograniczenia sprawiają, że bardzo szybko okazuje się, że dostępna pamięć jest zbyt mała i prowadzi to do sytuacji gdzie wgranie nowej aplikacji – choćby w celu jej przetestowania – wymusza usunięcia innej która jest nam potrzebna.

Inne uwagi

  • aparat – szału nie ma – w sytuacjach awaryjnych można go użyć ale do fotografowania jako głównego zadania nie specjalnie się nadaje (moje cyfrowe Canony nie muszą się czuć zagrożone )
  • bateria – tutaj już nastawiłem się psychicznie na ładowanie codzienne choć przy moim sposobie użytkowania bateria wytrzymuje nawet 3 dni
  • przyciski fizyczne dobrze, że są ponieważ często był by problem ze znalezieniem dodatkowych opcji… jednak czasami chwilę zajmuje przypomnienie sobie że one istnieją i że to właśnie tam trzeba szukać dodatkowych menu aplikacji
  • słownik polski jest fajny, ale podczas pisania SMSów bardziej przeszkadza niż pomaga (o ile chce się pisać bez polskich znaków) – na szczęście można podmienić klawiaturę np. na aplikacje Polish Keyboard i problem znika.

Problemy

  • raz podczas rozmowy był słyszalny sygnał taki jak przy nawiązaniu połączenia już zacząłem się przejmować i szukać rozwiązania w sieci ale zacząłem od najprostrzej opcji restartu telefonu… no i problem został rozwiązany
  • dwa razy mialem problem z faktem, że po utracie zasiegu telefon nie był w stanie ponownie odnaleźć sieci (ponownie trzeba było restartować)
  • raz telefon się zawiesił

Programowanie
Jak już pewnie stali czytelnicy bloga zauważył udało mi się napisać pierwszą aplikację (grę) na androida. Wrażenia z programowania są generalnie pozytywne choć nie da się ukryć, że filozofia i architektura, a przez to samo kodowanie nieco różni się od programowania na inne platformy, choćby pisania aplikacji pod windows. Co prawda bazą jest java jednak api jest dosyć rozbudowane a i pewne mechanizmy wymagają przyzwyczajenia. Z drugiej strony jest to nowoczesna platforma, która wciąż się intensywnie rozwija więc można liczyć, że aktualne niedociągnięcia lub braki zostaną wkrótce uzupełnione. Programuje się stosunkowo szybko (także ze względu na dużą liczbę materiałów i przykładów w sieci).

Podsumowanie
Od strony sprzętowej ciężko coś HTC Desire zarzucić (oprócz zbyt małej pamięci wewnętrznej). Większość z poniższych uwag będzie więc raczej związane z system (android). Osobiście jestem bardzo zadowolony z tego zakupu. Telefon spełnia moje oczekiwania i w tej chwili nie wyobrażam sobie powrotu do mniej zaawansowanego urządzenia. Z drugiej strony nie mogę go polecić z czystym sumieniem każdemu. W pewnych momentach jego obsługa wymaga nieco wiedzy i obawiam się, że moja mama nie poradziła by sobie z nim zostawiona sam na sam przez dłuższy okres (gdyby coś nagle nabroiła ;). Oczywiście jeżeli ktoś używa telefonu tylko jako telefonu, to nie powinien mieć problemów z podstawowymi czynnościami jak  wykonywaniem, odbieraniem połączeń, wysyłaniem SMSów czy korzystaniem z książki adresowej. Te elementy na pewno są bardziej intuicyjne niż przebijanie się  przez menu klasycznych komórek (swoją drogą muszę przetestować na babci). Jednak w momencie gdy przyjdzie do nie mniej standardowych funkcjonalności np. podmiany dzwonka na jakiś niestandardowy to pojawiają się problemy (w androidzie np. trzeba przekopiować plik w odpowiednie miejsce na karcie pamięci tworząc konkretną strukturę katalogów… funkcja dosyć często spotykana a mało przyjazna dla zwykłych użytkowników – oczywiście można znaleźć program, który coś takiego zrobią za użytkownika… ale na pewno nie jest to intuicyjne i standardowe rozwiązanie.
Telefon (z androidem) można polecić albo kompletnemu laikowi, który nie będzie nic średnio-zaawansowanego przestawiał (ale dla takich użytkowników są tańsze modele) albo osobie dosyć obeznanej z nowinkami technicznymi lubiącej eksperymenty i „bawienie” się na różne sposoby komórką i po prostu mającą świadomość potęgi urządzenia.
Wygląda więc, że przeciętny Amerykanin pozostanie jednak przy iPhonie, który choć mocno ograniczony funkcjonalnie podobno jednak działa tak jak powinien (jak to mówi mój znajomy „jeżeli coś w iPhonie jest to na pewno działa intuicyjnie i tak jak należy”). W Androidzie jeszcze czasami z tym bywa różnie, jednak taka jest cena wolności, otwartości, braku sztucznych (narzuconych przez producenta systemu) ograniczeń (często wynikających tylko i wyłącznie z polityki lub „widzimisie” firmy) i samoświadomości użytkowników. Na korzyść HTC Desire przemawia też cena (która – przynajmniej w naszym kraju – jest co najmniej 2 razy niższa niż najnowszego iPhona).

HTC Desire kawał dobrego sprzętu wraz interesującym i dającym spore możliwości otwartym systemem w szczególności do entuzjastów i zaawansowanych użytkowników.

6 myśli na temat “HTC Desire – po 3 miesiącach użytkowania

  1. Czy aby na pewno „nieporządek w systemie plików na karcie (aplikacje instalują się gdzie chcą) przez to po pewnym czasie mam spory chaos” jest fajny?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s