2010 Podsumowanie: Era Nowe Horyzonty

Korzystając z faktu, że zabrałem się za podsumowania 2010 roku udało mi się dokończyć wpis dotyczący 10. edycji festiwalu Era Nowe Horyzonty. Od kiedy impreza ta zawitała do Wrocławia, staram się, bardziej lub mniej intensywnie, w niej uczestniczyć. Podobnie było i w ubiegłym roku. ENH to dosyć specyficzny festiwal ocierający się o klimaty niszowe i niezależne, a na pewno eksperymentalne i artystyczne. Jak sama nazwa wskazuje ma prezentować różnorodne aspekty sztuki filmowej oraz poszerzać horyzonty filmowe widzów. W związku z tym, ważnym elementem przed wybraniem się na konkretny seans jest selekcja repertuaru. Różnorodność stylistyczna, tematyczna oraz jakościowa prezentowanych tam produkcji jest bardzo szeroka. Idąc „na festiwal” „w ciemno”, szczególnie zupełnie nie przygotowany widz, może się nie tylko rozczarować, ale dodatkowo zrazić i zniechęcić. W szczególności dotyczy to „niedzielnych kinomanów” – nie mających za często do czynienia z tego rodzaju filmami (nie grają ich raczej w multipleksach).

Z ponad 400 filmów pokazywanych na 10. edycji ENH, wraz z moją dziewczyną, wyselekcjonowaliśmy ponad 25.  Selekcja w moim wykonaniu jak zwykle była systemowa i wyglądała tak. Ze względu na zawodną  pamięć nie będę szczegółowo opisywał wszystkiego co widzieliśmy ale skupie się na najlepszych i najgorszych produkcjach.

Najciekawsze filmy


Taśma / The Tape
reż Richard Linklater
Jak z filmu w którym występuje 3 aktorów, cała akcja ma miejsce w klaustrofobicznym pokoiku hotelowy, a wszystko to zostało nakręcone kamerą cyfrową, stworzyć trzymającą przez 90 minut w napięciu psychodramę. Wystarczy dobry scenariusz na podstawie sztuki teatralnej, nieprzeciętni aktorzy, młody utalentowany reżyser i operator. Jeżeli ktoś chce wiedzieć jak się powinno robić dobre kina to tutaj mamy tego najlepszy przykład. Oszczędność środków, a napięcie sięga zenitu. Film opiera się na dialogach, grze aktorskiej i zdjęciach. To trzeba zobaczyć!

Moja subiektywna ocena: 9/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej informacji o filmie: Taśma na Filmwebie, Tape na IMDB

Zakochany Tomasz / Thomas est amereux reż Pierre-Paul Renders.
Bardzo interesujący, wyprzedzający swój czas i ciekawy formalnie obraz mało znanego belgijskiego reżysera  Pierre-Paul Renders. Film powstał w 2000 roku czyli jeszcze przed boomem internetowym i portali społecznościowych, a bardzo dobrze oddaje aktualne tendencje do zaprzestania kontaktów w rzeczywistości na rzecz tych wirtualnych. Główny bohater cierpi na chorobę agorafobię. Która objawia się lękiem przed przebywaniem w otwartej przestrzeni. W związku z tym od 8 lat nie wychodził z domu, a z całym światem komunikuje się przez video chaty. Wszelkie swoje potrzeby zaspokaja w świecie wirtualnym. Widz przez cały film nie poznaje twarzy bohatera, a wszystko widzi z punktu widzenia kamery wideo. Interesujący, zabawny, inteligenty, ciekawy formalnie i dający do myślenia.

Moja subiektywna ocena: 8/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej informacji o filmie: Zakochany Tomasz na FilmwebieThomas est amoureux na IMDB

Rękopis znaleziony w Saragossie reż Wojciech Jerzy Has
Wszystkim tym, którzy uważają Incepcję za film oryginalny i mocno zakręcony polecam tą polską produkcję stworzoną w 1965 roku (czyli ponad 45 lat temu). Myślę, że po tym seansie zupełnie inaczej spojrzą na najnowszy film Nolana. Za obejrzenie tego klasyka (bardzo niedocenionego w naszym kraju) zabierałem się od bardzo długiego czasu. W końcu trafiła się retrospekcja dzieł Wojciecha Hasa na ENH więc była to świetna okazja do nadrobienia zaległości. I szkoda, że tak późno ponieważ jest to pozycja obowiązkowa dla każdego szanującego się kinomana. Na inspiracje tym filmem powołują się m.in Bunuel, Coppola, Scorsses, Lynch. Z pewnością Nolan też go widział (a jeżeli nie widział, to powinien, bo pewnie mógłby się sporo nauczyć). Film wytrzymał próbę czasu, nadal świetnie się go ogląda, dodatkowo szkatułkowa konstrukcja sprawia, że widz ma nad czym główkować przez cały prawie 3 godzinny seans i bynajmniej nie grozi mu znudzenie.
Film jest trudno dostępny na DVD ale podobno w tym roku ma się pokazać cyfrowo zrekonstruowana edycja Blu-ray. Na pewno trafi ona do mojej kolekcji.

Moja subiektywna ocena: 9/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej informacji o filmie: Rękopis znaleziony w Saragossie na Filmwebie, Rękopis znaleziony w Saragossie na IMDB

 

Najgorsze filmy

Lag Island reż Tomek Tryzna
Za to coś (bo nazwanie tego filmem oznaczało by, że Oskary trzeba by przyznawać produkcjom klasy Z) odpowiedzialny był niejaki Tomek Tryzna, pisarz, który w latach 90 spłodził, świetną skądinąd, książkę pt. Panna Nikt… niestety za filmy, ten pan nie powinien się brać. Sam pomysł na tę produkcję był intrygujący, ponieważ miała ona w całości powstać w Second Life. Dla niewtajemniczonych to taki wirtualny świat stworzony w grze sieciowej, który… apogeum swojej popularności przeżywał kilka lat temu. Już na początku seansu otrzymaliśmy małą niespodziankę, gdyż okazało się, że film nie jest jeszcze skończony. Do festiwalu udało się zmontować 100 minut materiału, podczas gdy w założeniach twórców, miało być 160… niestety te 100 minut to i tak o 100 za dużo. To najgorszy „film” jaki miałem okazję oglądać w całym swoim życiu (a widziałem ich naprawdę sporo). Pomijając brak fabuły i sensu, denne dialogi (których swoją droga było tylko kilka na całe 100 minut projekcji) to 90% scen polegało na pokazywaniu wirtualnego seksu między awatarami (wirtualnymi postaciami graczy) w przeróżnych konfiguracjach. Jeżeli komuś, mimo wszystko, zaświeciły się oczka na tą perwersję, śpieszę donieść, że nawet wizualnie to nie pociągało (engine Second Lifa do najnowszych nie należy i grafika była na poziomie początków ubiegłej dekady). Jedynie muzyki dało się słuchać (ale za pewne dlatego, że jej autor, jak się dowiedzieliśmy, na po sensowej dyskusji, nie widział filmu, a z reżyserem kontaktował się tylko przez email.) Jednym słowem kompletne kicz, dno i totalne nieporozumienie.
Osobiście wstydziłbym się wrzucić „to coś” na YouTuba, a co dopiero mieć czelność puszczać w kinie (i jeszcze się pod tym podpisywać).
Od festiwalu minęło trochę czasu i o filmie ani widu ani słychu. I mam nadzieje, że ktoś poszedł po rozum do głowy i tak już pozostanie, bo naprawdę szkoda życia na oglądanie czegoś takiego.

Moja subiektywna ocena: 0/10 (słownie ZERO na dziesięć – nie znajdziesz na mojej skali ocen – wypuszczania takich filmów powinno być prawnie zabronione)

Pozostałe

Kino tureckie
Jak co roku jeden z cykli poświęcony jest przedstawieniu kinematografii wybranego kraju. Ostatnio była to Turcja. Niestety za dużo pozytywnego o widzianych filmach nie jestem w stanie powiedzieć. Nie były może złe ale co najwyżej przeciętne. Chyba najciekawsza była Podróż do słońca

Retrospektywa Jean Luca Godarda
Przyznam, że po tym kultowym i zasłużonym dla kina, nowofalowym reżyserze francuskim, spodziewałem się nieco więcej. Z trzech obrazów, które miałem okazję obejrzeć (chciałem więcej ale niestety ograniczania czasowe wymagały poświęceń) najciekawszy był jego debiut Kobieta jest kobietą. Dowcipny i lekki ale inteligentnie nakręcony film o relacjach damsko męskich. Dużo spodziewałem się po klasycznym Do utraty tchu, który niestety najbardziej mnie rozczarował. Bardzo przeciętna produkcja (choć podobno ważna dla historii kina), moim zdaniem nie wytrzymała próby czas. Podobnie było z Alphaville, na którym mocno się wynudziłem.

Retrospektywa Wojciecha Jerzego Hasa
Wspominałem już o Rękopisie… a drugim z filmów który miałem przyjemność oglądać był: Jak być kochaną. Bardzo interesująca historia bazująca na opowiadaniu Kazimierza Brandysa z świetną rolą Barbary Krafftówny. Has jest stosunkowo mało znanym i niedocenionym w naszym kraju reżyserem. Warto zapoznać się z jego twórczością i przekonać się, że nasza kinematografia nie samym Wajdą stoi.

10. edycja festiwalu nieco zawiodła… a może inaczej, nie prezentował (albo przynajmniej ja nie trafiłem) zbyt wielu dobrych, nowych produkcji. Zdecydowana większość z nich była dosyć przeciętna. Rozczarowało nieco kino tureckie. Do ciekawszych doświadczeń należy niewątpliwie zaliczyć retrospektywę Hassa i jak co roku cykl „horyzonty języka filmowego”.

P.S. Wszystkie oceny widzianych przeze mnie filmów możecie znaleźć na moim profilu na filmwebie.

Z pozostałych filmów, którymi można się zainteresować (dostały ode mnie 7/10) wymienię:

Wkraczając w pustkę

Podróż do słońca

Wenecja

Zatoichi i Yojimbo

Wyśnione miłości

Wtorek, po świętach

Pułkowinik Redl

Samotny wilk i szczenię II: Droga do piekła




7 myśli na temat “2010 Podsumowanie: Era Nowe Horyzonty

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s