Film: Nieustraszeni pogromcy wampirów (Fearless Vampire Killers)

Romana Polańskiego cenie jako reżysera w szczególności za fantastyczne „Dziecko Rosemary” także ostatni jego film, „Autor widmo„, to kawał porządnego kina. Choć mam jeszcze kilka luk w jego filmografii (Chinatown, Tess) tym razem jednak postanowiłem w końcu zapoznać się z jedną z jego lżejszych produkcji czyli tytułowymi „Nieustraszonymi pogromcami…”.

Zacznę może od małej ciekawostki. Otóż dystrybucję w Ameryce tego obrazu Polański powierzył swojemu przyjacielowi… na tyle mu ufał, że w kontrakcie umieszczono zapisu pozwalający na zmiany końcowej wersji filmu. I niestety zapis ten później strasznie go rozwścieczył, gdyż amerykański dystrybutor pozmieniał w filmie mnóstwo rzeczy: od dubbingu, przez wycięcie kilku – co odważniejszych – scen, przez muzykę (oryginalnie eksperymentalne kompozycje Krzysztofa Komedy) po zakończenie. Ingerencja to spowodowała totalna klapę finansowa filmu w Ameryce. Wersja europejska na szczęście nie została pocięta.

Przejdźmy jednak do samej fabuły. Mamy tu do czynienia z pastiszem standardowej opowieści o wampirach (konkretnie – mitu Drakuli). Dwóch ‚nieustraszonych’ pogromców wampirów, niedoceniony naukowiec (bardzo podobny z aparycji do Einsteina 😉 wraz ze swoim młodym asystentem (w tej roli sam Polański) przybywają do mroźnej, a jakże by inaczej, Transylwanii. Dalej jest zgodnie ze schematem… z drobnymi, acz zabawnymi, odstępstwami…

Film opiera się w większości na komizmie sytuacyjnym. Choć kilka motywów jest interesujących, nawet dzisiaj, to całość jednak ma nieco zbyt wolne tempo jak na aktualne standardy.
Aktorsko nie jest źle (chyba jedynie do samego Polańskiego można by się przyczepić ;).  Mamy tu też jedno z nielicznych okazji podziwiać (tragicznie zmarłą) żonę Polańskiego – Sharon Tate, akurat jej uroda bynajmniej się nie zestarzała.

Jako pastisz produkcja Polańskiego broni się nawet dzisiaj, niestety jako film… po ponad 40 latach od jego nakręcenia, już tak średnio. Dlatego też mogę go polecić głównie miłośnikom tego rodzaju produkcji, historii kinematografii bądź tym, którzy chcą sobie przybliżyć filmografię Polańskiego.

Komu powinien się spodobać:

  •   miłośnikom wampirycznych pastiszy,
  •   warto zobaczyć Sharon Tate,
  •   fanom muzyki eksperymentalnej w wykonaniu Krzysztofa Komedy,
  •   ponownie film dla kinomaniaków,

Kto powinien unikać:

  • wszyscy, których rażą produkcje niskobudżetowe (ten film taki był i to widać),
  • jeżeli nie przepadacie za humorem sytuacyjny, to tutaj taki właśnie przeważa

Moja subiektywna ocena: 6/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej informacji o filmie:  Nieustraszeni Pogromcy Wampirów na FilmwebieFearless Vampire Killers na IMDB

2 myśli na temat “Film: Nieustraszeni pogromcy wampirów (Fearless Vampire Killers)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s