Jak wybierać filmy na Nowe Horyzonty.

Wielkimi krokami zbliża się kolejna edycja festiwalu filmowego Era Nowe Horyzonty. Jako stały bywalec, również w tym roku zamierzam w nim uczestniczyć i jak co roku pojawiają się dylematy „na co pójść” czyli w jaki sposób wyselekcjonować 20-30 filmów z ponad 400, które będą wyświetlane. Bazując na swoim doświadczeniu wypracowałem własny algorytm selekcji. Pozwolicie więc, że podzielę się nim z Wami (nawet jeżeli macie własny sposób myślę, że lista wyświetlanych filmów z ocenami z największych portali filmowych przyda się każdemu).

Pierwszą rzeczą, od której rozpoczynam przygotowania każdego roku, jest lista wszystkich filmów wraz podstawowymi informacji oraz ocenami z dwóch największych serwisów filmowych: amerykańskiego IMDB i polskiego Filmwebu. Jest to cenna zestawienie, gdyż pozwala już na wstępie wyeliminować ewidentne pomyłki. Z moich obserwacji wynika, że niezłe filmy mają najczęściej powyżej 7 na Filmwebie i powyżej 6 na IMDB. Filmy z oceną mniejszą niż 5 na Filmwebie i 4 na IMDB bez żalu można sobie darować. Oczywiście ważny jest tu spójnik „i” gdyż zdarza się, że oceny na tych serwisach różnią się dosyć drastycznie.
Osobiście bliższy mi jest gust europejczyków (Polaków?) i w większości przypadków ocena na Filmwebie (przy odpowiednio dużej liczbie głosów) częściej pokrywa się z moimi odczuciami (zazwyczaj mieszczą się w przedziale +/- 1 punkt). Z drugiej strony IMDB jest jednak międzynarodowym portalem, więc baza ta zawiera zdecydowanie więcej tytułów i jest większa szansa, że ktoś widział i ocenił jakąś bardziej niszową produkcję.

Oto więc zestawienie filmów na tegoroczne Nowe Horyzonty (nie zawiera ocen filmów krótkometrażowych)

Lista taka, wbrew pozorom, jeszcze nie rozwiązuje problemu. Wynika to z faktu, że na Nowych Horyzontach pojawia się wiele filmów nowych lub na tyle niszowych, że nie znalazło się wystarczająco dużo widzów, którzy je ocenili. Dlatego oprócz samej oceny, w niektórych przypadkach, widzicie liczbę głosów (pojawia się ona w przypadku, gdy jest ich mniej niż 100). Gdy ilość ich jest mniejsza niż 10, podchodźcie do średniej oceny z bardzo dużym dystansem (a najrozsądniej, tak jakby jej w ogóle nie było).

Czy jest to optymalny algorytm i zagwarantuje Wam, że nie traficie na jakieś wtopy? Niestety nie. Nowe horyzonty jest festiwalem z tak eksperymentalnym programem, że czasami filmy ze stosunkowo wysokimi ocenami nie koniecznie muszą trafić w Wasze gusta. Z drugiej strony zdarzają się niedocenione perełki. Dlatego też kolejny etap analizy to sprawdzenie reżysera/twórców danej produkcji. Być może w przeszłości mieliście okazję oglądać jakiś inny film tych twórców lub chociaż słyszeliście o nich i możecie się mniej więcej spodziewać na co traficie.

W przypadku braku jakichkolwiek informacji pozostaje nam zdać się na opis w katalogu. Przy czym tu też dobrze mieć pewne doświadczenie w ich czytaniu, gdyż autorzy często w delikatny sposób sugerują typ filmu (szczególnie zwróćcie uwagę na takie określenia jak „nieśpieszne tempo, kontemplacyjny, powolny ” etc).

Kolejnym kryterium to długość filmu. Nie jest ono zbyt miarodajne jeżeli chodzi o jego jakość ale czasami po prostu lepiej obejrzeć 2 krótsze produkcje niż jedną dłuższą, która może okazać się totalną dłużyzną i stratą czasu. (Zastanówcie się dwa razy zanim wybierzecie się na seans trwający więcej niż 200 minut).

Inną formą optymalizacji jest dobór godziny projekcji. Nocne szaleństwa są fajne ale wstawanie następnego dnia na pierwszy seans może być bardzo ciężkim doświadczeniem. Jeżeli nie chcecie tylko „zaliczać” filmów, to warto brać to też pod uwagę.

Dodatkowe spostrzeżenie, już bardzo osobiste, to fakt, że staram się nie wybierać nowych filmów polskich. Powód takiego postępowania jest bardzo prosty, dostęp do nich (kino, tv, DVD) jest powszechny i na pewno nie będzie problemu aby obejrzeć je w przyszłości. Czego na pewno nie można powiedzieć o kinie argentyńskim, nowozelandzkim czy norweskim. Wyjątki robię tylko dla klasyków polskiej kinematografii, gdzie można odkryć naprawdę świetne polskie filmy z lat 50-70, które trudno dostać na DVD (jak np. zeszłoroczna retrospektywa Hasa).

Nie polecam natomiast seansów na rynku. Nie ze względu na repertuar (bo ten jest zazwyczaj ciekawy – w końcu musi trafić w gusta bardziej przypadkowej widowni) ale na fakt, że odbiór filmu najczęściej jest gorszy niż w sali kinowej. Chodzi głównie o brak/niewygodne miejsca siedzące, losową pogodę oraz nieustanny gwar w tym najczęściej tłocznym miejscu. Osobiście jeżeli mam wybór między seansem na rynku, a w kinie –  wybieram to drugie. (Oczywiście mówię tu o sytuacji kiedy chcemy iść na na „film”, a nie na „rynek”).

Wszystkie te wskazówki są oczywiście bardziej przydatne, tym którzy kupują bilety i muszą zdecydować się na selekcje filmów przed festiwalem. W przypadku posiadania karnetu sytuacja jest nieco prostsza, gdyż zawsze można w trakcie festiwalu dostosowywać swój plan do opinii i komentarzy innych uczestników festiwalu.

Czy jest to optymalny algorytm? Na pewno nie, bo… po prostu takiego nie ma ;). Każdy ma inny gust i preferencje, a Nowe Horyzonty są też po to, aby odkrywać niezbadane przestrzenie twórczości filmowej. Z drugiej strony choć od czasu do czasu zdarzają się filmy, które przypominają jak piękne może być życie. Niestety są też takie, które pokazują jak straszny może być film. I dlatego warto jednak robić jakąś selekcję 😉

4 myśli na temat “Jak wybierać filmy na Nowe Horyzonty.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s