Nowe Horyzonty 2011: Podsumowanie część 2.

Po pierwszej części podsumowania z tegorocznej edycji festiwalu Nowe Horyzonty czas na kolejną, opisująca większość z pozostałych filmów, które miałem okazję obejrzeć podczas tej imprezy.

Pewien dżentelmen / Ganske snill mann, En (reż. Hans Petter Moland)

Kino skandynawskie w pełnej krasie. Słodko-gorzka historia o człowieku, który wyszedł z więzienia i próbuje ułożyć sobie życie, choć żona go opuściła, syn nie poznaje a dawne znajomości ze świata przestępczego oczekują pewnych zobowiązań. Komedio-dramat potrafiący mówić o rzeczach trudnych w prze-zabawny sposób.

Moja subiektywna ocena: 8/10

Więcej o filmie: Filmweb, IMDB

Kieł / Kynodontas (reż. Giorgos Lanthimos)

Tym razem wariacja na temat Osady (M.N Shyamalana). Rodzice odgradzają od świata trójkę swoich dzieci tworząc im alternatywną rzeczywistość w którym panuje oddzielny system wartości, postrzegania rzeczywistości, a nawet język czy sposoby spędzania wolnego czasu. Nie, aż tak mocne jak bywają filmy choć by von Triera ale obiektywne oko kamery pozostawia widza samego z przemyśleniami bez zbędnego komentarza czy moralizatorstwa.

Moja subiektywna ocena: 7/10

Więcej o filmie: Filmweb, IMDB

Hadewijch (reż. Bruno Dumont)

O tym jak zakochana w Chrystusie chrześcijanka spotyka zagorzałego islamistę czyli o szukaniu miłości absolutnej, samotności, fanatyzmowi i wierze. Choć temat intrygujący to pokazany w mało ciekawy i  przekonujący sposób.

Moja subiektywna ocena: 5/10

Więcej o filmie: Filmweb, IMDB

Brazil (reż. Terry Gilliam)

Podobno najlepszy film Gilliama, z czym niestety nie mogę się zgodzić. Jak zwykle u tego reżysera fantastyczne wykreowany świat wraz z dekoracjami, a dodatkowo świetnie przedstawiony absurd państwa urzędniczego niestety stanowią tylko tło dla mało oryginalnej i wciągającej historii miłosnej.

Moja subiektywna ocena: 7/10

Więcej o filmie: Filmweb, IMDB

Dubaj we mnie/ The Dubai in Me (reż. Christian Von Borries)

Film dokumentalny o tym jak potęga Dubaju powstaje kosztem nielegalnych imigrantów. Niestety materiału wystarczyło na 30-40 minut, a reżyser postanowił zrobić z tego prawie 90. Przez dłuższy czas więc się nudzimy słuchając narratora (sam reżyser stwierdził, że nie ma sensu go słuchać), który tylko czasami ma coś ciekawego do powiedzenia. Postawienie kamery w 4 miejscach w Dubaju i nagrywania tego co się dzieje na ulicy nie robią z tego filmu dobrego dokumentu. Zmarnowany pomysł.

Moja subiektywna ocena: 4/10

Więcej o filmie: Filmweb, IMDB

Rozstanie/ Jodaeiye Nader az Simin (reż. Asghar Farhadi)

Irański film, który zaczyna się jak dramat rodzinny by skręcić w rejony kryminału i dramatu sądowego. Zahacza przy okazji o wiele tematów związanych z moralnością, religią, odpowiedzialnością, prawdą i sumieniem. Robi to nie dość, że inteligentnie, to jeszcze interesująco stawiając widzowi wiele pytań i dylematów  w stylu „kto ma rację”, „co ja bym zrobił na miejscu bohaterów”, „gdzie leży prawda i czy zawsze jest najważniejsza”. Świetna rzecz. Reżyser trafił na moją osobistą listę „chcę zobaczyć więcej jego filmów”.

Moja subiektywna ocena: 9/10

Więcej o filmie: Filmweb, IMDB

Grawitacja była wtedy wszędzie/ Gravity Was Everywhere Back Then (reż. Brent Green)

Film o człowieku, który postanowił wybudować dom dla swojej śmiertelnie chorej żony… nie był to zwykły dom. Historia choć niezbyt wesoła opowiedziany z sporym poczuciem humoru. Ciekawa poklatkowa realizacja zdjęć choć w dłuższej formie nieco męcząca. Film trochę nużący więc pomimo ciekawej formy i podejścia do tematu z dystansem taka przeciętna ocena. (Jeżeli chodzi natomiast o postać samego reżysera który pojawił się przed i po seansie to strasznie sympatyczny i wyluzowany gość).

Moja subiektywna ocena: 5/10

Więcej o filmie: Filmweb, IMDB

Melancholia (reż. Lars von Trier)

Najnowszy film Larsa von Triera, pomimo mocno surrealistycznego początku oraz tematyki związanej z końcem świata jest jednym z „lżejszych” jego filmów (czytaj nie znęca się on zbyt mocno psychicznie nad widzem ;). Nieźle ale po tym reżyserze można było się spodziewać czegoś bardziej spektakularnego. Niezła rola Kirsten Dunst.

Moja subiektywna ocena: 7/10

Więcej o filmie: Filmweb, IMDB

Magic Trip (reż. Alison Ellwood)

Ken Kesey autor „Lotu nad kukułczym gniazdem” wyrusza w podróż psychodelicznym autobusem do Nowego Yorku przez całe stany wraz z grupką mniej lub bardziej znajomych. Rekonstrukcja tej szalonej podróży z LSD w tle.

Moja subiektywna ocena: 6/10

Więcej o filmie: IMDB

Człowiek na torze (reż. Andrzej Munk)

Kryminał Andrzeja Munka o etosie pracy kolejarz wtedy, gdy PKP jeździło jeszcze o czasie. Dosyć interesujący.

Moja subiektywna ocena: 7/10

Więcej o filmie: Filmweb, IMDB

Separado! (reż. Dylan Goch, Gruff Rhys)

Gruff Rhys, muzyk między innymi z grupy Super Furry Animals,  wyrusza do Patagonii w celu odkrycia swoich walijskich przodków. Lekko odjechany i momentami psychodeliczny dokument, w którym oprócz historii Walijczyków, którzy wyemigrowali do tej części Ameryki Południowej, poznajemy kilku lokalnych artystów oraz fragmenty kilka koncertów danych lokalnej publiczności. W tle mamy mniej i bardziej eksperymentalne utwory autora. Jak na obraz muzyczny dźwięk był zdecydowanie przesterowany.
Z filmu niewątpliwie pozostaje w pamięci jedna z piosenek „Gyrru, Gyruu, Gyruu” („Jadę samochodem”).

Moja subiektywna ocena: 5/10

Więcej o filmie: Filmweb, IMDB

Moja łódź podwodna / Submarine (reż. Richard Ayoade)

Film o pewnym nastolatku i jego problemach z akceptacją wśród rówieśników, dziewczyną, rodzicami etc. Choć na pierwszy rzut oka nie wygląda to zbyt oryginalnie to przyznaje, że jednak jest. Nieco absurdalne, gdzie błahe problemy mieszają się z tymi śmiertelnie poważnymi, a każdy z nich musi znaleźć odpowiedni priorytet w życiu bohatera. Jest zabawnie (pomimo nie zawsze trywialnych problemów) i w sumie sympatycznie.

Moja subiektywna ocena: 7/10

Więcej o filmie: Filmweb, IMDB

W przyszłości / En el futuro (reż. Mauro Andrizzi)

Film rozpoczyna się długą sceną pocałunków różnych par. Następnie wysłuchujemy kilka opowiedzianych historii dotyczących miłości. Przy czym są to historie zarówno romantyczne, jak i dotyczące bardziej cielesnej strony tego uczucia, zarówno wśród par hetero i homoseksualnych. Całość ciekawa choć bardzo nie równa. Połowa z opowiadań jest naprawdę intrygująca, a druga już zdecydowanie mniej.

Moja subiektywna ocena: 6/10

Więcej o filmie: Filmweb, IMDB

W ostatniej części, niejako na deser, zostawiłem ostatnie dwa filmy z gatunku pinku eiga – czyli popularnie określane przez publiczność festiwalową „japońskie pornole” 😉

Jak to mówią stay tuned

Reklamy

8 myśli na temat “Nowe Horyzonty 2011: Podsumowanie część 2.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s