Strona główna > Film, Wydarzenia > American Film Festival 2011: Część III – Piątek

American Film Festival 2011: Część III – Piątek

Nowa wersja Biznesu Filmowego miała swoją premierę, czas więc dokończyć sprawozdanie z tegorocznego American Film Festivalu. Po relacji z środy i czwartku, dziś pora na piątek i cztery kolejne pozycje filmowe.

Talerz i łyżka (2010) / Dish & the Spoon, The (reż. Alison Bagnall)
Rozpoczęło się od ostrej jazdy samochodem. Główna bohaterka, Rose, dowiaduje się, że zdradza ją mąż i z obłędem w oczach pędzi przed siebie. W końcu dociera nad wybrzeże i w opuszczonej latarni morskiej natrafia na przemarzniętego chłopaka, który przybył z Anglii. Wycieńczony młodzieniec wymagana opieki, więc Rose, której brakuje nieco pieniędzy, postanawia skorzystać z hojności przypadkowego znajdy i przechować go w domku letniskowym przez jakiś czas.

Od tej pory zaczyna się dosyć oryginalny etap poznawania się dwojga ludzi. Pochodzących z różnych środowisk i mających inne problemy. Wspólnie robią sobie odskocznie od rzeczywistości, będą gdzieś pomiędzy światem dzieci a dorosłych, realizują różne zabawy i dziwne pomysły.

Ostrzegam płeć piękną, że nie ma tu seksu i nie jest to komedia romantyczna. Raczej taki komedio-dramat z gatunku tych bardziej sympatycznych i miejscami zabawnych.

W filmie występuje Greta Gerwig (zapamiętajcie to nazwisko bo jeszcze się pojawi w moich relacjach) oraz… intrygujący (nie bardzo wiem jak to opisać) Olly Alexander.

Moja subiektywna ocena: 7/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmwebie, IMDB

Przyszłość  (2011) / Future, The (reż. Miranda July)
Film Mirandy July, którą poznałem na zeszłorocznym AFF dzięki “Ty i ja i wszyscy, których znamy”. Najnowszy obraz tej reżyserki zaczyna się w podobnym klimacie. Otóż para mieszkająca, od jakiegoś już czasu, ze sobą, postanawia, jako oznakę odpowiedzialności, za 30 dni, zaadoptować chorego kota. Do tego czasu mają korzystać z wolności i pełni życia. Co to oznacza?

Przestaną marnotrawić swój cenny czas na internet, rzucą dotychczasową pracę i zaczną robić to co lubią. Poświęcą się hobby i rozwijaniem swojej osobowości.
Na szczęście nie jest to produkcja hollywodzka, tylko niezależna, więc takie hurraoptymistyczne nastawienie do życia, dosyć szybko zostaje zweryfikowane przez twardą rzeczywistość.

Brak stałej pracy to nie jest fajna sprawa, mnóstwo wolnego czasu wcale nie oznacza że wykorzystuje się go na coś pożytecznego, a wręcz przeciwnie jego nadmiar powoduje pojawienie się co raz to ryzykowniejszych pomysłów. Robienie tego, co kochamy nie koniecznie pozwala nam na utrzymanie się… ot można rzec, proza życia, z tym, że w wykonaniu Mirandy July, która potrafi bardzo oryginalnie podejść do otaczającego nas świata.

Choć pierwsze sceny zapowiadają lekki film, to w między czasie nie zawsze jest miło i przyjemnie. Żeby nie było, że nie ostrzegałem.

Czy kot doczeka się adopcji? Czy związek przetrwa? Co stanie się z bohaterami? Obejrzyjcie jeżeli macie dość tradycyjnych komedii romantycznych i nie boicie się konfrontacji z rzeczywistością.

Moja subiektywna ocena: 7/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmwebie, IMDB

Świadek oskarżenia (1957) / Witness for the Prosecution (reż. Billy Wilder)
Wracamy do retrospektywy Billiego Wildera. Kolejny kryminał, a właściwie dramat sądowy i ponownie na podstawie powieści klasyka tego gatunku, tym razem jest to Agatha Christie.
Do słynnego adwokata sir Wilfrida przychodzi młody człowiek oskarżony o zamordowanie wdowy, po której miał dziedziczyć duży majątek. Sprawa wydaje się skomplikowana, a adwokat tuż po chorobie i zakazem przepracowywania się. Pikanterii dodają nieoczekiwani świadkowie, tajemnicza femme fatale oraz żona oskarżonego.

Świetny scenariusz z błyskotliwymi i przezabawnymi dialogami oraz nieoczekiwanymi zwrotami akcji. Rewelacyjnym Charlesem Laughtonem w roli inteligentnego obrońcy i wyrachowana Marleną Dietrich z tajemniczą przeszłością.

Pozycja obowiązkowa nie tylko dla każdego fana kryminałów ale i wszystkich miłośników dobrych filmów.

Moja subiektywna ocena: 9/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmwebie, IMDB

Z dystansu (2011) / Detachment (reż. Tony Kaye)
Być może większości z Was, nazwisko reżysera tego filmu nie wiele powie. Jednak zapewne część osób skojarzy jego debiut czyli Więźnia nienawiści (America History X), poruszający, a miejscami, wstrząsający film opisujący środowisko amerykańskich neonazistów. I choć tym razem temat wydaje być się mniej elektryzujący, to jednak sam film wywołuje podobny poziom poruszenia.

A rzecz brzmi z pozoru niewinnie, bo przedstawia kilka tygodni z życia amerykańskiego nauczyciela w szkole publicznej. W opowiadanej historii, teoretycznie, nie mamy żadnych oryginalnych wątków. Reżyser pokazuje typowe tematy, które znajdziemy niemal we wszystkich podobnych produkcjach.

Mamy więc niepokornych i agresywnych uczniów, rodziców straszących sądami dyrektorów szkoły jak i nauczycieli, pomówienia o nietolerancje, czy molestowania seksualne. Młodych ludzi z nizin społecznych bez ambicji i myśleniu o własnej przyszłości. Pełne spektrum nauczycieli od młodych idealistów, przez tych wypalonych i cynicznych po zahukanych i przestraszonych. Nie obejdzie się bez prób samobójczych czy problemów rodzinnych. W końcu mamy kompletnie nie zainteresowanych swoimi dziećmi rodziców, którzy zrzucają całą winę za wychowanie na system.
I choć tematyka wydaje się oklepana, to Kaye, potrafił to sfilmować w pasjonujący sposób. Z jednej strony dynamicznie (choć jest to fabuła, to ogląda się jak połączenie dokumentu ze ujęciami rodem z MTV), z drugiej na tyle wiarygodnie i realistycznie, że przekleństwo “żebyś cudze dzieci uczył” napiera prawdziwe, przerażającego znaczenia.

Warto też wspomnieć o świetnej głównej roli Adriena Brodyego (nie jestem specjalnie jego fanem ale tutaj pokazuje, że tak powiem, prawdziwą “klasę”).

Mocna rzecz!

Moja subiektywna ocena: 9/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmwebie, IMDB

Reklamy
  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: