Strona główna > Gry i konsole > Gra: Yakuza 4

Gra: Yakuza 4

26 sierpnia 2012 Dodaj komentarz Go to comments

Po raz pierwszy z serią Yakuza zetknąłem się ponad dwa lata temu, kiedy to demo trzeciej części tej sagi wylądowało na europejskim PS Store. Demo, choć nieco odstraszało grafiką (gra wydana została w Japonii rok wcześniej niż dotarła do Europy) bardzo szybko wchłonęło mnie klimatem. Nie co dzień przecież ma się okazję pochodzić po tokijskiej dzielnicy Kamarucho (choć jest ona fikcyjna to oddaje klimat miasta), pełnej ludzi, neonów oraz nie spotykanych nigdzie indziej miejsc, nie wspominając już o możliwości wcielenia się w członka legendarnej Yakuzy.

Yakuza 4 – Announcement Trailer

Po tym obiecującym początku pozycja ta wylądowała na mojej prywatnej liście zakupów, choć nie na najwyższej pozycji, gdyż mimo wszystko obawiałem się czy otwarty świat wciągnie mnie na dłużej.

Od tego momentu minęło trochę czasu, w trakcie którego, pojawiła się czwarta część sagi, zawierająca kilka novum w serii. Pierwszą znaczącą zmianą jest możliwość kontroli czterema bohaterami, drugą kluby z hostessami, które, choć charakterystyczne dla serii, zostały wycięte z europejskiej edycji trzeciej części gry.

Stąd też kilka miesięcy po premierze trafiając  na okazję postanowiłem zacząć swoją przygodę z japońską mafią właśnie od 4 części.

Fabuła

Myśląc sandbox wydawało mi się, że gra nie będzie posiadała interesującej fabuły i będzie ona tylko dodatkiem do eksplorowania świata. I tutaj było moje pierwsze zaskoczenie, gdyż gra napędzana jest głównie przez historię. Przez długą część rozgrywki nawet nie zauważyłem, że to sandbox, gdyż opowieść była na tyle wciągająca, że nie miałem ochoty zbaczać z głównych jej torów.

Wciągając opowieść prezentowana jest w bardzo filmowy sposób. Scenki przerywnikowe są bardzo dobrze wyreżyserowana i świetnie się je ogląda, choć fabuła jest z gatunku tych na pograniczu bajki (honor, przyjaźń, posłuszeństwo, rodzina) i… opery mydlanej. W historii przewija się mnóstwo postaci i bohaterów, których losy w różny sposób, i w różnej “czasoprzestrzeni”, się splatają. Natrafimy w niej na wiele nie oczekiwanych zwrotów akcji, specyficzny humor ale też sporo scen brutalnych. Nie zabraknie też typowo melodramatycznych wyciskaczy łez.

Pomimo częstych uśmieszków na ustach, wynikających z momentami naiwnej historii, całość śledzi się z nieustającym zainteresowaniem. Pamiętajcie też o cały tle, na którym odgrywają się wydarzenia, czyli japońskiej kulturę i mentalność (znacznie bardziej różne od naszych) i otrzymujemy bardzo orientalne ale przede wszystkim smaczne danie.

Yakuza 4 – Story trailer

Bohaterowie

Wspomniałem już, że przyjedzie nam kierować losami czterech bohaterów. Mamy tu do czynienie nie tylko z różnymi ich typami oraz osobowościami ale również specyficznymi historiami, problemami po innym sposobem walki każdego z nich.

Przyjdzie wiec nam wcielić się w postać oryginalnego pożyczkodawce pieniędzy, który poddaje swoich klientów oryginalnym testom. Uzależnionego od hazardu policjanta, który przybył do Japonii jako emigrant, a jego uczciwość może wzbudzać wątpliwości. Więźnia odsiadającego wyrok za wielokrotne zabójstwo, aż w końcu po dawnego bosa Yakuzy, który przeszedł na “emeryturę” i prowadzi sierociniec na Okinawie.

Historie tych postaci oczywiście są bardzo skomplikowane i wielowątkowe, a w trakcie gry poznacie ich zawiłe losy bardzo szczegółowo. Oczywiście nie wszystko okaże się tak proste, jak wygląda na pierwszy rzut oka.

Oprócz głównych bohaterów w trakcie naszych przygód natkniemy się na bardzo szeroką gamę postaci z którymi przyjedzie nam częściej lub rzadziej się spotykać. Ich galeria jest bardzo zróżnicowane pod każdym względem (płci, wieku, statusu, zawodu) niektóre z nich są zabawne inne tragiczne, a część z kolei bardzo niebezpieczna.

Yakuza 4 – Character trailer

Mechanika

Sama gra polega na odkrywaniu świata i podążaniu do konkretnych lokacji w celu pchnięcia fabuły do przodu. Przemieszczamy się najczęściej pieszo, okazjonalnie możemy skorzystać z taksówki, aby dostać się do odleglejszych części miasta.

Najważniejszym jednak elementem, z którego będziemy mieli do czynienia to walka. Najczęściej jest to walka wręcz wraz z użyciem broni białej (o ile można tak nazwać wszystko co da się wziąć do rąk), a tylko sporadycznie będziemy mieli możliwość użycia broni palnej.

Walka jest jednak bardzo ekscytującą. Choć prosta do opanowania (nawet wciskając w miarę losowe klawisze na początku nie powinniśmy mieć problemów z przeciwnikami) wymaga nieco wprawy by poradzić sobie z najtrudniejszymi bossami, których paradoksalnie spotykamy na początku przygód z danym bohaterem.

Walki są bardzo dynamiczne, efektowne ale też brutalne, a przede wszystkim satysfakconujące nawet po wielu godzinach rozgrywki. Dopracowanie tego element, w sumie, nie powinno być zaskoczeniem, skoro twórcami gry są ludzie z Segi, odpowiedzialnej m.in za Virtua Fightera.

Wspominałem już, że oprócz gołych pięści możemy używać różnej broni białej (kije, noże, miecze, katany, paralizatory), a także elementy małej architektury (ławki, rośliny ozdobne w doniczkach, znaki, beczki, a nawet rowery). Jest tego cała masa i ostrego łupnia można dać przeciwnikom na wiele sposobów.

Innym dynamicznym elementem są pościgi w trakcie, których musimy kogoś złapać (lub przed kimś umknąć). Oprócz lawirowania miedzy przechodniami, mamy możliwość rzucać tym co wpadnie nam w ręce (czyt. zbierzemy z ulicy).

Yakuza 4 – Battle trailer

Mini gry

Kolejną charakterystyczną cechą serii są liczne mini gry. Zapewniam, że każdy znajdzie coś dla siebie. Oprócz w miarę standardowych w stylu dartsów, tenisa stołowego czy bilard. Możemy zrobić sobie wypad do spa, do baru karaoke, pograć w baseballa, kręgle czy golfa, a nawet powędkować. Miłośnicy hazardu mogą zajrzeć też do kasyna, a gier planszowych, do specjalnie dla nich przeznaczonych klubów. Jest też coś dla miłośników kolekcjonerstwa.

Wśród mini gier, znajdą się też tak nietypowe jak trenowanie młodych adeptów walk, karaoke czy szkolenie hostess (dobieranie makijażu, ubioru, dodatków etc). W pewnym momencie dotrzemy też do podziemia, gdzie odbywają się nielegalne turnieje walki. Ogólnie zabawy na dziesiątki, a może nawet setki godzin.

Hostessy

Jednym z oryginalniejszych pomysłów i konceptów, na który natraficie w tej grze, są kluby z hostessami. Otóż w Japonii istnieją specjalne kluby, w których można umawiać się z hostessami na wspólne spędzanie czasu. Wygląda to tak, że przychodzi się do takiego klubu, gdzie poznajemy kilka młodych dziewczyn, z którymi możemy przeprowadzić wstępną konwersacje na ogólne tematy (hobby, pochodzenie, sposoby spędzania czasu etc). Po takim wstępie możemy sobie wybrać partnerkę do dalszych konwersacji. Wówczas to tematy schodzą na bardziej osobiste, gdzie dowiadujemy się o tym co dana dziewczyna lub robić, jak spędza czas czy jakie ma problemy osobiste bądź zawodowe.

Choć być może z opisu wygląda to mało ekscytująco, to zapewniam, że wciąga. Dodatkowo możemy rozpalać w naszej podopiecznej sympatię do siebie. Mamy kilka sposobów aby to zrobić: możemy odpowiednio prowadzić konwersację, rozpieszczać ją prezentami bądź nawiązywać bliższa więź duchową poprzez udzielanie jej odpowiednich porad lub prowadzenie dyskusje na interesujące ją tematy. Tutaj przydaje się pamiętanie o zwyczajach, sympatiach, lękach czy problemach danej dziewczyny, gdyż bazując na tej wiedzy, możemy odpowiednio prowadzić rozmowę i powodować radość bądź przeciwnie złość u naszej rozmówczyni.

W końcu odpowiednia łącząc wszystkie powyższe elementy może doprowadzić nas to do randki w trakcie której możemy ją zabrać do jakiegoś klubu, restauracji bądź na zakupy. Oprócz miłego spędzania czasu, w miarę nawiązywania bliższych stosunków z daną dziewczyną dowiadujemy się o jej problemach, co w konsekwencji będzie owocować dodatkową misją poboczną.

Yakuza 4 – Hostess trailer

Questy

W grze mamy ponad 60 questów. Z punktu widzenia mechaniki, większość zadań pobocznych będzie ograniczała się do stoczenia z kimś walki, znalezienie jakiegoś miejsca/artefektu lub pościgu/ucieczki. Część z nich oferuje dodatkowe specjalne mini gierki.

Niektóre questy są proste inne wieloetapowe. Zyski z ich wykonania też są różne. Czasami jest to gotówka innym razem jakiś przedmiot lub odblokowanie jakiejś lokacji. Możemy się też nauczyć nowych ciosów bądź zawrzeć nowe znajomości.

To co w nich najbardziej interesujące to fakt, że większość zadań posiada jakąś interesującą, zabawną, a czasami bardzo dziwną historię (albo każdą z tych cech) i dla niej samej warto je wykonywać. Tutaj najlepiej widać różnice w mentalności pomiędzy wschodnią i zachodnią kulturą. Zapewniam Was, że tak oryginalnych questów na poziomie fabularnym nie spotkacie w innych sandboxach.

Revelations

Na oddzielną uwagę zasługują, tak zwane, revelations. Są to wydarzenia, na które można się natknąć spacerując po różnych lokacjach, które pozwalają na poznanie nowych technik walki. Polega to na tym, że w pewnym momencie włącza się scenka przerywnikowa, która obrazuje pewną, najczęściej zabawną lub oryginalną historyjkę, w trakcie której, następuje sekwencja QTE oraz pytanie w jaki sposób została wykorzystana dana technika. Jeżeli nie pomylimy się, odblokujemy nowy cios wzbogacający nasz styl walki, jeżeli nie, to za jakiś czas powinniśmy wrócić w to miejsce i spróbować ponownie.

Lokacje

W trakcie całej historii przyjdzie odwiedzić nam wiele lokacji. Począwszy od różnych miast (Tokyo, Okinawa) przez konkretne miejscówki (bary, sklepy, kluby, kasyna, charakterystyczne budynki, podziemia). Dostęp do poszczególnych miejsc otrzymujemy wraz z rozwojem fabuły i wykonywaniem konkretnych zadań.

Technikalia

Jeżeli chodzi o grafikę to wydaje mi się, że uległa ona poprawie w stosunku do części trzeciej i nie odstrasza tak bardzo. Nieco bardziej archaiczne jest prowadzenie dialogów. Tylko część z nich jest nagrana i odczytywana przez aktorów. Pozostałe przypominają gry przygodowych z lat 80-tych czyli dymki, choć budzą na początku pewną zdziwienie to jednak są zrozumiałe jak pozna się liczbę dialogów i tekstów w grze (w końcu nie jest to produkcja z takim budżetem jak GTA).

Z biegiem czasu przyzwyczaja się do tego typu prowadzenia rozmów i nawet ma ono swoje zalety, gdyż możemy szybciej “przeklikać” pewne partie tekstu. Nie traktujcie więc tego jako wady (w niektórych recenzjach jest to zaliczane do wad), a specyfikę gry, która w dłuższej perspektywie się sprawdza.

Warstwa dźwiękowa jest dobra. Oryginalnie lektorzy (japońscy) są świetni i kwestie mówione pozwalają wczuć się w japoński klimat historii. Co do muzyki to nie uświadczymy tu hitowego soundtracku jaki możemy spotkać w zachodnich produkcjach tego typu. Mimo wszystko muzyka dobrze oddaje nastrój sytuacji i współgra z całymi klimatem.

Podsumowanie

Yakuza to moim zdaniem mocno nie doceniona u nas gra. Choć niewątpliwie skierowana jest do osób otwartych na nowe doświadczenia jest bardzo interesujący i oryginalnym tworem przybliżającym nam kulturę i mentalność kraju kwitnącej wiśni.

Nawet Ci, których nie specjalnie fascynuje ten dalekowschodni kraj, powinni być zadowoleni. Na samym poziomie rozgrywki gra bowiem, spokojnie się broni, a ciekawa historia i egzotyczne dla nas otoczenia jest dodatkowym wabikiem. Ponadto do dyspozycji mamy mnóstwo różnorodnych mini gierek, oraz zadań pobocznych, które potrafią wciągnąć na wiele godzin.

Dzięki różnorodnym emocją, które nam towarzyszą, rozbudowanej fabule oraz filmowości na pewno produkcja ta zostanie doceniona przez miłośników dziesiątej muzy, z drugiej strony tak soczystego i brutalnego systemu walki może pozazdrościć jej wiele podobnych produkcji. Choć nie jest to gra dla każdego to warto dać jej szansę bo jeżeli traficie z klimatem to może was miło zaskoczyć.

Grę skończyłem kilka miesięcy temu ale to dobry moment, aby sobie o niej przypomnieć co najmniej z trzech powodów.

Po pierwsze, część 3 leży już u mnie na półce i spokojnie czeka na większą ilość wolnego czasu.

Po drugie, niedawno zapowiedziano reedycję HD pierwszej i drugiej części, które ukazały się na poprzednich generacjach konsol. Na razie póki co tylko dla Japonii ale myślę, że to tylko kwestia czasu kiedy pozostała część świata otrzyma podobną informację.

Ostatni powód, to fakt, że zapowiedziano część piątą, tworzoną na nowym silniku graficzny oraz piątką bohaterów, których losy będziemy śledzić w nowych lokacjach. Nie pozostaje nic innego jak tylko czekać i nadrabiać zaległości.

P.S

Jest jeszcze jeden powód, mianowicie ostatnia premiera Sleeping Dogs, która klimatem oraz lokalizacją zbliża nas do japońskiej Yakuzy. Tam jednak wcielamy się w policjanta działającego pod przykrywką i starającego się rozpracować Hongkońską triadę. Pisałem o niej w najbardziej oczekiwanych grach tego roku. Pozycja jest na mojej liście zakupowej.

Advertisements
  1. Brak komentarzy.
  1. 30 sierpnia 2016 o 18:16

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: