Strona główna > Foto, Technologie i Gadżety > Pierwsze wrażenia: Aparat Sony NEX-5N

Pierwsze wrażenia: Aparat Sony NEX-5N

1 września 2012 Dodaj komentarz Go to comments

Jakiś czas temu opisywałem Wam swoje dylematy dotyczące zakupu nowego aparatu czyli rozważania dotyczące lustrzanki i kompaktu z wymienną optyką. Ostateczny mój wybór padł na ten drugi typ, a konkretnie wspominany w tytule, Sony NEX 5N. Od zakupu minęło już kilka miesięcy oraz kilka tysięcy, zrobionych, zdjęć. Miałem więc już nieco okazji na wypróbowanie tego sprzętu, czas więc podzielić się z Wami swoimi pierwszymi wrażeniami z jego użytkowania.

Od razu zaznaczam, że jeżeli chcecie poczytać o dystorsja, aberracja chromatyczna, czy astygmatyzmach to odsyłam Was do specjalistycznych testów przeprowadzanych przez profesjonalnie zajmujące się tym portale (linki znajdziecie na końcu tego wpisu). Tutaj skupię się na własnych odczuciach dotyczące użytkowania tego aparatu bazując na moich wcześniejszych doświadczeń z kompaktami (głównie Canona).

Na dobry początek pierwsze zdjęcie.

Zdjęcie plakatu z wykorzystaniem funkcji HDR (BW HighContrast)

Budowa

Dla przypomnienie, kategoria kompaktów z wymienną optyką, w założeniach, ma łączyć ze sobą najlepsze cechy aparatów kompaktowych (rozmiar, uniwersalność, różnorodność trybów i opcji) oraz lustrzanek (szybkość ostrzenia i jakość zdjęć). Nie będę Was zanudzał specyfikacją techniczną, gdyż bez problemu znajdziecie ją na stronie producenta. Zachęcam Was za to do zapoznania się z poniższym filmikiem, który w prosty sposób prezentuje najważniejsze cechy tego typu aparatów.

Film prezentujący charakterystykę systemu NEX

Rozmiar i wielkość

Body” aparatu jest bardzo małe i porównać je można z mniejszymi kompaktami. Niestety sam korpus nie wystarcza do tego aby robić zdjęcia. Potrzebny jest też obiektyw. I te, w stosunku do korpusu, są już stosunkowo duże (choć wciąż relatywnie nie wielkie  i dosyć lekkie, jeżeli przyrównać ich do obiektywów stosowanych w standardowych lustrzankach).

Po połączeniu tych obydwu elementów aparat nie jest już, aż tak imponująco mały i przegrywa w tej kategorii ze standardowymi kompaktami. Nadal natomiast jest on zdecydowanie mniejszy i lżejszy od nawet najmniejszych lustrzanek.

Ergonomia

Niewielki rozmiar korpusu niestety ma swoje wady, gdyż cierpi na tym ergonomia. Nie chodzi mi bynajmniej o trzymanie aparatu w dłoniach, gdyż leży w nich całkiem dobrze, a obsługę menu. Do tego elementu mam największe zastrzeżenia. NEX posiada bardzo mało przycisków, a co za tym idzie, możliwości szybkiego przestawiania zaawansowanych trybów i opcji (szczególnie w trybach tematycznych) jest bardzo skromna. Aby zmienić tryb zdjęć na inny trzeba około 3 kliknięć (podczas gdy kompaktach Canona można to było zrobić pojedynczym przesunięciem kółka wyboru trybów). Sytuację odrobinę ratuje dotykowy ekran (którego największą zaleta jest możliwość ustawienia fokusa na wskazanym palcem obiekcie) oraz możliwość przypisania własnych skrótów do części przycisków (dostępna w przypadku bardziej kreatywnych trybów).

Mimo wszystko obsługa nie jest tak szybka i bez problemowa, jeżeli porównamy ją z innymi kompaktami (o lustrzankach nie wspominając). Domyślam się, że jest to zabieg celowy, gdyż wyższy model (NEX-7), ma aż 2 pokrętła regulacyjne. Niestety, kosztuje prawie dwa razy więcej.

Niedawno pojawił się też pierwszy kompakt z wymienną optyką od Canona, i niestety posiada one tę samą wadę, z niewiadomych przyczyn, projektanci pozbyli się kółka wyboru trybów. Jak widać jest to standardowe działanie producentów przy sprzęcie z tego segmentu.

Z innych elementów wpływających na jego ergonomie trzeba wspomnieć o braku wizjera, co może być dla niektórych istotną wadą, a także wbudowanej lampy błyskowej. Ta druga na  szczęście jest dołączona w zestawie jako akcesorium i można ją w prosty sposób przypiąć do korpusu. (Ciekawostką jest, że nowy model z niższej serii NEX 3F, posiada już wbudowaną w korpus lampę. Natomiast następca NEX 5N czyli NEX 5R nadal jej nie ma).

Oprogramowanie firmowe

Choć ergonomia jest pewnym problemem to zaskakująco dobrze spisuje się tutaj oprogramowanie firmowe. Aparat posiada tryb inteligentne auto, które samo rozpoznaje rodzaj sceny i dobiera odpowiedni program. Predykcja jest zaskakująco trafna. Stąd też w przypadku codziennego/wycieczkowego pstrykania fotek, nie będziecie zbyt często zmuszeni do zmiany trybów.

Jeżeli chodzi o zaimplementowane w aparacie algorytmy to na małe mistrzostwo świata zasługuje zakres dynamiki i automatyczny balans bieli. Odpowiednie jego dobranie w moich kompaktowych Canonach wymagało często ręcznej modyfikacji tego parametru. Tutaj wykonywane jest „automagicznie” przez oprogramowanie. Nie będę starał się tego opisywać po prostu zobaczcie poniższe zdjęcie.

Widać szczegóły w ciemnych rejonach zdjęcia, a także dobrze jego jasną część. Oczywiście nadal możemy balans bieli dostosować ręcznie ale wygląda na to, że znacznie rzadziej będziecie musieli sięgać po tę funkcję.

Kolejnym świetnym patentem jest tryb panoramy (standardowej jak i 3D). Jest on wykonany tak, jak powinien wyglądać od początku swojego istnienia w aparatach. Jego użycie jest banalnie proste i intuicyjne. Otóż jedyne co musimy zrobić to nacisnąć spust migawki i powoli przesuwać aparat w odpowiednim kierunku. W tym momencie zostanie wykonana seria zdjęć. Całą resztę zrobi sprzęt, czyli poskłada zrobione w taki sposób fotografie w jedną całość. Efekty? Sprawdźcie poniżej.

Automatycznie składane panoramy.

NEX 5N posiada też kilka trybów kreatywnych. Moim zdaniem najciekawszym z nich jest wysoko-kontrastowy tryb zdjęć czarno-białych (HighContrast BW).

Innym efektownym trybem jest efekt polegający na wyfiltrowaniu tylko wybranego koloru. Niestety koloru nie możemy wybrać z dowolnej palety, a jesteśmy ograniczeni do czterech barw RGBY. Dodatkowo nie zawsze działa on idealnie (ma problemy z powierzchniami, na które patrzymy pod kątem).

Oczywiście jak na tak zaawansowany sprzęt mamy tutaj do dyspozycji klasyczny zestaw trybów określany jako PASM (Program/Aperture priority/Shutter speed priority/Manual). Dzięki czemu możemy dowolnie eksperymentować z własnymi ustawieniami.

Zdjęcia

Duży rozmiar matrycy oraz świetny przetwornik przekładają się naprawdę dobrą jakość zdjęć. Jest to zdecydowanie skok w porównaniu do moich starych kompaktów i z powodzeniem można je porównywać z rezultatami osiąganymi przez lustrzanki.

Głębia ostrości (czyli popularne rozmycie tła) w dużej mierze zależy od obiektywu. Tutaj macie przykład co można uzyskać standardowym kitem.

DSC00544

Takie efekty można uzyskać na obiektywie kitowym (SEL1855)

Przykładowe makro.

Makro

Aparat charakteryzuje się też wybitnymi możliwościami jeżeli chodzi o prace w kiepskich warunkach oświetleniowych. Sam zakres modyfikajci ISO znajduje się pomiędzy 100 a 25600. Standardowo gdy patrzę na takie liczby w specyfikacji, to dwie najwyższe wartości odrzucam jako chwyt marketingowy. Wg testów specjalistycznych portali w tym przypadku są one nadal użyteczne.

Zdjęcie z wykorzystaniem ISO3200 (robione „z ręki”)

Kolejny przykład ISO3200 z większą ilością szczegółów

W przypadku trybów automatycznych parametr ten może zostać ustawiony na wartość max. 3200. I zdjęcia nadal wyglądają bardzo dobrze i są stosunkowo mało zaszumione. Testy na ISO 6400 pokazują znaczne mniejsze szumy niż w przypadku lustrzanek (Canon EOS 600 czy Nikon D3100). A podobno ustawienie najwyższych wartości jest nadal akceptowalne.

ISO6400 robione bez statywu

ISO6400 fotka „z ręki”

Filmy

W teorii, aparat ten, może zastąpić kamerę cyfrową. Nagrywa bowiem obraz w FullHD z szybkością nawet 50 klatek na sekundę. Nie bawiłem się jeszcze zbyt dużo filmowaniem, natomiast po nagraniu pierwszego filmiku w standardzie AVCHD i próbie go odtworzenia w standardowych odtwarzaczach na komputerze, otrzymałem nieprzyjemny efekt ząbkowania obrazu. Problemy rozwiązał się dopiero po zainstalowaniu na komputerze nowego oprogramowania, przygotowanego przez Sony, o nazwie PlayMemories (ząbkowanie wynikało najprawdopodobniej z przeplotu – interlacingu, którego, ze względu na przepustowość mojej karty pamięci, używałem przy jego nagrywaniu – z którym nie radził sobie mój domyślny program do odtwarzania).

Innym problemem jest zoom. A konkretnie brak silnika pozwalającego na przybliżanie i potrzebę wykonywania tego ręcznie przez obrót pierścienia obiektywu.

Takie rozwiązanie jest cenione przez fotografów z większym stażem, głównie ze względu na szybszą możliwość zmiany ogniskowych. Niestety, przy filmowaniu, okazuje się  bardzo nie wygodne. (Ciężko stabilnie trzymać aparat w jednej ręce, a drugą płynnie przekręcać pierścień obiektywu o więcej niż 90 stopni). Tutaj zdecydowanie lepiej sprawował się stary patent z kompaktowego superzooma Canona S2 IS, posiadającego silniczek wspomagający „zoomowanie„.

Obiektyw

Obiektyw kitowy, z którym najczęściej dostępny jest ten sprzęt, to katalogowy SEL1855 o ogniskowych od 18 do 55 mm oraz jasności od 3,5 do 5,6. Jak widzicie jego parametry jakoś specjalnie nie powalają ale sama optyka, jak na kita, jest całkiem dobra. Jak twierdzą renomowane serwisy fotograficzne, pozytywnie wyróżnia się on na tle domyślnie sprzedawanych obiektywów w zestawie z lustrzankami Canona czy Nikona.

Obiektyw ten ma wbudowaną stabilizację obrazu (której nie ma w korpusie NEXa) działa ona bardzo dobrze (podobno nie odbiega od rozwiązań Canona i Nikona i jest nieco lepsza od tych w Panasonicu).

Seria NEX korzysta z własnego standardu mocowania obiektywów, tak zwanego, E-mount. Niestety póki co nie ma zbyt wielkiego ich wyboru. Dla bardziej zaawansowanych użytkowników może to być wada. Ja póki co tego nie odczuwam. Oczywiście jest możliwość skorzystania z adapterów pozwalających na zamontowanie obiektywów z innych systemów (od Alphy, EOSa czy Nikkora) jednak są to dosyć drogie rozwiązania, w które przeciętny użytkownik raczej nie będzie inwestował (chyba, że ma w spadku jakieś stare, nie wykorzystane obiektywy).

Mój aparat w zestawie posiadał jeszcze jeden obiektyw, jest to model SEL55210 o ogniskowych od 55 do 210mm czyli tele (z dużym zoomem). Niestety nie jest on zbyt jasny (4,6-6,4) co nieco ogranicza jego zastosowanie do dobrze oświetlonych miejsc. Obiektyw choć, jak na oferowaną ogniskową, jest lekki i nie wielki, po zamocowaniu do korpusu NEXa wygląda dosyć zabawnie (małe body i dłuugi obiektyw), nie udało mi się z nim wejść np. na strefę kibica, gdzie ochroniarze stwierdzili iż mam za duży sprzęt 😉

Poniżej znajdziecie kilka zdjęć wykonanych przy użyciu obiektywu SEL55210.

Były stadion Śląska Wrocław na Oporowskiej trening reprezentacji Czech

To że nie udało się wejść na strefę kibica nie oznacza, że nie mam zdjęć kibicek 😉

Jeszcze raz ze stadionu Śląska, tym razem jednak z nowego, w trakcie Polish Masters (siedziałem dosyć wysoko).

Co ponadto?

Z innych ciekawostek warto pobrać sobie, ze strony producent, pełniejszą wersję instrukcji obsługi. Zawiera ona sporo interesujących wskazówek, w jaki sposób uzyskać konkretny efekt na zdjęciach. Jest to bardzo cenny materiał poglądowy dla osób zaczynających zabawę z fotografią.

Dodatkowo w oprogramowaniu samego aparatu dostępna jest pomocy opisująca w jaki sposób uzyskać określony efekt.

Jeszcze jednym drobnym problemem świadczącym o tym, że Sony od niezbyt dawna zajmuje się sprzętem fotograficznym jest… pasek na szyje. Otóż jest on zrobiony z chropowatego materiału na całej jego długości, co powoduje pewien dyskomfort w trakcie noszenia aparatu na szyi. W przypadku mojego starego Canona część paska została obszyta materiałem skóropodobnym, który jest zdecydowanie przyjemniejszy w kontakcie z ciałem. Taki drobiazg, a robi różnicę.

Podsumowanie

Oczywiście po tak krótkim okresie użytkowania ciężko jeszcze wydać konkretny werdykt czy aparat może w pełni zastąpić lustrzankę. Szczególnie, że sam do tej pory korzystałem głównie z kompaktów, a z lustrzankami miałem kontakt epizodyczny.

Nie wątpliwie uzyskane zdjęcia to jednak skok jakościowy w stosunku do prostych aparatów cyfrowych i tutaj nikt nie powinien czuć się zawiedziony. Sprzęt jest szybki i responsywny, świetnie radzi sobie w kiepskich warunkach oświetleniowych, a na dodatek jest mały i lekki, dzięki czemu nie będę miał problemu z zabraniem go na wszelkie wycieczki. I na koniec, zawsze możemy wymienić obiektyw. A i potrafi nagrywać bardzo dobrze filmy w FullHD.

Porównując go z lustrzankami większość z tych cech nadal jest aktualna. Zastrzeżenia można mieć jedynie co do ergonomii (brak kółka wyboru trybów) i ograniczona liczba dostępnych, natywnych szkieł (sytuacja ta ostatnio nieco się poprawiła), co może stanowić problem dla bardziej wymagających fanów fotografowania. Na plus na pewno nie można mu zaliczyć braku wizjera (ale można z tym żyć). Brak wbudowanej lampy błyskowej okazuje się nie być poważnym problemem, ponieważ w zestawie otrzymujemy mała i lekką lampę, którą możemy dokręcić do aparatu… i tak ją zostawić (nie wpływa to znacząco na rozmiar ani wagę sprzętu).

Jeżeli rozmiar i ciężar standardowych EOSów czy lustrzanek Nikona was odstrasza, a szukacie czegoś, co robi zauważalnie lepsze zdjęcia od standardowych kompaktów, warto przyjrzeć się bliżej temu aparatowi, gdyż jest to bardzo ciekawa alternatywa (lub uzupełnienie) od dużo większych, cięższych (i często droższych) lustrzanek.

Mój aparat wkrótce czeka kolejny test praktyczny… tym razem wakacje na Teneryfie

Więcej (wybranych) zdjęć zrobionych NEX 5N znajdziecie tutaj.

Linki do recenzji

anglojęzyczne

polskie

Przykładowe zdjęcia z mojego blogu

Od zakupu NEXa minęło kilka miesięcy, w między czasie zrobiłem już całkiem sporo zdjęć, niektóre z nich znajdziesz też na tym blogu. Oto linki do przykładowych wpisów wraz z tematyką zdjęć.

Muzeum Przemysłu i Kolejnictwa na Śląsku – Jaworzyna Śląska (zdjęcia parowozów, portrety, kiepskie warunki oświetleniowe)

AutoShow (zdjęcia samochodów, portrety, hostessy, wymagające warunki oświetleniowe)

Wrocław Główny (architektura)

EURO 2012: Otwarty trening reprezentacji Czech (zoom, portrety, ludzie, sport)

EURO 2012: Kibice (zoom, portrety, ludzie)

Iluminacja Stadionu Miejskiego we Wrocławiu (architektura, zdjęcia nocne z ręki)

Ogród japoński (przyroda, makra)

Galeria w SkyTower (architektura, wnętrza budynków)

AKTUALIZACJA: Podsumowanie wakacji na Teneryfie (zdjęcia wakacyjne różne)

*Uwaga zamieszczone tutaj zdjęcia, ze względu na ich wielkość, nie są w oryginalnych rozmiarach (klikając na zdjęcie zostaniesz przeniesiony do większej wersji zdjęcia – ale nadal nie oryginalnej)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: