Strona główna > Gry i konsole > Gra: Datura

Gra: Datura

30 października 2012 Dodaj komentarz Go to comments

Zbliżający się początek listopada, to czas skłaniające do refleksji i zadumy. Nie wydaje się on najbardziej odpowiednim okresem do grania w gry wideo, niemniej ze względu na dłuższy weekend niektórzy z Was prawdopodobnie będą w stanie wygospodarować trochę czasu i na to hobby.

Pewnie nie wiele jest produkcji mogącej koegzystować z tym specyficznym czasem. Jedna z nich ostatnio trafiła w moje ręce przy okazji Halloweenowych promocji na PlayStation Network. Gra o której mowa to tytułowa Datura, stworzona przez polską grupę, związaną z demo sceną, Plastic. Jeszcze przed premierą wzbudzała ona moje zainteresowanie (i trafiła na prywatną listę produkcji do kupienia), za sprawą tego oto enigmatycznego ale jakże klimatycznego trailera.

Datura, lub bardziej swojsko brzmiący Bieluń, to roślina mająca właściwości halucynogenne, silnie trująca. Początek gry, kiedy to znajdujemy się w ambulansie podpięci pod elektrody monitorujące naszą pracę serca, sugeruje, że znaleźliśmy się tam właśnie pod wpływem eksperymentów z tym zielskiem. Szczególnie, że to, co później nas czeka przypomina podróż po odmiennych stanach świadomości.

W trakcie gry poruszamy się po niewielkim lesie. Elementem, który pozwala nam na interakcję z otoczeniem jest nasza… dłoń. Dotykając wybranych drzew odkrywamy topografię lasu oraz położenie różnych artefaktów, które gdy odpowiednio je uaktywnimy, przenoszą nas, jak w majakach sennych, w zupełnie inną czasoprzestrzeń.

Zostajemy wrzuceni, trochę jak u Lyncha, w bliżej nie określone miejsce i postawieni w jakiejś mniej lub bardziej abstrakcyjnej sytuacji bez wyjaśnionego kontekstu. Jak się zachowamy w trakcie danej historii wpłynie w pewien sposób na zastany świat. Nie oczekujcie jednak nagrody lub kary za wybory, których dokonacie.

Brzmi mętnie… i tak wygląda fabuła tej produkcji, dzięki czemu daje ona pola do własnych interpretacji. Autorzy utrzymują, że każdy z „pokoi” nie jest przypadkowy i został dokładnie przemyślany i tworzy spójną całość.

Na poziomie mechaniki najbliżej grze do przygodówki widzianej z pierwszej osoby. Choć zadania/zagadki do wykonania mają symboliczny stopień trudności i nie one stanowią treść rozgrywki.

Gra obsługuje kontroler PS Move i przy pomocy tego kontrolera ją ukończyłem. (Dla tych którzy nie posiadają “różdżki”, pozostawiono opcję gry przy pomocy pada – z wykorzystaniem SIXAXISa). I choć sama obsługa kontrolera wydaje się być dobrze zaimplementowana, to niestety  jest ona mała intuicyjna.

Dotyczy to w szczególności ikony dłoni, która pojawia się czasami w momentach kiedy nic nie można zrobić. Psuje to immersję płynącą z rozgrywki i przeszkadza we właściwym odnajdywaniu się w świecie i dokonywaniu odpowiednich wyborów. Często też próbując wykonać jakąś zaplanowaną przez autorów czynność, po prostu błądzimy po omacku nie mogąc trafić na odpowiedni w danym kontekście gest (pomimo pojawiających się w kluczowych momentach podpowiedzi i wskazówek).

Z ciekawostek warto dodać, że grać można również z wykorzystaniem dwóch kontrolerów Move, wówczas jeden z nich możemy przymocować do główy(!), co pozwala nam niezależnie kontrolować ruchy ręki i głowy (headtracking).

Poza problematycznym sterowaniem, większość pozostałych, technicznych elementów jest dobrze zrealizowane. Klimat produkcja zawdzięcza głównie wspaniałemu lasowi oraz świetnemu melancholijnemu soundtrackowi (który, swoją drogą został za darmo udostępniony przez twórców i można go pobrać w tym miejscu).

Niestety, w kilku momentach można się doczepić do grafiki. Konkretnie chodzi o szlam (lub jakaś inna płynna substancja) oraz animacja postaci ludzkich, których kilka spotykamy w trakcie naszej podróży. Odstają one znacząco od pozostałego poziomu wizualnego. Tak, jakby były wyciągnięte z zupełnie innych produkcji. Zdarzają się też okazjonalne przycięcia animacji.

Gra podobno wspiera stereoskopowe 3D, niestety tego nie miałem okazji sprawdzić ze względu na brak odpowiedniego ekranu.

„Datura” jest właściwie bardziej doświadczeniem growym niż typową grą. Jej przejście zajęło mi 2 godziny. Po których wydaje się, że nie ma ona zbyt dużo do zaoferowania, (oprócz zaspokojenia czystej ciekawości “co by było gdyby…”). Brakuje mi tutaj ukrytych smaczków lub artefaktów, które zachęcały by do dalszej eksploracji tego tajemniczego świata.

Nie jest to produkt dla każdego. Zainteresować się nim powinni Ci, którzy oczekują od gier czegoś więcej niż dynamicznej rozgrywki lub ciekawej fabuły. Produkcja ta stawia nas przed wyborami nie tłumacząc ich i nie przedstawiając szerszego kontekstu sytuacji. Nie oferuje też nagrody. Skłania raczej do przemyśleń i rozważań nad swoim postępowaniem. To coś pomiędzy sztuką, a filozofią przeznaczone dla wszystkich poszukujących eksperymentów w świecie “elektronicznej rozrywki”.

Reklamy
  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: