Strona główna > Film, Gry i konsole, Wydarzenia > AFF 2012: Comic-Con Epizod V: Fani kontratakują (Comic-Con Episode IV: A Fan’s Hope)

AFF 2012: Comic-Con Epizod V: Fani kontratakują (Comic-Con Episode IV: A Fan’s Hope)

21 listopada 2012 Dodaj komentarz Go to comments

Jeżeli jesteś nerdem, geekiem, fanem komiksu, entuzjastą gier wideo, miłośnikiem cosplayu lub ogólnie człowiekiem zafascynowany popkulturą powinieneś obejrzeć ten film. Jeżeli nie do końca rozumiesz o co chodzi w tych wszystkich określeniach powyżej, również powinieneś wybrać się do kina, po to, aby zrozumieć wielu Twoich znajomych… fanów.

Comic-Con to coroczny zjazd fanów komiksów, filmów, seriali, gier video, który odbywa się w San Diego od 1970 roku. Zaczął się, jak sama nazwa wskazuje, od zjazdu miłośników komiksów. Dzisiaj jest to spotkanie fanów wszelkich wytworów dzisiejszej popkultury. Na pierwszy zlot przyjechało 145 osób, dzisiaj odwiedza go ponad 125… tysięcy.

Zanim jednak przejdę do recenzji samego filmu, mała ciekawostka. Co uważniejsi czytelnicy pewnie zauważyli pewną nie konsystencję w tytule. A konkretnie różnice między oryginałem, a polskim tłumaczeniem. Nie jest to bynajmniej błąd tłumacza, a całkowicie zamierzona zmiana.

Przed seansem krótkie wprowadzenie do filmu przedstawił człowiek, który przyczynił się do sprowadzenia go do polskich kin. Ten “fan z 30-letnim stażem”, jak sam się określił, (niestety nie zapamiętałem jego nazwiska) mocno lobbował za pojawienie się tego tytułu w polskiej dystrybucji (pracuje w stowarzyszeniu Nowe Horyzonty odpowiedzialnym między innymi za organizację American Film Festival). Stąd też, jak stwierdził, to “jego film”, a Gwiezdne Wojny w oryginalne to były po prostu Gwiezdne Wojny (cyferki, wraz z podtytułami Lucas wprowadził dopiero w 1981 roku, do późniejszych reedycji) nie uznaje on więc podtytułu „Nowa Nadzieja”. Dlatego też postanowił zmienić oryginał i w polskiej wersji wykorzystał tytuł ze swojej ulubionej części serii, czyli piątej, „Imperium Kontratakuje”. Oczywiście zapytał mailowo reżysera filmu czy aprobuje on taką nazwę, na co reżyser stwierdził, że ma ona sens i jest nawet lepsza od oryginalnej. Tak więc w Polsce będziemy mogli oglądać lepszą wersję filmu 🙂

Jest to film dokumentalny i zaczyna się dosyć przewidywalnie. Otóż poznajemy 4 osoby, które wybierają się na kolejną (2010) edycję Comic-Conu. Każda z nich ma nieco inny cel i motywy swojego uczestnictwa. Mamy więc dwóch amatorów, których pasją jest rysownie komiksów i chcą swoje prace przedstawić ludziom z branży. Marzeniem ich jest bowiem praca dla największych wydawców. Kolejną postacią jest dziewczynę, która uwielbia grę video Mass Effect i wraz z przyjaciółmi przygotowuje się na Maskaradę. Jest to krótki pokaz cosplayu, czyli przebrań za bohaterów z komiksów, seriali bądź gier. Obserwujemy więc jej pracę nad zaawansowanymi kostiumami do tej gry.

Ostatnim z bohaterów, którego losy będą się przewijać w trakcie filmu, jest wydawca komiksów, z 34-letnim stażem w branży. Interesy jednak nie idą tak dobrze jak kiedyś, ze względu na nowe media, głównie gry komputerowe. Wydawca ten ma problemy finansowe i jest na tyle zdeterminowany,  że jeżeli nie zarobi na targach, chce nawet sprzedać posiadanego w swojej kolekcji, wartego setki tysięcy dolarów, białego kruka wśród komiksów.

Nie brzmi to zbyt oryginalnie jednak, na szczęście, nie jest to film tylko o tych  postaciach. Owszem, od czasu do czasu, będziemy śledzić ich losy w trakcie targów, jednak są one tylko pretekstem do zaprezentowania klimatu i mentalności ludzi przybywających na taką imprezę.

W filmie znajdziemy sporo krótkich opowieści i komentarzy od uczestników Comic-Con. Począwszy od zwykłych fanów, którzy przyjeżdżają tam, aby tylko pozwiedzać, poczuć atmosferę lub spotkać się z innymi fanami, przez ludzi przygotowujących kostiumy i paradujących w nich po targach, gdyż chcą przez te kilka dni w roku poszczuć się szczególnie i wyrwać się od codzienności i ich monotonnego życia. Posłuchamy też historii zbieracza figurek, poznamy pośrednika sprzedającego komiksy okropnie bogatym ludziom, a nawet pary, które poznały swoją drugą połówkę na tej imprezie.

Ważna częścią filmu są komentarze ludzi z drugiej strony tego show czyli twórców. Będą to m.in jego współproducenci Joss Whedon (reżyser Buffy, Firefly, Avengers) i Kevin Smith (odpowiedzialny za Sprzedawców, W pogoni z Amy, Dogmę), reżyserzy Edgar Wright (Scott Pilgrim kontra świat), twórcy komiksów Stan Lee (współtwórca wielu postaci komiksowych m.in Spider-Man, Hulk, X-Men, the Fantastic Four, Iron Man, Thor), Frank Miller (Sin City).

Z punktu widzenia czysto filmowego nie jest to może najlepszy dokument jaki widziałem, jednak świetnie oddaje atmosferę imprezy oraz pozwala bliżej poznać ludzi dla których jest ona, podobnie jak postacie z popkultury, niemalże sensem życia.

Film wchodzi do polskich kin 23 listopada… czyli w najbliższy piątek.

Moja subiektywna ocena: 7/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmwebie, IMDB

Reklamy
  1. Wintermute
    29 grudnia 2012 o 02:34

    Następny tłumacz z przerostem ego…

  1. 27 stycznia 2013 o 17:49
  2. 5 września 2015 o 18:32

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: