Strona główna > Foto, Podróże > Teneryfa: El Medano i Monta Roja

Teneryfa: El Medano i Monta Roja

El Medano, znajdujące się nieco na uboczu głównych miejsc turystycznych, określana jest jako mekka surferów, ze względu na sprzyjające ku temu warunki atmosferyczne oraz stosunkowo wysokie fale. Z naszego Playa de las American do El Medano, patrząc na mapę, nie wydaje się być zbyt daleko. Jednak podróż autobusem zajęła nam godzinę.

Widok na Monta Roja z El Medano

Wspominałem Wam już, w jednym ze wcześniejszych tekstów, że informacje turystyczne na Teneryfie działają bardzo lokalnie, w związku z tym nie mieliśmy żadnej szczegółowej mapy tego miejsca. Pierwszą więc rzeczą po przyjeździe było zlokalizowanie punktu gdzie moglibyśmy otrzymać wskazówki dotyczące atrakcji w okolicy. Choć miasteczko nie należy do zbyt dużych, zajęło nam to dłuższą chwilkę.

Na miejscu, oprócz zaopatrzenia się w plan, otrzymaliśmy kilka cennych wskazówek. Po pierwsze w pobliżu znajduje się jaskinia Don Pedro. W kilku przewodnikach była ona zaznaczona jako ciekawe miejsce do odwiedzenia. Zrezygnowaliśmy jednak z udania się w jej kierunku (znajdowała się jednak spory kawałek za miastem) po usłyszeniu, że jest to bardziej miejsce kultu niż obiekt interesujący turystycznie.

Ostatecznie zarekomendowano nam przejście promenadą wzdłuż wybrzeża. I wybranie się w kierunku Monta Roja.

Czym jest Monta Roja? To wygasły wulkan, który aktualnie jest niewielką górką (176 m.n.p.m) o interesującej czerwonej barwie. Kolor ten zawdzięcza zawartości żelaza, które niegdyś wydobywało się z wulkanu, a następnie pod wpływem kontaktu z powietrzem utleniło się (czyli po prostu zardzewiało).

Droga do tego wzniesienia wiedzie wzdłuż plaży, bardzo różnorodnej. Na przestrzeni kilku kilometrów mamy bowiem wiele jej rodzajów i barw.

Obracając głowę w kierunku przeciwnym do oceanu, uraczą nas niemal pustynne krajobrazy z majaczącym na horyzoncie wulkanem Teide.

Widok w kierunku Teide (za chmurami)

Szlak prowadzący na wzgórze jest niemal spacerowy. Szeroka, oznaczona kamieniami ścieżka wiedzie na sam szczyt.

Po dotarciu na wierzchołek naszym oczom ukazała się następująca panorama.

Panorama z Monta Roja

Z ciekawostek po lewej stronie znajduje się plaża …. Jest ona lokalnie znana jako plaża naturystów. Co prawda nie dotarliśmy do niej bezpośrednio ale po drodze spotkaliśmy kilka kobiet spacerujących topless (musicie uwierzyć na słowo gdyż nie dysponuję dokumentacją fotograficzną tego aspektu wycieczki ;).

Drogę powrotną przebyliśmy bliżej wybrzeża wchodząc na dwa mniejsze wzniesienia obok Monta Roja. Tam też natrafiliśmy na kilka bardzo widowiskowych, pod względem kolorystyki, fragmentów plaży.

Po powrocie do miasta odbyliśmy jeszcze mały spacerek wzdłuż promenady. Poszwendaliśmy się też wzdłuż kilku niezbyt ciekawych uliczek. Na koniec wybraliśmy się do lokalnej lodziarni. Gdzie skosztowaliśmy naprawdę smacznych lodów w kilku, dosyć egzotycznych, (np. gofio, lokalna mąka) smakach.

Jedna z ciekawszych uliczek w El Medano

Tym oto słodkim akcentem zakończyliśmy naszą jednodniową wycieczkę do mekki kanaryjskich surferów (których, swoją drogą, aż tak wielu tam nie było.)

Więcej takich fotogenicznych ścian, które można spotkać na Teneryfie, w kolejnych odcinkach.

W kolejnym odcinku wyprawa na północną część wyspy do miejscowości, które już częściowo zwiedziliśmy Icod de los Vinos, Garrachico, a także zupełnie nowej Buenavista del Norte.

Mini galerię z tej części znajdziecie tutaj.

Reklamy
  1. 10 grudnia 2012 o 10:44

    Cudnie Ci 🙂

  1. 8 Maj 2013 o 19:23

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: