Strona główna > Film > Film: Pragnienie miłości (Después de Lucía)

Film: Pragnienie miłości (Después de Lucía)

Film grzeszy bardzo ciężko jednym z kardynalnych grzechów filmowych… nudą. Kiedy na nieco ponad 90 minutowej projekcji cztery razy spoglądam na zegarek to musi być naprawdę źle.

Przez pierwsze 40 minut kompletnie nie wiemy czego się spodziewać, i bynajmniej nie jest to zaleta filmu bo nie za bardzo wiadomo o czym właściwie ma opowiadać. Pojawiają się jakieś przesłanki, które ostatecznie okazują się być jedynie mało znaczącym tłem do dalszej części filmu.

A głównym jego motywem jest znęcanie się młodych ludzi nad nową koleżanką, która na jednej z imprez bez większego zastanowienie pozwoliła na sfilmowanie komórką seksu z kolegą. Oczywiście film szybko się rozprzestrzenił w szkole, a sama “bohaterka” przez rówieśników zaczęła być postrzegana jako dziwka co powodowało kompletny brak szacunku i dalsze znęcanie się nad bezbronną ofiarą.

Niestety nie przekonuje mnie psychologicznie główna postać. Jej zachowanie zostało podłożone pod dyktando pomysłu na scenariusz. I nie potrafię sobie wyobrazić tak biernej postawy w rzeczywistości (choć tutaj część moich znajomych, z którymi byliśmy na seansie się nie zgodziła). Dodatkowo kilka momentów w samej końcówce jest przedstawiona  kompletnie nie realistycznie (mam na myśli przede wszystkim wątek porwania napisany jakby pod końcową puentę).

Choć film porusza dosyć poważne i ważkie tematy to zupełnie nie porusza widza. Reżyser kompletnie nie potrafi wywołać emocji, a opowiadana historia ani nas grzeje ani ziębi. Nie jest też zbyt oryginalna, gdyż podobne wątki (choć jednak nieco z innej perspektywy) poruszano w Dzieciakach i Klipie. I jeżeli zainteresował Was temat to tamte filmy były zdecydowanie bardziej angażujące i choć momentami mocno balansujące na krawędzi, mimo wszystko bardziej wiarygodne.

Pragnienie miłości to film dłużący się niemiłosiernie i mało odkrywczy, a jeżeli do tego dodamy kompletny brak napięcia i emocji u widzów oraz naciągane niektóre sceny to podsumowanie może być tylko jedno.

Jeżeli zdecydujecie się już na seans to oglądacie na własne ryzyko.

Moja subiektywna ocena: 5/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmwebie, IMDB

Reklamy
  1. Brak komentarzy.
  1. 5 stycznia 2014 o 14:42

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: