Strona główna > Gry i konsole > Gra: Podróż (Journey)

Gra: Podróż (Journey)

10 stycznia 2013 Dodaj komentarz Go to comments

O Journey (w polskiej wersji Podróży) napisano już w prasie branżowej wiele pochlebnych recenzji. Stawiana w ubiegłorocznych rankingach na szczycie najlepszych gier 2012 roku, trafiła do mnie dopiero w świątecznym zestawie dostępnym w cyfrowej dystrybucji (PSN) wraz z Unfinished Swan.

Ciężko będzie napisać mi coś nowego w stosunku do opinii branżowych. Po prostu w pełni się muszę z nimi zgodzić – to fantastyczna produkcja. Jeżeli macie wątpliwości, czy gry mogą być sztuką i skłaniać do jakichś głębszych, filozoficznych przemyśleń, to tutaj macie namacalny tego dowód.

A muszę przyznać, że początkowe fragmenty nie zapowiadał się aż tak entuzjastycznie…

Journey to produkcja ThatGameCompany, niewielkiej firmy, która ma na swoim koncie dwa małe ale oryginalne i rozpoznawalne tytuły flOw i Flower. Pierwsza część podróży choć oczywiście intryguje zarówno oprawą graficzną jak i dźwiękową, mechaniką mocno przypomina ich poprzednią grę, Flower, gdzie to latamy płatkiem kwiatka nad łąkami i próbujemy doprowadzić ją do rozkwitu (sprawdźcie na youtube bo ciężko to opisać słowami ;). Jest przyjemnie, wręcz relaksacyjnie i w miarę beztrosko.

Co prawda w przypadku Podróży reguły rządzące światem są nieco mniej oczywiste i już od początku towarzyszy nam klimat lekkiego zagubienia (poza majaczącą na horyzoncie górą, która wydaje się być celem naszej podróży, odkrywane po drodze hieroglify i symbole są mocno tajemnicze, scenografia wydaje się też bardziej przygniatająca swoim bezkresem, czujemy pustkę i zagubienie).

To co naprawdę zapada w pamięci zaczyna się jednak w drugiej części gry. W trakcie naszej wędrówki trafiamy do dalszych regionów świata, gdzie zmienia się nieco klimat i kolorystyka. Pojawiają się też nowe elementy rozgrywki. W jednej krainie wzrasta tempo gry, w dalszej napotykamy na pewne utrudnienia,  które wymagają od nas więcej uwagi i skupienia. Są to zauważalne usprawnienia w stosunku do Flowera, gdzie mechanika praktycznie nie zmieniała się przez całą grę.

Ostatecznie mechanika schodzi na drugi plan gdy dochodzimy do najbardziej zaskakującego, można powiedzieć kulminacyjnego momentu, powodującego duże zaskoczenie i stawiającego nas w chwilowym osłupieniu… po prostu zagrajcie bo nie warto psuć Wam zabawy spoilerami lub sugestiami.

Z innych innowacji warto wspomnieć o specyficznym trybie wieloosobowym online. W trakcie naszej wędrówki zdarza nam się spotkać innych podróżników. Praktycznie nie mamy możliwości większej interakcji z nimi, co najwyżej, możemy wydawać mniej lub bardziej zsynchronizowane dźwięki… i to praktycznie wszystko. Jak się zachowa anonimowy pielgrzym? czy nam odpowie czy zignoruje, czy podąży w nasze ślady czy to my zdecydujemy się podróżować za nim?

Brak języka i totalna anonimowość sprawia, że dochodzimy do istoty humanizmu. Taki wydawałoby się sprzeczny z założeniami grania online zabieg paradoksalnie ułatwia nam zrozumieć dlaczego ludzie to istoty społeczne i stanowi, można powiedzieć, esencję idei współpracy.

Technicznie, podobnie jak w przypadku poprzednich produkcji tego developera, mamy do czynienia z czystym artyzmem. Zarówno warstwa wizualna, jak i dźwiękowa, choć wydaje się minimalistyczna, po prostu urzeka.

Jeżeli podobał Ci się Flower nie muszę Cię zachęcać specjalnie do Podróży, jeżeli nie do końca przypadł Ci on do gustu, to mimo wszystko sięgnij po nową produkcję ThatGameCompany bo nie tylko urozmaicono mechanikę ale dodano zdecydowanie głębszy materiał do analiz i interpretacji.

Warto zagrać i ukończyć tą podróż. To nietuzinkowa i fantastyczna produkcja, których w świecie gier nie ma zbyt wiele. Na pewno znajdziecie chwilę na napisach końcowych do przemyśleń i odrobiny zadumy nad jej konstrukcją i przesłaniem.

I obowiązkowo doczekajcie do końca napisów… gra uraczy Was jeszcze małą niespodzianką.

Reklamy
  1. Brak komentarzy.
  1. 16 lutego 2013 o 18:43
  2. 14 lipca 2013 o 19:37

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: