Strona główna > Wydarzenia > Teatr: Mitologie

Teatr: Mitologie

mitologieMitologie to spektakl w reżyserii Pawła Świątka wystawiany we wrocławskim Teatrze Polskim pod pretekstem Mitologii Rolanda Barthesa. Oczywiście nie mam pojęcia o czym był oryginał jednak “pod pretekstem” jest tutaj bardzo znaczące i nie należy rozumieć go jako “na podstawie”.

Po wejściu na widownię, pierwszy rzut oka na scenę powoduje skojarzenie z cmentarzem. Mamy więc wielki białe płytki na podłodze oraz w tle. Na środku trumna wokoło której znajdują się kwiaty i inna roślinność zielona, a wszystko to otacza półmetrowy podest. Jak się wkrótce okazuje podest ten to wybieg dla modelek. Sztuka bowiem w zapowiedziach wyglądała tak:

“Modelki to współczesne boginie, niedostępne przedmioty pożądania, idealne obrazy kobiecości. Projektanci mody tworzą nie tylko ubrania, ale marzenia, ambicje, żądze… Przyjrzyjmy się nowemu Olimpowi – temu, jakie boginie będą rządziły naszą wyobraźnią. Jeśli ciągle nie wiesz, co będzie na topie wiosną, latem i jesienią 2013 roku, koniecznie przyjdź.”

Dosyć szybko jednak ten opis okazuje się nie pełnym. Oto bowiem przedstawienie zaczyna dwóch narratorów, ubranych jak kreatorzy mody, którzy próbują przybliżyć widowni o czym będzie przedstawienie (bynajmniej nie o mitach Parandowskiego). Zwracają  uwagę na pewne wydarzenia i interpretują wybrane sceny.

Otóż trumna, która znajduje się w centrum sceny okazuje się trumną papieża Jana Pawła II. A większa część spektaklu to dyskusje na temat ceremonii pogrzebu naszego papieża jako wyreżyserowanego aktu medialnego, gdzie wypadało nie tylko być ale też odpowiednio “pokazać się”.

I w tym momencie następuje moja ignorancja pop-kulturowa. Otóż całe zamieszanie związane ze śmiercią papieża po prostu zignorowałem, a okazuje się ono tutaj być jednym z kluczy, a przynajmniej źródłem wielu odniesień w spektaklu, których nie byłem w stanie wyłapać z powodu kompletnego braku zainteresowania tym wydarzeniem medialnym. Intrygujący jest więc fakt jak można wyłączyć się z pop-kultury poprzez nie oglądanie, wydawać by się mogło, czysto religijnej uroczystości jaką w teorii miał być pogrzebu głowy kościoła.

Dopiero po spektaklu moja żona pokazał mi kilka obrazów z tamtego okresu, które były znaczące i mocno komentowane przy okazji tego wydarzenia. Liczne głowy państw i celebryci, symboliczne zamknięcie biblii przez wiatr.

W spektaklu pojawia się też motyw milczących zakonnic z Bannabikira (Kongo), które dostały przyzwolenie na oglądanie transmisji pogrzebu (łamiąc tym samym surowe zasady swojego zakonu, które zostały stworzone, po to, by oddać się Bogu – tutaj zostały one złamane – choć za przyzwoleniem przełożonych – po to aby oglądać śmierć człowieka).

W dalszej części następuje konfrontacja dwóch wydawałoby się całkowicie odmiennych podejść do życia: zakonnic i modelek. W pewnym momencie pojawiają się określenia “zakondelki” i “modelnice” sugerujące, że obydwie postawy życiowe wymagają podobnie wielkich poświęceń choć robione są dla zgoła innych celów.

W spektaklu oprócz aktorek zobaczymy też zawodowe modelki. Co niewątpliwie podnosi walory wizualne całego przedsięwzięcia. Komentarze narratorów oraz monologi aktorek przerywane są bowiem występami na wybiegu w różnych kreacjach, od czarnych strojów przypominające szaty zakonnic, po mocno odważne stroje ponętnych modelek znane z typowych wybiegów.

Sztuka jest krótka, jak na standardy teatralne, bo trwa zaledwie 75 minut. Mimo wszystko natłok wątków i motywów w tym przedstawieniu wcale nie ułatwia jego odbioru. Łatwo się pogubić pomimo narratorów, którzy próbują tłumaczyć widowni co się dzieje, do czego autorzy się odwołują i jak interpretować niektóre sceny.

Mimo wszystko znajdziemy tam kilka interesujących momentów. Jeden z nich to np. myśli i modlitwy modelki, która dowiaduje się o śmierci papieża w trakcie sesji do kalendarza Pirelli. Gdy to jej myśli próbują sięgać głębszych uczuć, podczas gdy fotograf każe jej szerzej rozłożyć nogi.

Kolejna ciekawą sceną jest finałowy pokaz mody do którego, zamiast standardowej muzyki, jako podkład dźwiękowy słyszymy retransmisję modlitwy – mocna rzecz.

Jako poszczególne sceny przedstawienie się broni.. jako całość wydaje się zbyt chaotyczne i próbuje poruszać zbyt wiele wątków pozostawiając na końcu mętlik w głowie widza i pytanie w stylu ale „o co tak właściwie chodziło”?

Czy polecam? Raczej tylko miłośnikom eksperymentów lub… pokazów mody.

Strona oficjalna przedstawienia 

Teatr Polski we Wrocławiu Mitologie

  • przekład Mitologii Rolanda Barthesa: Adam Dziadek
  • reżyseria: Paweł Świątek
  • adaptacja i dramaturgia: Tomasz Jękot
  • scenografia i reżyseria światła: Marcin Chlanda
  • kostiumy: Julia Kornacka
  • opracowanie muzyczne: Marcin Juraszek
  • choreografia: Magdalena Lewicka
  • obsada: Bożena Baranowska, Małgorzata Gorol (gościnnie), Ewa Skibińska, Joanna Woźnicka, Michał Chorosiński, Adam Szczyszczaj;
  • modelki: Maria Kurzydło, Adrianna Pawłowska, Adrianna Płatek, Agnieszka Zniszczoł
Reklamy
  1. Czajnik
    12 marca 2013 o 21:33

    s/karze/każe/ 😉

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: