Strona główna > Film > Film: Trzy metry nad niebem (Tres metros sobre el cielo)

Film: Trzy metry nad niebem (Tres metros sobre el cielo)

Tres metros sobre el cieloW piątek, we wrocławskim Kinie Nowe Horyzonty, rozpoczął się tydzień kina hiszpańskiego. Zbyt długo zwlekaliśmy z zakupem biletów na otwarcie festiwalu, więc pierwszym filmem, na który udaliśmy się wraz żoną, był niedzielny seans Trzech metrów nad niebem czyli jak wynikało z opisu, święcącej triumfy w hiszpańskich kinach współczesnej wersji Romeo i Julii.

Historia o wielkiej romantycznej miłości, pomimo różnić w pochodzeniu i wielu przeszkód na drodze ukochanych, to motyw starszy niż opowieść o szekspirowskiej parze kochanków. Jednak jedynym wspólnym mianownikiem tej wersji z oryginałem jest motyw dwójki młodych ludzi pochodzących z różnych grup społecznych.

Mamy więc Babi, pochodzącą z klasy średniej uczennicę liceum, która na imprezie przypadkowo poznaje H., przystojnego, chodzącego w skórze i jeżdżącego szybkim motocyklem chłopaka z półświatka, który został skazany na wyrok w zawieszeniu za pobicie.

Głównym motywem tej produkcji jest konfrontacja obu światów bohaterów i historii nieszczęśliwej miłości między nimi. Wbrew pozorom nie jest to takie nudne, jak na pierwszy rzut oka może się wydawać. Jest to bowiem sprawnie nakręcony i dynamiczny film, z niezłymi kreacjami młodych aktorów, który niestety traci swoje atuty przez brak wizji scenarzystów dokąd chcą oni doprowadzić swoich bohaterów i ich historię.

W filmie bowiem mamy tyle porozpoczynanych wątków i motywów, że twórcy mogliby nimi obdzielić ze trzy produkcje hollywoodzkie… problem jest jednak taki, że żadnego z nich należycie nie rozwinęli. Ostatecznie więc poszczególne motywy są tylko pretekstem do pokazania rozchodzącej się i godzącej się co chwilę pary atrakcyjnych kochanków.

Przez pierwszą godzinę to nawet działa, gdyż w filmie sporo się dzieje i widzowie nie mają czasu na nudę, niestety później kilka wątków, które zapowiadały się interesująco i mogłyby zostać ciekawie rozwinięte, zostają bezpardonowo ucięte bądź zakończone, bez należytej im atencji i konsekwencji, a autorzy scenariusza jakby nigdy nic postanowili rozpocząć kolejne. Ostatecznie więc jesteśmy zalewani kolejnymi falami problemów, które jakoś się tam rozwiązują jednak bez odpowiedniego napięcia emocjonalnego. Nie wiemy do czego zmierza historia i co właściwie twórcy filmu chcieli przekazać.

Brak wizji sprawił, że autorzy kompletnie nie mieli pomysłu jak go zakończyć, w związku z czym, postanowili umieścić w nim wszystkie rodzaje zakończeń jakie przyszły im do głowy… oczywiście nie wpłynęło to pozytywnie na całości, a sama końcówka to już szczyt nonsensu.

Uczciwie muszę przyznać, że jestem już trochę za stary na takie produkcje, gdyż skierowana jest ona do młodszej (tak o 15-20 lat) widowni, i ona powinna się na filmie nieźle bawić. Pozostali przez pewien czas również bawią się całkiem dobrze, szczególnie że w połowie można mieć nadzieję na psychologiczne pogłębienie głównych postaci. Jednak ostatecznie zostaje to zaprzepaszczone i film nie dość, że zaczyna się dłużyć to odkrywa smutną prawdę o kompletnym braku pomysłu na całość.

Jeszcze małe podsumowanie na koniec

Plusy

  • dynamiczny (sporo się dzieje)
  • dobrze zrealizowany (fajnie zdjęcia, niezła muzyka)
  • dobrze zagrany
  • momentami całkiem zabawny

Minusy

  • brak pomysłu na całą historię
  • zbyt duża ilość wątków, które nie zostały odpowiednio zagospodarowane
  • nonsensowne zakończenia

Moja subiektywna ocena: 6/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmwebie, IMDB

Reklamy
  1. Brak komentarzy.
  1. 5 stycznia 2014 o 14:42
  2. 5 września 2015 o 18:32

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: