Strona główna > Film > Film: Wojownik (Warrior)

Film: Wojownik (Warrior)

wojownikCzasami natrafiam na film, który wydaje się kompletnie przejść niezauważony w polskich kinach (a przynajmniej nie ma takiego szumu jak przy najgłośniejszych – choć nie zawsze najlepszych – produkcjach hollywodzkich). Ostatnimi czasy takim ciekawym przypadkiem okazał się film z 2011 roku pod tytułem Wojownik. Produkcję to wyreżyserował nieznany mi Gavin O’Connor a występują w nim całkiem szanowani aktorzy jak Nick Nolte, Tom Hardy i (już nieco mniej znany) Joel Edgerton.

Film skupia się na trzech postaciach: dwóch braciach i ich ojcu. Ojciec (Nick Nolte) to znany trener walk UFC (Ultimate Fighting Championship), kiedyś będący u szczytu sławy i popularności popadł w alkoholizm co doprowadziło do odejścia jego żony wraz z jednym z synów. Drugi sam odszedł od niego po pewnym czasie, aby założyć własną rodzinę. Ojciec pozostał więc sam.

Po kilkunastu latach wychodzi on na prostą, jednak żyje samotnie zapomniany gdzieś w na prowincji. Pewnego dnia niespodziewanie pojawia się młodszy z jego synów, którego kiedyś, za czasów młodzieńczych trenował. Nie zamierza on jednak wrócić czy pojednać się z ojcem, a potrzebuje jedynie trenera aby wystąpić w turnieju UFC, z dużą pulą nagród.

Drugi tor opowieści to historia nauczyciela oraz jego rodziny, któremu grozi odebranie domu ze względu na problemy ze spłaceniem kredytu bankowego. Aby dorobić do skromnej pensji belfra postanawia brać udział w nielegalnych walkach na ringu. Jako były zawodnik UFC, który jednak nie odniósł dużych sukcesów, jakoś sobie radzi, jednak zarobione w ten sposób pieniądze nie rozwiążą jego problemów finansowych. Dodatkowo informacja o jego nielegalnych walkach dociera do dyrektora szkoły, który musi zawiesić go w wykonywaniu obowiązków. Zdesperowany postanawia udać się do starego przyjaciela posiadającego szkołę MMA z prośbą o trening i wsparcie. Dzięki zbiegowi okoliczności oraz koneksjom ze starych czasów trafia on do elitarnego turnieju UFC.

Ten zarys fabuły niezbędny był do nakreślenia tła. Jednak film oferuje znacznie więcej wątków. Scenariusz świetnie się rozwija, powoli wraz z biegnącym czasem, wprowadzając co raz to nowe elementy, z jednej strony komplikując relacje między głównymi bohaterami, z drugiej tłumacząc ich motywacje, wybory i zakręcone historie życiowe.

Film łączy motywy z Rockiego oraz innych rasowych dramatów sportowych. Mimo, na pierwszy rzut oka, średnio oryginalnego pomysłu całość ogląda się z dużym zainteresowanie nie tylko ze względu na wspomniany wcześniej scenariusz, który stopniowo odkrywa kolejne wątki budujące emocje i niejednoznaczne obrazy bohaterów, ale również przez świetne kreacje aktorskie wszystkich głównych postaci.

Film powinien spodobać się także widzom, którzy skuszeni tytułem, oczekują głównie interesujących pojedynków na ringu. Są one ciekawe i emocjonujące, szczególnie że każdy z bohaterów preferuje inny styl walki. A i nie jest to boks, który do tej pory najczęściej pojawiał się w salach kinowych, a właśnie średnio u nas popularne MMA (mieszane sztuki walki).

W sumie jedyną rzeczą, która pozostawiła mi lekki niedosyt to nieco zbyt hollywoodzkie zakończenie. Od dramatu oczekiwałbym jednak nieco mocniejszej końcówki.

Ostatecznie to bardzo dobry film, który polecam, po prostu dobrze się go ogląda, a wydaje mi się, że przeszedł jakoś bez należytego mu rozgłosu w polskiej dystrybucji.

Moja subiektywna ocena: 8+/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej informacji o filmie na: Filmwebie, IMDB

Reklamy
  1. Brak komentarzy.
  1. 5 stycznia 2014 o 14:40

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: