Strona główna > Podróże > Monachium: Deutsches Museum (Muzeum Techniki) i Viktualienmarkt

Monachium: Deutsches Museum (Muzeum Techniki) i Viktualienmarkt

Wtorek w trakcie naszego pobytu w Monachium to dzień kiedy ponownie wracamy do muzeum. Tym razem było to Deutsches Museum czyli kryjące się pod tą nazwą muzeum techniki. Zanim jednak tam dotarliśmy postanowiliśmy urządzić sobie krótki spacer po Viktualienmarkt. To drobne rozszerzenie oryginalnego planu wynikało z faktu, że środa, czyli dzień w którym mieliśmy zwiedzać centrum miasta, wypadała pierwszego maja, a tego dnia wszystkie sklepy i, jak się okazało, ten słynny rynek, są zamknięte. Ponieważ nasz długodystansowy plan nie przewidywał powrotu w to miejsce postanowiliśmy przeznaczyć trochę czasu na zobaczenie Viktualienmarkt w dzień targowy.

Viktualienmarkt

Viktualienmarkt jako miejsce do zwiedzania nie jest specjalnie interesujące, szczególnie dla rodaków gdyż lokalne ryneczki można spotkać w niemal każdym polskim mieście. Tutaj jest on co najwyżej nieco lepiej zorganizowany. Sława tego rynku nie wynika jednak z jego uroku ale z tego, co na nim można kupić. Miłośnicy różnorodnych potraw, przypraw, egzotycznych owoców, win, ryb czy kwiatów mogą bowiem przebierać w najbardziej dziwnych i niedostępnych u nas produktach. Niestety będąc tam przejazdem ciężko jest z tego skorzystać, gdyż bagaże w samolocie mają swoje limity. Stąd też w naszym przypadku skończyło się jedynie na obejrzeniu straganów i zachwytach mojej żony nad bogactwem asortymentu.

Z ciekawostek, miejsce to nie jest wyłącznie odwiedzane przez turystów, spotkaliśmy tam kilka zorganizowanych grup fotografów, którzy z potężnym, profesjonalnym sprzętem przyszli poćwiczyć swoje umiejętności i uchwycić ciekawe kadry (głownie kolorowe stragany).

Z targu skierowaliśmy się w stronę Deutsches Museum, choć odległość pomiędzy tymi miejscami nie jest zbyt duża to niespodziewanie trafiliśmy na jeszcze jedno interesujące miejsce, a było nim – europejskie centrum patentowe.

Stamtąd wystarczyło już przejść przez mostek prowadzący na Museumsinsel gdzie znajdował się główny gmach muzeum.

Deutsches Museum

Kilka słów na temat tej instytucji. Jest to największe muzeum poświęcone technice na świecie i w samym Monachium posiada aż trzy oddziały. Główny, który jest najbardziej ogólny i który przedstawię Wam w tym wpisie, oraz dwa tematyczne. Jeden to muzeum samochodów (Deutsches Museum Verkehrszentrum), a drugi to muzeum lotnictwa (Deutsches Museum Flugwerft Schleißheim) w oddalonym nieco od Monachium, Oberschleißheim (dostać się tam można S-Bahnem S1 prowadzącym na lotnisko).

Samochodowy oddział nie załapał się do naszego planu, ponieważ w zamian odwiedziliśmy muzeum BMW (o tym za 2 wpisy ;). Natomiast do muzeum lotnictwa dotarliśmy ostatniego dnia wycieczki (temu miejscu zostanie poświęcona ostatnia notka).

Główny oddział muzeum to kilkupiętrowy budynek w którym znajduje się kilkadziesiąt sekcji poświęconych niemal każdemu aspektowi techniki jaki został stworzony przez człowieka. Począwszy od wydobywania i przetwarzania surowców naturalnych takich jak metale czy ropa. Przez papier, druk, fotografię, budowę maszyn, elektryczność, statki i żeglugę, sale poświęconą lotnictwu, fizykę, matematykę, mikroelekronikę, po loty kosmiczne i nanotechnologię. To oczywiście tylko niektóre z nich gdyż wszystkich działów jest ponad 50.

Aby dobrze zapoznać się z prezentowanymi tam tematami nie wystarczy jednak dzień, a wypadałoby przychodzić przez rok, co tydzień do innej sekcji i tam dokładnie przyglądać się wystawianym eksponatom, czytać opisy oraz bawić się interaktywnymi grami/elementami pokazującymi w przystępny i angażujący sposób różne aspekty opisywanych zagadnień.

To była interaktywna kula, z dotykowego panela można było wybrać dowolną z planet układu słonecznego i zobaczyć wizualizację jej powierzchni.

Każda z sekcji skonstruowana jest w taki sposób aby zawierała przegląd technik używanych od początku istnienia danej dziedziny do aktualnych rozwiązań, pokazując przy okazji zmiany jakie w nich zachodziły na przestrzeni czasu. Jest to fantastyczne miejsce do poznania jak działają poszczególne gałęzie techniki.

Jak wspomniałem eksponatów jest  mnóstwo i jeden dzień, który mieliśmy przeznaczony na to miejsce nie był wystarczający nawet na pobieżne zapoznanie się z nimi. Ze względu na zbliżającą się godzinę zamknięcia ostatnie piętra praktycznie przebiegliśmy.

Muzeum było czynne do godziny 17, po jego opuszczeniu zostało więc nam nieco czasu na pospacerowanie po pobliskiej okolicy.

Okazało się, że po drugiej stronie Isaru (rzeki), w okolicach Praterinsel znajduje się całkiem przyjemny park spacerowy (choć mocno eksploatowany przez rowerzystów). Z ciekawszych punktów odkryliśmy przejście podziemne z interesującym graffiti oraz most gdzie zakochani wieszają kłódki (patent znany wrocławianom z mostu Tumskiego).

Mecz Borussia – Real

Na tym nie skończyły się atrakcje. Był to bowiem dzień meczu rewanżowego między Borussią Dortmund i Realem Madryt. Z racji tego, że występowało w nim trzech Polaków zapadła decyzji o obejrzeniu tego wydarzenia. Niestety w naszym hotelu oferta telewizyjna była dosyć skromna i nie można było tego zrobić na miejscu. Postanowiliśmy więc poszukać jakiegoś pubu gdzie nadawana była transmisja.

Okolice naszego hotelu znajdowały się w pobliżu dworca głównego w Monachium i jeżeli ktoś trafiłby tam przypadkowo miałby spory problem z identyfikacją kraju w jakim się znalazł. Ta część metropolii opanowana jest bowiem przez imigrantów głównie tureckich, hinduskich oraz innych nie europejskich nacji. Stąd też znalezienie jakiegoś sensownego baru gdzie można było pooglądać mecz okazało się nie lada wyzwaniem. Dominowały tam bowiem donner kebaby, a nie bawarskie restauracje. Ostatecznie dzięki wskazówkom pracownika naszego hotelu wylądowaliśmy we włoskiej knajpce tuż pod telewizorem w iście multikulturowym towarzystwie.

Mecz był raczej nudnym widowiskiem do momentu gdy Real nie zaczął strzelać bramek… na szczęście dla naszej, dortmundzkiej trójki Polaków wszystko skończyło się dla nich pomyślnie.

Pełną galerię z tej wycieczki znajdziecie tutaj.

PS. Wszystkie wpisy poświęcone wycieczce do Monachium oznaczone są tagiem Monachium

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: