Strona główna > Gry i konsole, Słówka > Xbox One szpieg w Twoim domu

Xbox One szpieg w Twoim domu

Oficjalna zapowiedź nowej konsoli Microsoftu nazwanej Xbox One wywołał sporo szumu w mediach nie tylko branżowych. Przy czym szum ten nie koniecznie był na rękę jej twórców gdyż w zdecydowanej większości odbiór konferencji był bardzo negatywny. Przyznam szczerzę, że osobiście nieco zdziwił mnie ten fakt gdyż, konferencja nie była aż tak tragiczna jak powszechnie ją opisują, a po prostu przeznaczona była dla nieco innej niż zwykle grupy docelowej gdyż nie skupiała się na głównym przeznaczeniu konsoli… grach.

Jednak to nie tyle sama konferencja ale to co stało się potem popsuło początkowy wizerunek Xbox One. Nie wiem kto pracuje w marketingu MS ale wygląda, że nie są to ludzie, którzy znają się na społeczności graczy. Rozegranie startu konsoli z czysto PR-owego punktu widzenia rozpoczął się od strzału w stopę, później w drugą, po którym rykoszetem odłamek trafił w głowę.

Ale nie o kiepski starcie wizerunkowym konsoli będzie ten tekst. Najbardziej zastanawiający jest bowiem fakt, że w wielu artykułach, które pojawiły się po oficjalnej zapowiedzi, prawie całkowicie pominięto kwestie prywatności. Dyskutuje się o płaceniu za używane gry, potrzebę logowania się do sieci co 24h, blokadzie regionalnej, skupieniu się na TV a nie grach etc. Jednak to co jest najbardziej niepokojące zostało przez większość komentatorów pominięte, a mowa o nowym Kinekcie (czyli kamerce rejestrującej głos oraz obraz) i wymaganej jego aktywności non stop. A to tak naprawdę jest dopiero przerażające i ten aspekt powinien spowodować zapalenia się czerwonej lampki alarmowej u przeciętnego użytkownika.

“Reklama, reklama pranie mózgu już od rana”

Pierwszym, najmniej niebezpiecznym, przykładem użycia permanentnej inwigilacji jest poznawanie naszych zwyczajów i sprzedawanie tych informacji innym firmom, które bazując na nich, będą w stanie dokładniej dostosować swoje reklamy. Nie wygląda to na nic strasznego, gdyż w tej chwili każdy tak robi (np. google, amazon, allegro czy ceneo podsuwając nam nowe propozycje produktów bazując na naszych wyszukiwaniach czy  zakupach).

Problem w tym, że dzięki nowemu Xboxowi i Kinektowi będą oni mogli poznać dokładnie nasze życie prywatne, o których godzinach wstajemy, włączamy TV/konsole, ile godzin oglądamy TV a ile gramy. W końcu kto jest w naszym domu czy mamy małe dzieci, co i z kim oglądamy. Nie trudno wyobrazić sobie osiągniecie polegające na tym aby zagrać w grę ze wszystkimi swoimi domownikami albo obejrzeć całą rodziną kolejny odcinek Rancza. Innym przykładem będzie dostosowanie reklam w grach (np. grając w FIFe na banerach pojawiać będzie się reklama nowego sezonu Twojego ulubionego serialu).

Te informacje są cenne ale jeszcze nie tak niebezpieczne dla użytkowników jak dalsze przykłady wykorzystania tej technologii.

“Xbox On”

Jednym z prezentowanych, chwytliwych, możliwości nowej konsoli MS jest możliwość sterowania nią przy pomocy komend głosowych. Wyłapywanie słów kluczowych to w rzeczywistości synonim non stop wyłączonej komórki, która rejestruje Wasze każde słowo. Nie trudno już w takiej sytuacji stworzyć oprogramowanie, które reaguje na konkretną frazę, a następnie uaktywnia nagrywanie całej rozmowy po czym… wysyła jej zapis gdzieś w chmurę serwerów…

Idźmy dalej, jednym z zachwalanych cech nowego Xboxa jest możliwość rozpoznawania kto siedzi przy konsoli i np. przełączenie profilu między graczami gdy przekazywany jest kontroler. Pomyślmy teraz w jaki sposób można to wykorzystać do ustalenia miejsca pobytu konkretnej osoby. Wystarczy zakodować jej cechy wyglądu i “poprosić” kinekta o wysłanie informacji, gdy taka osoba pojawi się przed którymś odbiornikiem.

W teorii można to wykorzystać do poszukiwania przestępców ale czy naprawdę chcecie być non stop obserwowani i rozpoznawani niezależnie gdzie jesteście. Nie chodzi tu bowiem tylko o Waszych domowników ale też o znajomych, którzy Was odwiedzają i znajdą się w “zasięgu” konsoli.

Secret Service

Skoro nasze dane można sprzedawać to pewnie nie jeden polityk lub organizacja w stylu CIA/FBI/(lub inny TLS) wpadnie na pomysł żeby usankcjonować jakieś prawo, które zmusić MS do podzielenia się swoimi informacjami z instytucjami rządowymi. A wówczas mamy już Wielkiego Brata i jak żywo rok “1984”.

Pomyślcie co teraz może się dziać w takich organizacjach. Czy nie będą chcieli wykorzystać takich informacji motywując to np. walką z terroryzmem.

Hakerzy

Całkiem niedawno było bardzo głośno o włamaniach do sieci PlayStation Network. Z której hakerzy wykradli informacje o ich użytkownikach, a także hasła i dane kart kredytowych. Pomyślcie teraz jakie możliwości dają informacje przechowywane w chmurze Microsoftu, Z tym, że tym razem zainteresowani nimi nie muszą być zwykli hakerzy. Mogą się one okazać znacznie bardziej wartościowe dla służb specjalnych i wywiadowczych. A Ci mają nawet większe możliwości niż grupy “anonimowych” hakerów.

Może wydawać się Wam, że zaprezentowane przeze mnie scenariusze to lekka przesada a nawet paranoja… może… ale technicznie są one jak najbardziej możliwe do zrealizowania…

Oczywiście ostatecznie żyjecie w wolnym  kraju i póki co to Wy podejmujecie decyzję o tym czy chcecie mieć nowego Xboxa w swoim domu… A czy na pewno chcecie?

 

P.S. Tekst ten powstał przed zbliżającym się E3 2013, być może pojawi się nim kilka nowych informacji, które rzucą dodatkowe światło na aspekty bezpieczeństwa i prywatności… miejmy nadzieje, bo jak na razie wygląda to dosyć zatrważająco.

Reklamy
  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: