Strona główna > Film > Film: 7 psychopatów (Seven Psychopaths)

Film: 7 psychopatów (Seven Psychopaths)

6 listopada 2013 Dodaj komentarz Go to comments

7 psychopatow“Tarantino spotyka braci Coen” ten slogan reklamujący “7 psychopatów” jest prawdziwy jeżeli chodzi o formę niestety nie sprawdza się jeżeli chodzi o jego poziom. Jest to dosyć oryginalna produkcja wyśmiewająca się z kina, zarówno tego amerykańskiego, pełnego krwi i przemocy, z estetyką tarantinowską na czele, po “ambitne”, przegadane i przeintelektualizowane kino europejskie. Niestety choć sam pomysł jest ciekawy całość przerosła… przede wszystkim scenarzystę.

Akcja filmu dzieje się na dwóch poziomach. Pierwszy to historia pisarza, który pracuje nad scenariuszem zatytułowanym 7 psychopatów. Autor ten (grany przez Colina Farrella) przechodzi aktualnie kryzys twórczy, z którym nie jest sobie w stanie poradzić nawet przy pomocy sporej ilości alkoholu.

Na szczęście z pomocą przychodzi mu jego znajomy Billy (Sam Rockwell), trudniący się porwaniami psów, które po kilku dniach zostają „przypadkowo” znalezione przez starszego jegomościa (Christopher Walken). Wdzięczni właściciele hojnie go wówczas obdarowują.

Billy chcąc pomóc swojemu kumplowi pisarzowi, podsuwa mu coraz to ciekawsze historie dotyczące psychopatów, którzy pasowaliby do jego scenariusza.

Pewnego razu Billy porywa jednak nie tego psa co powinien, ulubieńca miejscowego brutalnego gangstera Charliego (Woody Harrelson). Ten zaczyna szukać tropów porywacza, które prowadzą do jego znajomych.

W pewnym momencie okazuje się, że fikcja literacka z powieści naszego pisarza staje się rzeczywistością. A scenariusz urealnia się i jest modyfikowany przez zachowania poszczególnych bohaterów.

Jak widać obsada aktorska jest zacna i o tą część produkcji nie musimy się martwić.

Film momentami jest nawet zabawny, gdy autorzy wbijają szpile w różne podejścia do tworzenia filmów. Z jednej strony banalne i krwawe kino hollywodzkie, z drugiej ambitne i przegadane kino europejskie. Dostaje się też poprawności politycznej dotyczącej wiary, płci czy traktowania zwierząt.

Choć ilość absurdu, którą znajdziemy w filmie jest wysoka, to jego poziom już taki nie jest. Zdaję sobie sprawę, że jakościowe określenie absurdu jest dosyć karkołomnym wyzwaniem, jednak o ile w wykonaniu Monthy Pythona jest on nie tylko śmieszny ale też abstrakcyjny, to w 7 psychopatach jest on, co najwyżej, momentami zabawny, w większości przypadków jednak mało wyrafinowany, a czasami wręcz nieprawdopodobnie głupi.

To co różni produkcje Tarantino czy braci Coen od opisywanego tutaj dzieła to przemyślane w najdrobniejszych szczegółach postacie. Niestety tutaj pomyślunku za dużo nie było, a większość koncepcji scenarzysty rodziła się chyba po jakiejś imprezie w stylu Kac Vegas.

Film mogę polecić jedynie widzom absolutnie znudzonym hollywodzką papką, gdyż w porównaniu z nią jest on niewątpliwie oryginalny. Niestety trudno go nazwać dobrym filmem bo nieporadność scenarzysty jest na podobnym poziomie jak umiejętności pisarskie głównego bohatera.

Absurd może być w lepszym lub gorszym wydaniu, na przykładzie „7 psychopatów” możecie zobaczyć to jego gorsze oblicze. Na dodatek film się dłuży. O ironio wyśmiewane tu przegadane kino europejskie ma przynajmniej ciekawe dialogi.

Moja subiektywna ocena: 5/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmweb, IMDB

P.S Jeżeli chcecie zobaczyć absurd w dobrym wydaniu (pomijając klasykę w stylu Monthy Pythona) to polecam zapoznać się z filmem Wrong.

Reklamy
  1. Brak komentarzy.
  1. 5 stycznia 2014 o 14:42

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: