Film: Gra Endera (Ender’s Game)

gra enderaTytułowa gra Endera to książka napisana przez Orsona Scotta Carda, a wydana w 1985, która stała się już klasyką nie tylko literatury sci-fi. Jest ona podobno lekturą obowiązującą w West Point (Amerykańska Akademia Wojskowa) gdzie na jej podstawie szkoli się przyszłych dowódców.

Przyznam, że pierwowzoru nie czytałem więc recenzja będzie dotyczyła filmu jako takiego (choć pewne refleksje dotyczące książki też się pojawią).

Jak wyszedł efekt końcowy? Nie wiem czy takie były założenia twórców ale jedno na pewno się im udało. Zainteresować mnie pierwowzorem literackim.

Historia dzieje się w nieokreślonej przyszłości, kilkanaście lat po inwazji na ziemię tajemniczej cywilizacji przypominającej owady, w trakcie której cały nasz gatunek został nieomal zgładzony. Od tego momentu władze postanowiły wykształcić dowódców, którzy będą w stanie sprostać wyzwaniu i stłamsić nieustannie grożące ludzkości niebezpieczeństwo. Za idealnych kandydatów w roli przywódców uznano dzieci.  Ich główne atuty to wychowanie na grach komputerowych, które wykształciło w nich umiejętności nieszablonowego podejmowania decyzji, szybkich reakcji na sytuacje oraz szybkości uczenia i brak złych nawyków.

Najinteligentniejsi z nich zostali wyselekcjonowani i wysłani do specjalnych szkół wojskowych gdzie przechodzą długi i ciężki trening na przyszłych przywódców. Tytułowy Ender wydaje się najlepszym z nich i… ostatnią nadzieją ludzkości.

Powyższy opis może wydawać się dosyć przeciętną historią, jednak w rzeczywistości film (zapewne dzięki książkowemu pierwowzorowi) porusza mnóstwo interesujących ale też skomplikowanych tematów.

Choć całość wypadła naprawdę nieźle to filmowi, niestety nieco brakuje do tego aby nazwać go bardzo dobrym. I jest to raczej coś ulotnego niż namacalnego. Prawie dwu godziny seans wypełniony jest bowiem akcją (nie chodzi tutaj bynajmniej o batalie kosmiczne), która jest wartka i gdzie nie odnosi się wrażenia, że mamy jakieś zbędne bądź nadmiarowe elementy. Na każdym kroku czuć jednak, że w książce jest coś więcej, czego w filmie brakuje… głębi.

Choć poszczególne sceny sprawnie przechodzą w kolejne etapy rozwoju kariery bohatera to wszystko dzieje się za łatwo, za szybko bez dużego emocjonalnej wysiłku, który jak możemy się domyśleć, stanowi nieodłączną część dorastania młodego człowieka, a w szczególności w tak skomplikowanych sytuacjach, w których się on znalazł. Szczególnie, że widać ogromny bagaż oczekiwań spoczywających na jego barkach (genialne ale nie idealne rodzeństwo, któremu się nie powiodło, oczekiwania rodziny, przełożonych, a nawet ludzkości).

Film sygnalizuje wiele interesujących tematów (które, zapewne, umieszczone były w oryginale) ale nie ma czasu na ich głęboką eksplorację. Reżyser (Gavin Hood) musiał się skupić na opowiedzeniu historii, a nie analizie poszczególnych wątków, o których wspomina. Nie twierdzę jednak, że jest to jego błąd. To po prostu kompromis między zawartością, a ilości dostępnego czasu.

Drugim istotnym zarzutem jest holywoodzki patos i sentymentalizm. Co prawda nie ma go w filmie aż tak wiele (jak np. w Dniu niepodległości) ale w sytuacjach, w których się pojawia, wygląda na sztuczny, prostacki i nie pasujący do skomplikowanych zagadnień podejmowanych przez książkę.

Ostatecznie otrzymujemy zgrabnie nakręcony, całkiem widowiskowy, film sci-fi, z interesującą fabułą (co nie jest regułą w tym gatunku), ze sprawdzoną obsadą (Harrison Ford, Ben Kingsley, Viola Davis), który dobrze się ogląda. I o ile rozumiem, że wszyscy, którzy czytali pierwowzór mogą nieco kręcić nosem (na uproszczenia, pominięcia lub wypaczenia), to dla pozostałych wizyta w kinie jest zalecana. Istnieje bowiem spore prawdopodobieństwo, że po seansie zainteresują się książkowym oryginałem, który wygląda na naprawdę świetną i wielowymiarową pozycję.

Moja subiektywna ocena: 7+/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmweb, IMDB

Jedna myśl na temat “Film: Gra Endera (Ender’s Game)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s