Strona główna > Film, Wydarzenia > American Film Festival 2013: Część I

American Film Festival 2013: Część I

aff2013Choć od tegorocznego American Film Festival minęło już kilka tygodni czas najwyższy opisać co udało mi się zobaczyć, bo jak zwykle znalazło się tam kilka interesujących pozycji.  Niestety w tym roku AFF wypadł akurat w terminie mojej delegacji służbowej, w związku z czym nie mogłem uczestniczyć w nim od początku. Ostatecznie został mi tylko weekend w trakcie, którego zobaczyłem siedem filmów.

Oto krótkie recenzje pierwszych trzech produkcji. Wśród nich znajdziecie młodzieżowy obyczaj, historię takiego gatunku muzycznego jak Glam Rock oraz dokument o tym jak ustawić się w biznesie… narkotykowym.

Cudowne tu i teraz / The Spectacular Now reż. James Ponsoldt  (USA 2013)

cudownie tu i terazZwykły amerykański nastolatek rozstaje się z dziewczyną. Typowa komedia młodzieżowa? Nie do końca, chodź przez dłuższy czas trwania filmu można by tak przypuszczać. Główny bohater, wychowywany przez samotną matkę, wyznaje filozofię życia chwilą i nie przejmowania się przyszłością. Choć w czasie pomiędzy imprezami widać, że nie jest do końca typowym przedstawicielem hedonistycznej młodzieży. Stara się bowiem pomagać innym. Bez zobowiązań.

Pewnego razu jednak porzuca go jego aktualna dziewczyna. Po całonocnej imprezie zostaje znaleziony, przez typową szarą myszkę, na przypadkowym trawniku gdzieś w innej części dzielnicy. Znajomość między nim staje się coraz bardziej zażyła, choć nasz główny bohater nie traktuje jej jak potencjalnej osoby do zawarcia związku. Z biegiem czasu jednak pewne cechy jej charakteru i osobowość zaczynają go fascynować.

Do tego charakterystycznego dla teen movie motywu, wraz z rozwojem fabuły, wkrada się jednak drugie dno, które pod koniec, wysuwa się na pierwszy plan i powoduje, że produkcja przeradza się w rasowy film obyczajowy.

To opowieść o szukaniu przez młodego człowieka swojej drogi życiowej, wpływach genów, urodzenia i wychowania na osobowość, a także kształtowaniu się charakteru i podejmowaniu istotnych dla przyszłości człowiek decyzji.

Całkiem interesująca produkcja w szczególności dla starszych nastolatków szukających nieco bardziej ambitnej pozycji niż American Pie.

Moja subiektywna ocena: 7/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmwebie, IMDB

 

Idol / Velvet Goldmine reż. Todd Haynes  (Wielka Brytania, USA 1998)

idolGlam rock do niedawna był dla mnie dosyć enigmatycznym pojęciem. Urodziłem się bowiem pod koniec lat 70-tych czyli czasy moich świadomych fascynacji muzycznych zaczynają się u schyłku lat 80-tych. Oczywiście o Davidzie Bowie słyszałem ale bardziej jako pewnej ikonie mającej swoje echo w pop-kulturze niż artyście, którego utwory kojarzę.

Choć film opowiada o fikcyjnych postaciach to został on zainspirowany właśnie gwiazdami tego gatunku jako wspomniany Bowie, Iggy Pop czy Lou Reed.

Historia opowiada o wydarzeniach z lat 80-tych kiedy to Arthur Stuart, brytyjski dziennikarz otrzymuje zlecenie napisania artykułu o zbliżającej się 10 rocznicy ostatniego koncertu Briana Slade’a. Slade występujący na scenie jako Maxwell Demon to kontrowersyjna gwiazda muzyki, na którą zostaje przeprowadzony zamach w trakcie koncertu. Smaczku całej historii dodaje fakt, że Arthur był kiedyś wielkim fanem Slade’a i uczestniczył w tym wydarzeniu.

W trakcie swojego dziennikarskiego śledztwa z jednej strony przypomina sobie swoje fascynacje tą subkulturą, a jednocześnie konfrontuje swoje przeżycia, jako fana, z głównymi bohaterami po drugiej stronie, jego idolami. Odnajduje on ludzi blisko związanych z artystą i stara się z opowiadanych przez nich historii wyłuskać prawdę o życiu gwiazdora i rozróżnić prawdziwego człowieka od wizerunku scenowego.

Oprócz samej historii poznajemy też to na czym cały glam rock się opierał. Fantastyczne i kontrowersyjne stroje: ekstrawaganckie, kolorowe, błyszczące, kiczowate. Artyści występujący w pełnych krzykliwych makijażach w wysokich butach na koturnach. Dodatkowo fascynacje biseksualne i inne spojrzenie na role płci.

W filmie zobaczycie całkiem spore stadtko ciekawych aktorów. Tytułowego idola świetnie odtwarza Jonathan Rhys Meyers, w roli Curta Wilda, przypominający momentami Kurta Cobaina, zobaczycie Ewana McGregora. Dziennikarza gra Christian Bale, a żonę Slade’a Toni Collette.

Z ciekawostek, większość utworów wykorzystana w obrazie została napisana specjalnie na jego potrzeby (powstał nawet zespół Venus in Furs, który zawdzięcza swoją nazwę piosence Velvet Underground), a część piosenek została wykonana przez aktorów wcielających się głównych bohaterów (Meyers oraz McGregor).

Jeżeli chcielibyście kiedyś zobaczyć cykl filmów o muzyce i kulturze popularnej na przestrzeni lat, Idol obok takich pozycji jak The Doors, Almost Famous czy Human Traffic jest niewątpliwie dziełem obowiązkowym w takim zestawieniu.

Moja subiektywna ocena: 7/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmwebie, IMDB

Jak zarobić na dilerce? / How To Make Money Selling Drugs reż. Matthew Cooke (USA 2012)

jak zarobic na dilerceTytuł mówi sam za siebie. Jest to film instruktażowy o tym, w jaki sposób wejść w biznes narkotykowy. Obraz jest skonstruowany jak gra komputerowa gdzie widz/gracz poczynając od wejścia w ten światek wspina się na kolejne poziomy (levele) w hierarchii.

Rozpoczynamy od tego w jaki sposób założyć w domu swoją własną plantację marihuany. Otrzymujemy instrukcję gdzie zdobyć sadzonki oraz inne akcesoria przydatne przy ich pielęgnacji, w jakich warunkach należy je hodować. W końcu prezentowane są koszty oraz potencjalne zyski. Kolejne poziomy to dalszy awans od lokalnego dilera po… właściciela kartelu gdzieś w Ameryce Południowej.

Z filmu nie tylko dowiecie się jak rozpocząć biznes w branży i awansować ale też podaje praktyczne wskazówki w stylu jak nie dać się złapać, czy jak się bronić w momencie wpadki.

Oczywiście nie jest to poradnik amatorski. W świat dilerki wprowadzają nas bowiem doświadczeni ludzie. Począwszy od drobnych handlarzy, przez królów dilerów aż po właściciela kartelu.

Nie zapomniano też o ludziach z drugiej strony barykady. Mam więc policjantów walczących ze zorganizowaną przestępczością, a także tych, którzy zaczęli działać przeciw policji, bo stwierdzili, że nadużywa ona swoich uprawnień.

W końcu znajdziemy też prawników udzielających darmowych porad prawnych.

Jako, że będąc dilerem jest się w grupie podwyższonego ryzyka, które może się uzależnić od własnego towaru, nie pominięto też wywiadów i wspomnień osób, które przechodziły przez piekło uzależnienia (Eminem).

Oprócz głównych poziomów od czasu do czasu trafimy też na dodatkowe (i zaskakujące) wyzwania. Urozmaicające przebieg rozgrywki 😉

Jak widzicie poradnik jest kompleksowy i może się stać lekturą obowiązkową każdego marzącego o zaistnieniu w tym biznesie.

Wbrew tematowi który podejmuje, “Poradnik…” jest zrealizowany z dużym poczuciem humoru i dystansem do tematu. Film zaczyna się świetnie i ironiczny ton udaje mu się utrzymać przez większość czasu trwania seansu. Niestety w samej końcówce przybiera już bardziej poważne nuty przez co nieco traci swój oryginalny urok. Niewątpliwie jest to jednak jeden z ciekawszych i lepiej zrealizowanych dokumentów jakie miałem okazję oglądać w ostatnim czasie.

Moja subiektywna ocena: 7/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmwebie, IMDB

Reklamy
  1. 10 stycznia 2014 o 22:33

    Troszkę sobie tu buszuję i pozwolę skomentować jeden film.

    Velvet Goldmine, bardzo według mnie niedoceniony obraz. Zdecydowanie za mało reklamowany. Ten film to objawienie Jonathana Rhys Meyersa (który wg. mnie rozmienił swój talent na drobne. Jakieś seriale itd :(( ). Film o cudownej stylistyce, wspaniale sfotografowany. Kostiumy słusznie nagrodzone nominacją do Oscara (no cóż, w tym samym roku miał premierę Shakespeare in Love). Ścieżka dźwiękowa wciąż należy do moich ulubionych. Uwielbiam ten film.

    • 10 stycznia 2014 o 22:44

      A buszuj, buszuj do woli 😉

      Przyznam szczerze, że przed festiwalem kompletnie nie kojarzyłem tego filmu. Uwagę przyciągnęła obsada oraz tematyka a także ogólnie dobre oceny na Filmweb/IMDB.

      Ciekawy film, świetna rola Meyersa no i ogólnie pozytywne zaskoczenie.

  1. 5 stycznia 2014 o 14:39

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: