Strona główna > Film > Film: Raid 2: Berandal (Serbuan maut 2: Berandal)

Film: Raid 2: Berandal (Serbuan maut 2: Berandal)

raid 2Nieczęsto zdarza się, że druga część filmu akcji jest lepsza od pierwowzoru. Najczęściej jest tak, że kontynuacje opierają się na schemacie bigger, better more badness czyli w skrócie wszystkiego więcej, szybciej i… najczęściej z mniejszym sensem.

Druga część indonezyjskiego Raid jest tutaj ciekawym wyjątkiem gdyż poprawiono to co było najsłabsze w pierwowzorze… czyli fabułę, jej prowadzenie i stopień zaangażowania widza w odbiór całego filmu. Dzięki temu otrzymujemy jeszcze lepszą produkcję akcji gdzie opowiadaną historię śledzi się z zainteresowaniem a sceny walk nadal wgniatają w fotel.

Sekwencji akcji wcale nie jest mniej niż w pierwszej części (choć takie może być początkowe wrażenie) zostały one jednak przedzielone wstawkami fabularnymi. Dzięki nim możemy odetchnąć pomiędzy poszczególnymi potyczkami i dać popracować naszym szarym komórkom. Stopniowe wprowadzanie bohaterów, zmiana czasu i miejsca akcji (szczególnie na początku filmu) sprawia, że obraz, zmusza nas do wysiłku umysłowego aby poukładać sobie całą historię, przez co wpływa na większe zaangażowanie widza. W efekcie otrzymujemy dosyć długi (2,5 godziny) film, który w przeciwieństwie do pierwszej części, nie nuży na poziomie opowiadanej historii dając chwilę na wytchnienie zmysłom oraz zajęcie czymś umysłu.

Ostatecznie jednak mamy do czynienia z filmem akcji. Jak więc sprawuje się pod tym kątem? Efektowność scen walk stoi na podobnie wysokim poziomie jak w części pierwszej. Nie da się ukryć, że choreografowie odwalili niesamowity kawał roboty wymyślając coraz to dziwniejsze miejsca na potyczki z użyciem przeróżnych akcesoriów. Walki w błocie, w klaustrofobicznych przestrzeniach czy we wnętrzu samochodu to tylko niektóre z nich (sposób w jaki je sfilmowano budzi autentyczny podziw).

Z ciekawszych „narzędzi zniszczenia”, którymi posługują się postacie znajdziemy między innymi piłkę bejsbolową czy kobietę posługującą się dwoma młotkami… Jest brutalnie, krwawo, dynamicznie, oryginalnie i widowiskowo.

Film jest bardzo dobrze zrealizowany od strony technicznej. Choć po sprawdzeniu ile kosztowała jego produkcja (4,5 mln USD – 4 razy więcej niż część pierwsza) wydaje się kompletnie niewiarygodne, że można nakręcić TAKI film przy tak skromnym budżecie. Gdybym tego nie wiedział powiedziałbym, że był… 20 razy droższy.

Świetna realizacja techniczna nie dotyczy wyłącznie walk. Dużo bowiem uwagi poświęcono zdjęciom, doborowi scenografii czy palecie barw poszczególnych lokacji. Całość naprawdę robi niesamowite wrażenie (no może pościg samochodowy trochę odstaje od topowych hollywoodzkich produkcji).

Zapamiętajcie sobie nazwisko reżyser (Gareth Evans) bo myślę, że już niedługo to może być jedną z gwiazd kina akcji. Poza tym w przeciwieństwie do Snydera (tak piję tu do Sucker Punch) widać, że się rozwija. Ja na kolejny film Evansa czekam z niecierpliwością.

Moja subiektywna ocena: 8/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmwebie, IMDB

Reklamy
  1. Brak komentarzy.
  1. 30 lipca 2014 o 17:32
  2. 3 sierpnia 2014 o 09:53
  3. 4 stycznia 2015 o 13:55

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: