Strona główna > Film, Wydarzenia > Nowe Horyzonty 2014: Część 3

Nowe Horyzonty 2014: Część 3

14 września 2014 Dodaj komentarz Go to comments

NH2014W trzeciej części relacji z festiwalu Nowe Horyzonty 2014 kolejne trzy filmy. Najnowsza produkcja Hayao Miyazakiego (Zrywa się wiatr), Śruba pokazująca dwa oblicza kobiet, jednej z Izraela a drugiej z Palestyny oraz kultowy i kontrowersyjny film Dereka Jarmana o słynnym malarzu Caravaggio.

Zrywa się wiatr / Kaze tachinu reż. Hayao Miyazaki (2013)

zrywa sie wiatrTo podobno ostatnia produkcja słynnego studia Ghilbi odpowiedzialnego za tak kultowe filmy jak Spirited Away, Księżniczka Mononoke czy Ruchomy zamek Hauru. Niestety Zrywa się wiatr jest najsłabszym z tych, które widziałem. Historia opowiada o małym chłopcu, którego fascynują samoloty. Niestety słaby wzrok nie pozwala mu zostać pilotem. W jednym ze swoich snów spotyka wybitnego konstruktora samolotów, który zaszczepia w nim inną formę umiłowania lotnictwa – budowę latających maszyn. Młody Jiro przez lata konsekwentnie dąży do zrealizowania swoich marzeń aby zostać inżynierem projektującym statki powietrzne. W końcu wyjeżdża na studia. W trakcie podróży trafia na klęskę żywiołową, która nawiedziła Tokyo. Uczynny młodzieniec pomaga pewniej opiekunce z młodą dziewczyną. Znajomość ta okaże się po wielu latach miłością jego życia.

Zaraz po studiach nasz bohater trafia do fabryki Mitsubishi, która dostaje zlecenia na projektowanie samolotów wojskowych dla japońskiej armii. Od tego momentu akcja przeskakuje między różnymi wątkami: pracą, rywalizacją między konstruktorami, problemami osobistymi oraz uczuciowymi bohatera i jego ukochanej. Cała historia jest hołdem dla słynnego japońskiego konstruktora samolotów i po części bazuje na jego postaci.

Niestety film nie do końca wie w którym kierunku chce podążać. Z jednej strony jest to opowieść o fascynacji lotnictwem, spełnianiu własnych marzeń, pracowitości oraz dążeniu do doskonałości. Z drugiej wygląda jakby autorzy nie wierzyli, że jest to wystarczający temat na przyciągniecie dużej liczby widowni (lub chcieli sprawić by płeć piękną też się nim zainteresowała) stąd pojawia się wątek romantyczno-melodramatyczny, który w pewnym momencie zaczyna przeważać. Niestety wiele scen jest nadmiarowych i niewiele wnoszących do opowieści, a sprawiających, że całość zaczyna nużyć.

Dodatkowy dysonans wprowadza fakt, że konstruowane samoloty są wykorzystywane do działań wojenny. Wątek ten jest tylko lekko zaznaczony. A biorąc pod uwagę wcześniejsze, często antywojenne przesłania w produkcjach studia Ghilbi potraktowanie tej części bardzo ogólnikowo i niemalże propagandowo wzbudza u niektórych sporo kontrowersji.

W efekcie powstaje film, który nieco nuży i nie spełnia oczekiwań chyba żadnej z grup docelowych.

Moja subiektywna ocena: 6/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmwebie, IMDB

 

Śruba / Boreg reż. Shira Geffen (2014)

Śruba to powieść o dwóch kobietach: jednej pochodzącej z Izraela, drugiej z Palestyny, które są „uwięzione” we właściwych dla nich światach tak bliskich geograficznie, a jednocześnie tak odległych cywilizacyjnie. Na początku filmu Izraelka spada z łóżka… ten wydawać by się mogło drobny incydent okazuje się brzemienny w skutkach gdyż częściowo traci pamięć. Stąd nie wie kim jest i w trakcie filmu wraz z nią, odkrywamy kolejne fakty z jej życiu. Okazuje się bowiem, że jest feministką i sławną artystką, która łamie wiele tabu i stereotypów zarówno w światopoglądzie jak i swoim zachowaniu.

Palestynka z kolei pochodzi z biednej rodziny. Codziennie przechodzi przez punkt kontrolny do Izraela aby pracować w wielkim sklepie meblowym. Losy tych dwóch kobiet w końcu się splatają i w pewnym momencie dochodzi do zamiany ich ról. Okazuje się, że dla obu z nich ich własne życie nie jest tym czego naprawdę pragną.

Pomysł na film ciekawy, technicznie również nie ma się do czego przyczepić, w szczególności zapadają w pamięć fotograficznie skadrowane zdjęcia, a mimo wszystko czegoś filmowi brakuje i wydaje się że koncept nie został w pełni wykorzystany.

Moja subiektywna ocena: 6/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmwebie, IMDB

 

Caravaggio reż. Derek Jarman (1986)

caravaggioTo produkcja po seansie, której zdałem sobie sprawę, że mam zbyt małą wiedzę aby w pełni zinterpretować film i zamysły reżysera. Choć jest to niby biografia słynnego malarza nie należy brać jej historiograficznie. Jarman starał się raczej przedstawić obraz świata widziany przez Caravaggia leżącego na łożu śmierci. Owszem, w trakcie filmu poznajemy jego młodość oraz niektóre fakty z życia: protekcję u kardynała, fascynację Leną oraz… biseksualizm (co do którego historyczne źródła nie mają pewności). Jednak nie fakty są w tym filmie najważniejsze. Reżyser starał się oddać świat widziany przez artystę tak, jak on go postrzegał. Stąd specyficzne kolory dominujące w filmie, które są paletą barw znaną z obrazów mistrza.

Innym ciekawym zabiegiem jest fakt pojawiania się z biegiem czasu elementów niepasujących do epoki. Na początku są to drobiazgi by pod koniec były to całe dekoracje. Okazuje się, że to też cecha charakterystyczna dla twórczości Caravaggia. Malarz często sięgający po tematy biblijne w swoich obrazach stosował współczesne mu elementy (stroje czy dekoracje) co miało przybliżyć ówczesnemu widzowi konkretną scenę. Podobne zabiegi zastosował w swojej produkcji Jarman.

Postać tytułową gra Nigel Terry, z bardziej znanych nazwisk w filmie zobaczymy młodą Tildę Swinton oraz Seana Beana.

Film miesza duchowość z cielesnością, pożądanie ze świętością, nienawiść i miłość, poetyckość z dosłownością. To dzieło bardzo artystyczne i na to trzeba się nastawić przystępując do seansu. Choć przez sporą część filmu akcja jest powolna to całość intryguje i skłania do dalszych poszukiwań odnośnie tego kontrowersyjnego, ale przełomowego dla malarstwa artysty, jak również samego reżysera.

Moja subiektywna ocena: 7/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmwebie, IMDB

Reklamy
  1. Brak komentarzy.
  1. 5 listopada 2014 o 19:31
  2. 4 stycznia 2015 o 13:55

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: