Strona główna > Foto, Podróże > Kreta: Moni Preveli i Plakias

Kreta: Moni Preveli i Plakias

5 października 2014 Dodaj komentarz Go to comments

W kolejnej części podróży po Krecie wybieramy się w jej południową część. Tym razem, wraz z wycieczką zorganizowaną przez naszego operatora, odwiedzimy monastyr Preveli w prowincji Sfakia, a także miejscowość Plakias.


Klasztor Preveli został założony przez weneckiego możnowładcę o imieniu Prevelis w czasach kiedy Kreta znajdowała się pod władaniem Wenecji. Monastyr składał się z dwóch części: klasztoru dolnego oraz górnego (Piso Preveli). W tym ostatnim obecnie znajduje się muzeum, gdzie wystawione są szaty i naczynia liturgiczne. Udostępniony dla zwiedzających został również kościół klasztorny z ikonostasem, amboną i bogato zdobionym krzyżem, któremu przypisuje się właściwości uzdrawiania wzroku (po dotknięciu go głową). W historii  Krety miejsce to jest ważnym punktem oporu przeciw okupacji, najpierw Tureckiej (w XVIII i XIX wieku), a później niemieckiej (podczas II wojny światowej).

 

Po zwiedzaniu klasztoru ruszyliśmy w kierunku wioski Plakias słuchając po drodze ciekawych opowieści o południowo zachodnim regionie Krety. Jedną ze słynniejszych plaż w okolicy jest Matala. W latach 60-tych szczególnie upodobana sobie przez hippisów. Do dni współczesnych uznawana jest za kultowe miejsce, gdzie przyjeżdżało wielu amatorów palenia “egzotycznych papierosów” (dla naszych celów nazwijmy je majerankiem). Do ubiegłego roku można tam było znaleźć jeszcze wielu miłośników tego “zwyczaju”, niedawno jednak, mocno nasilono w tym obszarze kontrole po znalezieniu trzech tirów pełnych majeranku.

Co ciekawe podobno lokalni policjanci bardzo dobrze wiedzą gdzie hoduje się majeranek (w końcu wyspa nie jest zbyt duża), jednak opinia publiczna dowiaduje się o procederze stosunkowo rzadko (dopiero wówczas kiedy procent z przychodów oddawany służbom porządkowym jest zbyt mały).

 

Skoro jesteśmy już przy policji, to choć, jak na greckie warunki, zarabiają oni całkiem nieźle (1000-1500 euro), to należą do najczęściej strajkujących grup zawodowych. Z drugiej strony niespecjalnie się przemęczają. Rzadko kiedy przeprowadzane są kontrole radarowe, a znaki informujące o fotoradarach są tylko straszakami, bo podobno żaden z nich na wyspie nie działa. Z drugiej strony można dostać spory mandat od policjanta na „radar w oczach”.

 

Region Sfaki, której stolicą jest Hora Sfakion (zwana też po prostu Sfakią) ma bogate tradycje niepodległościowe już od czasów okupacji, zarówno weneckiej, jak i tureckiej. Tutaj również, w miejscowości Anopolis, urodził się najbardziej znany kreteński rewolucjonista – Daskalogiannis. Sfakia ze względu swe położenie, otoczone z jednej strony od górami z drugiej od morzem, sprzyjała ukrywaniu się wszelkim rodzajom partyzantów i rewolucjonistów w znajdujących się tam nadbrzeżnych jaskiniach.

 

Tradycje niepodległościowe czuć w Sfaki do dzisiaj. Nadal tutejsi młodzieńcy na 18. urodziny dostają swoją pierwszą broń. Wciąż też można zobaczyć wiele pickupów z ubranymi na czarno mężczyznami z bronią ostrą. Do turystów co prawda nie strzelają, ale namiętnie strzelano do orłów bielików, póki nie zostały one wzięte pod ochronę. Teraz głównymi celami są… znaki drogowe… często w regionie tym można natrafić na podziurawione przydrożne znaki. Jedną z ulubionych zabaw jest strzelanie do nich, aż nie pozostanie żadna stała powierzchnia tylko dziury po kulach.

 

Tak słuchając opowieści naszej pilotki dotarliśmy do wioski Plakias. Jest to niewielka i stosunkowo spokojna miejscowość z kilkoma plażami. Z ciekawostek niedaleko od centrum ulokowana jest słynna na całą wyspę plaża naturystów.

My nie skorzystaliśmy z okazji do kąpieli, a zrobiliśmy sobie krótki spacer w przeciwnym kierunku.

 

W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się na punkcie widokowym aby popodziwiać fragment wąwozu Kourtaliotiko (zwanym też wąwozem Asomatos).

 

Więcej zdjęć z tej wycieczki do obejrzenia tutaj.

Wszystkie wpisy poświęcone wycieczce na Kretę oznaczone zostały tagiem Kreta

Reklamy
  1. Brak komentarzy.
  1. 16 listopada 2014 o 12:00

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: