Strona główna > Film, Wydarzenia > American Film Festival 2014: Część I

American Film Festival 2014: Część I

12 listopada 2014 Dodaj komentarz Go to comments

aff2014Dopiero co skończyłem podsumowanie Nowych Horyzontów a już czas nadrobić zaległości z American Film Festival. W pierwszej części relacji cztery tytuły. Świetny dokument o manipulowaniu opinią publiczną przez wielkie korporacje (Handlarze złudzeń). Dwa filmy z wampirami w tle. Onur Tukel pokazuje jak mógłby wyglądać horror nakręcony przez Woodiego Allena (Krew nocy letniej). A Ana Lily Amirpour opowiada klimatyczną i mroczną historię o mścicielu kobiecie-wampirze (O dziewczynie, która wraca nocą sama do domu). Na koniec Komputerowa miłość czyli o związkach wirtualnych i na odległość.

Handlarze złudzeń / Merchants of Doubt reż. Robert Kenner (2014)

Jeden z pierwszych naszych seansów na AFF 2014 to film dokumentalny, a jednocześnie jedna z najciekawszych produkcji festiwalu. Opowiada on o tym jak lobbyści opłacani przez cyniczne korporacje wpływają na opinię konsumentów. Nie dotyczy to jednak takich błahych spraw jak wybór napoju gazowanego, czy proszku do prania, a chodzi o produkty, które wpływają na nasze zdrowie, a nawet życie.

Opowieść zaczyna się od powszechnie już znanego przypadku koncertów tytoniowych, które przez 50 lat ze szkodliwych papierosów (z czego doskonale zdawały sobie sprawę, gdyż same przeprowadziły najwięcej badań w tym zakresie) stworzyły modny styl życia. To na potrzeby obrony wyrobów tytoniowych powstała gruba instrukcja, jak należy postępować i jakich trików oraz mechanizmów używać w debatach publicznych, aby przekonać masową społeczność do swoich racji.

Okazuje się, że zastosowany tam model obronny sprawdza się do dzisiaj w praktycznie każdej dziedzinie, gdzie fakty naukowe są nieubłagane, a opinię publiczną trzeba długotrwale urabiać za pomocą ckliwych opowieści, długofalowego zmiękczania i siania wątpliwości.

Podobna strategia była wykorzystywana przez korporacje produkujące azbest i inne szkodliwe materiały antypalne umieszczane przez długi czas w amerykańskich materacach. W końcu dochodzimy do dyskusji o globalnym ociepleniu. Autor dociera zarówno do naukowców (którzy, jak jeden mąż, nie mają wątpliwości co do występowania tego zjawiska), jak i klimatycznych sceptyków. Pokazuje jak Ci ostatni kierują dyskusją, po co powstają i przez kogo finansowane są tak zwane think tanki, jaki wpływ na kształtowanie opinii publicznej mają przeróżne instytucje oraz politycy. W końcu reżyser porusza temat często cytowanych ekspertów. Kim oni są i czy naprawdę mają kwalifikacje do tego, aby wypowiadać się i być autorytetami w danej dziedzinie?

Świetna i pouczająca rzecz!

Moja subiektywna ocena: 8+/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmwebie, IMDB

 

Krew nocy letniej / Summer of Blood reż. Onur Tukel (2014)

krew nocy letniejTo film Onura Tukela z którego twórczością po raz pierwszy zetknąłem się dwa lata temu na American Film Festival oglądając jego Ślub Ryśka. Reżyser tureckiego pochodzenia zjednał sobie moją (i nie tylko moją) sympatię pozując na nieco neurotycznego intelektualistę w stylu Woody Allena. Jego najnowsza produkcja choć podobnie przegadana, skręca jednak odrobinę w kierunku horroru. Tym razem nasz bohater bojący się poważnych związków traci swoją dziewczynę, a także popada w coraz większy konflikt ze swoim szefem.

Problemy w pracy oraz kłopoty z kobietami podkopują jego wrodzoną pewność siebie. Pewnego wieczoru spacerując bez celu spotyka tajemniczego jegomościa, który okazuje się być wampirem. Zmienia on naszego bohatera w księcia ciemności. Nowa sytuacja pomimo pewnych niedogodności ma swoje plusy w postaci zdecydowanej poprawy potencji i wzrostu atrakcyjności w oczach kobiet. Umiejętność wpływania na decyzję innych ludzi podnosi ego (i nie tylko 😉 ) naszego bohatera.

Nasz bohater w końcu postanawia odzyskać swoją byłą dziewczynę…

Krew nocy letniej to coś w stylu pastiszu, który choć ma kilka mocnych momentów oraz zabawnych dialogów to jednak jest o klasę gorszy od poprzedniego filmu tego reżysera. Do obejrzenia, aczkolwiek moje oczekiwania były nieco większe.


Moja subiektywna ocena: 6/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmwebie, IMDB

 

O dziewczynie, która wraca nocą… sama do domu / A Girl Walks Home Alone at Night reż. Ana Lily Amirpour (2014)

o dziewczynieAkcja tej produkcji dzieje się w nieco odrealnionym mieście Bad City. Mieszkańcy mówią w języku farsi, kobiety noszą muzułmańskie czadory, a po ulicach jeżdżą samochody z lat 50-tych. Narkotyki, prostytucja i przemoc to jego dzień powszedni. Ta metropolia wygląda jednak na opustoszałą.

Poznajemy kilku bohaterów, których losy będziemy śledzić i których ścieżki w jakiś sposób się połączą. Mamy więc młodego chłopaka Arasha, którego ojciec jest uzależniony od narkotyków i winny jest sporą sumę pieniędzy lokalnemu dilerowi. Bezwzględnego dilera, który znęca się nad prostytutkami. A także młodą dziewczynę, która krząta się nocami po ulicach tego niebezpiecznego miasta. Okazuje się, że to właśnie ona jest największym zagrożeniem okolicy, gdyż jest wampirem. Jednak takim, który stara się wybierać ofiary, które skrzywdziły w jakiś sposób kobiety.

Spora liczba bohaterów oraz liczba tematów poruszana przez tę produkcję sprawia, że troszkę trudno przejąć się historią poszczególnych postaci. Za to na pewno warto obejrzeć ją dla klimatu. Czarno-białe, wysoko-kontrastowe zdjęcia, tajemniczy bohaterowie, intrygująca ścieżka dźwiękowa łącząca tradycyjne style arabskie z nowoczesnymi brzmieniami. Mroczne miasto jako tło wydarzeń przywodzące na myśl Sin City. Zdecydowanie nie jest to ani zwykły film o wampirach ani kolejny konwencjonalny głos w sprawie sytuacji kobiet w Iranie.


Moja subiektywna ocena: 7/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmwebie, IMDB

 

Komputerowa miłość / The Heart Machine reż. Zachary Wigon (2014)

komputerowa miloscCody i Virginia to para wirtualna. Nigdy nie widzieli się na żywo, a poznali się przez internetowy portal randkowy. On mieszka w Nowym Jorku, ona wyjechała na studia do Berlina. Świetnie się jednak rozumieją i spędzają ze sobą wiele czasu rozmawiając przez Skype’a i niecierpliwie czekając na kolejne spotkanie.

Cody’ego coraz częściej jednak zaczyna męczyć przeczucie, że coś jest nie do końca w porządku i Virginia nie zdradza mu całej prawdy o sobie np. o miejscu swojego zamieszkania. Prowadzi więc własne śledztwo próbując zlokalizować prawdziwy adres zamieszkania swojej dziewczyny. Dochodzenie to w końcu doprowadza go na skraj szaleństwa.

Film porusza w sumie dosyć interesujący temat związków wirtualnych, a nawet nieco szerzej związków na odległość. Trudności jakie są z nimi związane, a także problemy z ich utrzymaniem. Internet i media społecznościowe dały zupełnie nowe możliwości, ale i stworzyły nowe problemy związane z prowadzeniem związków i flirtowaniem. Możliwość wykreowania swojej wirtualnej osobowości jest bardzo kusząca. Co jednak stanie się w momencie, gdy w tym wirtualnym bycie pojawią się prawdziwe uczucia?

Film ma dobre momenty, jednak jako całość nie angażuje tak, jak opowieść o takim potencjale powinna.

Moja subiektywna ocena: 6/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmwebie, IMDB

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: