Strona główna > Film > Film: Sicario

Film: Sicario

30 września 2015 Dodaj komentarz Go to comments

sicarioWciąż młoda ale doświadczona już agentka FBI Kate Macer (Emily Blum) w trakcie jednej z akcji mającej odbić zakładników na przedmieściach Phoenix (miasta położonego przy granicy z Meksykiem) natrafia na zmasakrowane zwłoki ludzkich ciał. W trakcie akcji ginie dwóch agentów. Kate staje przed przełożonymi, gdzie po dziwnym przesłuchaniu zostaje złożona jej propozycja aby przystąpić do grupy operacyjnej pracującej nad rozpracowaniem bossów meksykańskich kartelów narkotykowych.

Pełna ideałów agentka przyjmuje tą propozycję i niemal natychmiast zostaje zabrana na pierwszą misje. Jej przebieg okazuje się jednak zupełnie odmienny od jej wyobrażeń. Przerzucona za granicę meksykańską bierze udział w transporcie jednego ze świadków na teren USA. W trakcie całej operacji pogwałcone zostaje większość reguł do których była przyzwyczajona pracując na amerykańskiej ziemi.

Choć powyższy opis może sugerować kolejny hollywodzki film o walce z narkotykami jest to obraz znacznie różniący się od tego typu produkcji. Widz, podobnie jak bohaterka, zostaje wrzucony w wir pracy specjalnego wydziału zupełnie bez kontekstu oraz prawdziwego celu misji. Stąd, jak Kate, nie bardzo rozumie otaczający świat, a także reguły nim rządzące. Wydaje się to ciekawym zabiegiem mającym łatwiej wczuć się w postać bohaterki. W świat walki z kartelami wprowadzają nas dwaj starzy wyjadacze: wyluzowany szef grupy Matt Graver (Josh Brolin) oraz tajemniczy konsultant Alejandro (Benicio Del Toro).

Tych dwóch facetów zręcznie manipuluje agentką niedostarczając jej odpowiednich informacji o prawdziwym, długowalowym celu ich działań. Kate miota się w nowym środowisku nie do końca rozumiejąc swoje miejsce i zadania w całej tej dziwnej organizacji. Ostatecznie okazuje się, że powód włączenia Kate do oddziału jest zaskakujący i zdecydowanie bardziej banalny.

Reżyser dokonuje tutaj dekonstrukcji zasad, a właściwie ich braku w prowadzeniu wojny zarówno po jednej jak i drugiej stronie barykady. Wszystkie chwyty dozwolone i nie ma litości… pewnie nie raz to słyszeliście… tutaj jednak zobaczycie to z zupełnie innej perspektywy.

Oprócz obserwowania głównej bohaterki film prezentuje brutalny, prawdziwy świat w jakim przyszło żyć mieszkańcom Meksyku – znacznie różni się do amerykańskiego. A także przejście na porządku dziennym do przemocy i kruchości życia jego mieszkańców.

Wbrew pozorom akcji i strzelanin w filmie nie ma aż tak dużo jak możnaby oczekiwać po filmie o takiej tematyce. Jest natomiast napięcie, niedopowiedzenie i próby rozgryzienia o co tak naprawdę chodzi. Sicario to bardziej dreszczowiec niż film akcji… i dobrze to wiedzieć przed seansem.

Aktorsko jest świetnie, trójka głównych bohaterów (Blunt, Brolin, Del Torro) potrafią wykreować wiarygodne i niejednoznaczne postacie. Nienachalna ale niepokojąca i budująca klimat nieustannego zagrożenia jest też ścieżka dźwiękowa za którą odpowiada islandzki kompozytor Johann Johannsson.

Jedyny element, który na mnie osobiście nie zrobił aż takiego wrażenia (co bynajmniej nie oznacza, że jest zły) to końcówka. Kate wydaje mi się nieco zbyt idealistycznie nastawiona do świata i misji w piekle jakie znajduje się po drugiej stronie granicy… a jej opory moralne zbyt nieuzasadnione. Tak jakby miała być ona sumieniem amerykańskich widzów, które nie chcą poznać prawdziwego oblicza wojen narkotykowych.

To pierwszy film kanadyjskiego reżysera Denisa Villeneuve jaki widziałem ale już wiem, że chce zobaczyć inne jego produkcje. Świetnie poprowadzona kamera, ładne zdjęcia (których autorem jest wielokrotnie nagradzany operator Roger Deakins), niejednoznaczna i wielowymiarowa historia oraz nie amerykańskie podejście do filmowania i tematu.

Dobre i niebanalne kino!

Moja subiektywna ocena: 8/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmwebie, IMDB

Reklamy
  1. Brak komentarzy.
  1. 30 stycznia 2016 o 19:09
  2. 24 listopada 2016 o 20:22
  3. 26 listopada 2017 o 09:54
  4. 4 marca 2018 o 10:03

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: