Film: Sól Ziemi (Le sel de la terre)

sol ziemiSól Ziemi to najnowszy film dokumentalny firmowany przez Wima Wendersa, który miałem okazję zobaczyć podczas tegorocznego festiwalu Nowe Horyzonty. I choć według ocena nie powinienem poświęcić mu oddzielnego wpisu, to ze względu na jego niedawną premierę w naszych kinach, postanowiłem jednak nie czekać na część podsumowującą festiwal zawierającą recenzję tego filmu i korzystając z okazji przedstawić ją tutaj.

Dokument poświęcony jest jednej z ikon współczesnej fotografii Sabastiao Salgado. Ten wszechstronny brazylijski artysta zasłynął głównie zdjęciami dokumentującymi największe tragedie ludzkości (klęski głodu, wojny, ludobójstwa, przymusowe migracje) rozgrywające się w ponad 100 państwach na całym globie. Najbardziej znane są jego czarno-białe fotografie poświęcone człowiekowi, cierpieniu i śmierci. Jednak jak dowiemy się z tej produkcji nie tylko tematykę społeczną odnajdziemy w jego pracach.

W trakcie swojej wieloletniej kariery próbował on swoich sił (z fantastycznymi rezultatami) w różnych rodzajach fotografii. W filmie śledzimy jak na przestrzeni lat zmienia się poruszana przez niego tematyka oraz jaki wpływ mają jego doświadczenia na spojrzenie na ludzi, świat i życie na naszej planecie.

W Soli Ziemi można zauważyć trzy motywy (przeplatające się ze sobą w trakcie całego filmu). Pierwszy, biograficzny, przedstawia pokrótce sylwetkę twórcy oraz jego historię jako człowieka. Z wykształcenia Salgado jest ekonomistą i to w trakcie tej pracy, z którą wiązały się liczne podróże służbowe do Afryki, zaczął swoją przygodę z fotografią. Po kilku latach postanowił porzucić swój wyuczony zawód i całkowicie poświęcić się swojej pasji.

Druga część jest poświęcona jego wyprawom i projektom, którym towarzyszy kamera filmująca ich przebieg. Tutaj między innymi widzimy fotografa wraz z jego synem polującego bezkrwawo na zwierzęta. Niestety to najsłabsze fragmenty całości, gdyż wyglądają na częściowo inscenizowane i mocno kontrastują z resztą filmu.

Najbardziej poruszające i interesujące są fragmenty gdy pokazywane są zdjęcia w formie pokazu slajdów. W tle słuchamy natomiast samego Sebastiao opowiadającego nie tylko jak powstały, ale też o swoich przemyśleniach związanych z danym miejscem, wydarzeniem czy postawą ludzi.

Wydaje mi się, że Wim Wenders nie wniósł nic interesującego do tej produkcji. Gdyby film pokazywał tylko zdjęcia i komentarze Salgado byłby on zdecydowanie bardziej poruszający i pasjonujący. Salgado to bowiem człowiek o bardzo bogatych doświadczeniach, które mocno odcisnęły się na jego życiu i postrzeganiu świata. Jego hipnotyzujące czarno-białe fotografie oraz spokojny ton narracji budzą więcej emocji niż pozostałe, bardziej dynamiczne, segmenty filmu.

Nieco naciągana jest też końcówka próbująca podsumować ostatni projekt fotografa Genesis, który odchodzi od fotografii społecznej ku fotografowaniu natury, jako formę metafizycznej przemiany nadając jej “na siłę” filozoficznego aspektu. Wygląda to nieco sztuczne i banalne.

Podsumowując, Sól Ziemi to dobry film, który zyskałby co najmniej 1, a może i 2 punkty w mojej skali ocen gdyby skupił się tylko na zdjęciach Salgado i jego komentarzach. Bo zdjęcia i historie opowiadane przez fotografa są pasjonujące i zdecydowanie skłaniające do zadumy nad światem i kondycją człowieka. W tym sąsiedztwie próby udramatyzowania tego przez reżysera, wypadają słabo i mało przekonywająco. Jakby z zupełnie innego filmu…

Moja subiektywna ocena: 7/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmwebie, IMDB

4 myśli na temat “Film: Sól Ziemi (Le sel de la terre)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s