Cesarskie Chiny: Guilin

Z Szanghaju wyruszyliśmy samolotem na zachód Chin do Guilin. To jedna z najpopularniejszych miejscowości turystycznych wśród Chińczyków. Dzięki brakom opóźnień w lotach udało się nam tam dotrzeć nieco wcześniej niż większości innych grup, przez co mieliśmy cały wieczór na pospacerowanie po słynnym deptaku handlowym Zhengyang oraz znajdującym się w okolicy parku otaczającym pobliskie jeziora.

Po szybkim rozpakowaniu się od razu wskoczyliśmy do taksówki i tak dotarliśmy do komercyjnego centrum miasta – deptaku Zhengyang. Wejście na niego rozpoczyna się na przeciwko Pałacu Księcia Dynastii Ming. W przeszłości droga ta była wykorzystywana przez książąt i innych wysokich dostojników, a co za tym idzie, jest symbolem tradycji, kultury i dziedzictwa dynastii Ming.

Deptak Zhengyang ma reputację „pierwszej komercyjnej ulicy handlowej w zachodnich Chinach” i ma dokładnie 666 m długości (6 jest jedną z najszczęśliwszych liczb w kulturze chińskiej). W jego pobliżu znajdują się restauracje, hotele, teatry, obiekty handlowe oraz punkty widokowe. Jest to miejsce gdzie można wybrać się na zakupy w przyjemnym otoczeniu.

Jako jedna z najnowszych atrakcji w Guilin, ulica ta stanowi miks konstrukcji w stylu chińskim z budynkami w stylu zachodnim pochodzącymi z okresu kolonialnego. Handluje się tu wszystkim od szlachetnych kamieni (jak np. jadeit) i czajników przez odzież, tkaniny, biżuterię, pamiątki, po wyroby rękodzielnicze i przekąski.

Zbaczając nieco z głównego deptaku natrafiliśmy na dosyć niecodzienne widowisko. Otóż z jednego z wieżowców nagle zaczęła spływać ściana wody dodatkowo podświetlana na różne kolory. Dopiero później dowiedzieliśmy się, że to pięciogwiazdkowy hotel Guilin Lakeside Inn położony na południowo-wschodnim narożniku placu głównego Guilin.

Hotel Guilin Lakeside Inn

Ze szczytu budynku hotelu, na parter, spływa sztuczny wodospad. Urozmaicony jest on muzyką oraz kolorowym podświetleniem. Pokaz taki organizowany jest kilkukrotnie co wieczór od około 20:30. Szerokość strumienia wody to 73,5 metra, a wysokość 40 metrów. Niestety przypadkiem załapaliśmy się na ostatni pokaz tego dnia i tylko takie ujęcie tego widowiska udało mi się uchwycić.

Jedyne zdjęcie wodospadu z budynku hotelu jakie udało mi się wykonać.

Docierając do końca deptaka i przejściu przez ulicę natkniemy się na jedno z jezior i otaczający je park. W Guilin mówi się o obszarze Dwóch Rzek i Czterech Jezior. Określenie to odnosi się do rzeki Li oraz Taohua (Kwiat Brzoskwini) oraz jezior Shanhu, Ronghu, Guihu i Mulong hu. Obie rzeki oraz wszystkie jeziora zostały połączone tworząc spektakularny pierścień wody wokół całego miasta.

Projekt je łączący rozpoczęto w 1998 roku przez urząd miejski Guilin i został ukończony w 2002 roku. W jego ramach przepompowano wodę z rzek do jezior, zbudowano mosty i dodano kolorowe, nocne oświetlenie.

W taki nieco kiczowaty sposób podświetlone są drzew w parku…

Przedsięwzięcie to nie tylko usprawniło system wodny Guilin, ale również poprawiło środowisko naturalne w centrum miasta (na które Chińczycy powoli zaczynają zwracać uwagę). Turyści mogą skorzystać z oferty nocnych rejsów wycieczkowych szlakiem Dwóch Rzek i Czterech Jezior w trakcie którego mogą podziwiać przyjemne i ekscytujące, zwłaszcza w nocy, widoki ozdobione światłami w różnych kolorach. My zrobiliśmy sobie spacer wkoło jednego z jezior Shanhu przechodząc się po otaczającym go parku.

Z brzegów mogliśmy podziwiać dwie słynne pagody Słońca i Księżyca znane także jako Złota i Srebrna ze względu na kolor nocnego podświetlenia. Słowo Słońce i Księżyc napisane razem w chińskim alfabecie oznacza jasność. Pagoda słoneczna jest najwyższą na świecie pagodą z brązu, najwyższą posiadającą windę oraz najwyższą położoną nad wodą.

Pagoda Księżycowa i Słoneczna

Czterdziesto-jedno metrowa Pagoda Słońca ma 9 pięter i jest o dwa piętra wyższa od wykonanej z marmuru Pagody Księżycowej. Pomiędzy obydwoma pagodami, pod wodą, znajduje się łączący je 10 metrowy szklany tunel. Przechodząc nim będzie się otoczonym rybami pływającymi w jeziorze.

To jest akurat mostek prowadzący do Pagód (wejście na teren jest płatne).

We wnętrzu pagód, na poszczególnych piętrach, znajdują się posągi buddyjskie oraz inne symbole historyczne i kulturowe. Na samym szczycie znajdują się natomiast tarasy widokowe pozwalające obejrzeć z góry śródmieście Guilin.

Po sympatycznym spacerze czas było w końcu wracać do hotelu. Droga powrotna również była małą przygodą. Po raz drugi bowiem skorzystaliśmy z usług chińskich taksówkarzy. Tym razem doświadczenie przypominało indyjskie filmy. Kiedy to stoisz na środku skrzyżowania, a z każdej strony otoczony jesteś trąbiącymi samochodami. Nie mam pojęcia jak kierowcy udało się przejechać nie uszkadzając żadnego z pojazdów (oprócz samochodów szalały również skutery).

Podobnie jak w przypadku naszych przygód taksówkowych w Pekinie, okazało się, że w Chinach droga powrotna do hotelu jest znacznie droższa…

Jeszcze ciekawostka z Placu Centralnego Guilin, gdzie na płytkach rozrysowana jest mapa świata oraz zaznaczone miejscowości (trudno powiedzieć według jakiego klucza). W każdym razie mieliśmy poważne problemy z geograficzną mapą Polski bo nijak nie potrafiliśmy zinterpretować tego obrazka.

W kolejnym odcinku relacji z Cesarskich Chin wizyta na plantacji herbaty, nieco kiczowata ale oblegana przez Chińskich turystów Jaskinia Trzcinowego Fletu, wycieczka na prowincję do typowej, chińskiej wioski oraz na plantacje ryżu, a na koniec dnia Yangshuo i spacer po najstarszej ulicy miasta West Street.

Wszystkie wpisy poświęcone wycieczce do Chin znajdziecie pod tagiem Cesarskie Chiny

2 myśli na temat “Cesarskie Chiny: Guilin

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s