Strona główna > Film, Wydarzenia > Film: Earl i ja, i umierająca dziewczyna (Me and Earl and the Dying Girl)

Film: Earl i ja, i umierająca dziewczyna (Me and Earl and the Dying Girl)

10 kwietnia 2016 Dodaj komentarz Go to comments

earl i jaStarający nie rzucać się w oczy Greg, żyjący w zgodzie z wszystkimi subkulturami w amerykańskiej szkole średniej, pewnego dnia dowiaduje się od matki, że jedna z jego koleżanek ma białaczkę. Matka nakazuje mu odwiedzić jego koleżankę Rachel i ją pocieszyć. Bez wielkiego entuzjazmu Greg udaje się do potajemnie podkochującej się w nim nastolatki. Okazuje się, że mało znana mu osoba nagle wzbudza w nim zainteresowanie. Nie, nie będzie to jednak kolejny wyciskacz łez, nie uświadczymy tu także standardowego romansu, choć między parą rodzi się specyficzna więź. Raczej cyniczny i dosyć egoistyczny Greg wraz ze swoim najlepszym kumplem Earlem postanawiają w jakiś sposób wesprzeć dziewczynę. Jak się okaże ta symbiotyczna znajomość odciśnie również piętno na życiu naszego bohatera.

Jakkolwiek sztampowo nie zabrzmi powyższy opis to film zdecydowanie wybijający się z wielu podobnych ckliwo-banalnych historyjek. Twórcy bowiem z niewiarygodną lekkością i dystansem podchodzą do kwestii choroby, stereotypów zachowań i zamiast banału oferują dużo humoru, w zupełnie, wydawać by się mogło, nieoptymistycznej historii.

Całość historii opowiadana jest przez głównego bohatera z offu w stylu dziennika. Greg wydaje się wyluzowanym acz skupionym na sobie młodym człowiekiem, który o życiu tak naprawdę nie ma za dużego pojęcia… ot typowy amerykański nastolatek niewychylający się który ma jednak swoje pasje. Z kumplem Earlem kręcą animowane remaki największych klasyków kina. Do tej pory stworzyli ich 42, a są wśród nich takie tytuły jak Obywatel Kain, Mechaniczna Pomarańcza, Nocny Kowboj, a także filmy takich reżyserów jak Lynch czy Bergman. Podobnie Rachel ma swoje skryte pasje, które odkrywa para kumpli.

Tak naprawdę nie jest to film o chorobie ani śmierci, a o dojrzewaniu, przechodzeniu z beztroskiego wieku chłopięcego na wyższy poziom, gdy człowiek przestaje się kierować jedynie egoistycznym “ja”. Nasz młody bohater, który do tej pory traktował innych ludzi raczej instrumentalnie i powierzchownie, po zaprzyjaźnieniu się z Rachel, nagle dostrzega, że każdy z nas ma jakąś tajemnicę do odkrycia, która przeminie bezpowrotnie, jeżeli jej nie odkryjemy, skupiając się wyłącznie na sobie. Każdy z ludzi ma takie historie, wystarczy jedynie poświęcić trochę czasu i uwagi aby je odkryć. To film bardzo humanistyczny, a jednocześnie niesamowicie lekki w odbiorze.

Całość nie mogłaby się udać gdyby zawiedli młodzi aktorzy. Cała trójka (Thomas Mann, Olivia Cooke, RJ Cyler), ze wskazaniem na pierwszą dwójkę, wychodzi obronną ręką z wcale nietrywialnych ról.

Gdybyście mieli jeszcze wątpliwości czy wybrać się na seans to, nie martwcie się… nikt w tym filmie nie umiera…

Moja subiektywna ocena: 8/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmwebie, IMDB

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: