Tydzień kina Hiszpańskiego 2016

tydzien kina hiszpanskiego 2016Po raz kolejny, we wrocławskich Nowych Horyzontach, odbył się Tydzień kina Hiszpańskiego. Tym razem udało się nam obejrzeć aż cztery filmy. Słodko-gorzką, w stylu skandynawskim, komedię Jak być normalną (Requisitos para ser una persona normal). Zabłąkani (Perdiendo el norte) czyli o dwóch młodych Hiszpanach, którzy zdecydowali się na emigrację do Berlina i co zabawnego z tego wynikło. A także dwie części hiszpańskiego hitu traktującego o różnicach pomiędzy mieszkańcami różnych wspólnot autonomicznych: Jak zostać Baskiem (Ocho apellidos vascos) oraz Jak zostać Katalonką (Ocho apellidos catalanes).

Po szczegóły zapraszam do dalszej części wpisu.

Jak być normalną / Requisitos para ser una persona normal reż. Leticia Dolera

jak byc normalnaFilm rozpoczyna się gdy 29-letnia Maria udaje się na rozmowę kwalifikacyjną. W jej trakcie pada pytanie o to „jaką jest osobą”. Po chwili zastanowienia odpowiada że… normalną. Gdy prowadzący rozmowę prosi o zdefiniowanie kim jest osoba normalna. Maria bez większego zastanowienia wymienia: taka która posiada pracę, mieszkanie, jest w związku, ma zainteresowania, prowadzi życie towarzyskie, ma życie rodzinne i jest szczęśliwa.

Gdy jednak później zastanawia się nad swoją definicją, okazuje się, że nie spełnia żadnego z powyższych kryteriów. Zdołowana postanawia zmienić swoje życie, a pomóc w tym ma jej Borja przypadkowo poznany sprzedawca w Ikei. Chłopak, który mieszka z babcią pragnie zrzucić wagę i w zamian za trening z Marią postanawia pomoc zrealizować jej punkty niezbędne do tego aby być “normalną osobą”.

Jak być normalną wygląda jak hiszpańskie połączenie, francuskiej Amelii, z czeskimi Samotnymi oraz gronem słodko-gorzkich filmów skandynawskich popularnych wśród widzów Warszawskiego Festiwalu Filmowego (jak Kumple, Elling, Jabłka Adama, etc). Podobnie jak produkcje skandynawskie cechuje się poprawnością polityczną (Maria ma upośledzonego brata, geja…), a także specyficznymi upodobaniami bohaterów (holenderski piekarnik). Cały film jak zwykle jest miksem gatunkowym, znajdzie się tu więc miejsce i na satyrę snobistycznej klasy średniej, traumy z przeszłości, problemy ekonomiczne młodego pokolenia i oczywiście wątki romantyczne.

I choć generalnie film jest sympatyczny i ogląda się go przyjemnie to pomimo wszystko miałem uczucie, że gdzieś już to wszystko kiedyś widziałem…

Moja subiektywna ocena: 6/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmwebie, IMDB

Zabłąkani / Perdiendo el norte reż. Nacho G. Velilla

zablakaniJako najciekawszy obejrzany przeze mnie film przeglądu doczekał się oddzielnego wpisu.

Moja subiektywna ocena: 7/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmwebie, IMDB

Jak zostać Baskiem / Ocho apellidos vascos reż. Emilio Martinez-Lázaro

jak zostac baskiemPrzyjaciółki Amai postanawiają sprawić jej niespodziankę i w wieczór panieński zabierają ją do Sevilli – serca Andaluzji. Amaia to baskijka czyli kobieta o silnym charakterze z zakorzenionymi od dziecka tendencjami separastycznymi… nic dziwnego, że niespodzianki nie uznaje za przyjemną. Ze złości upija się i kończy… w sypialni beztroskiego Andaluzyjczyka Rafy. Następnego dnia w pośpiechu opuszcza Sewille i wraca do Kraju Basków. Robi to tak szybko, że zapomina o swojej torebce zawierającej wszystkie rzeczy osobiste, w tym dokumenty. Zauroczony i dumny macho Rafa postanawia udać się do Mordoru (wiecznie zachmurzonego kraju Basków) by odnaleźć Amaie…

I dopiero tutaj zaczyna się całe zamieszanie… Film bazuje na ciekawym pomyśle konfrontacji pogodnych i beztroskich Andaluzyjczyków z mieszkańcami Kraju Basków najbardziej zdeterminowanymi aby uzyskać niepodległość i odłączyć się od ciemiężących ich Hiszpanów. Poważniejszy film na ten temat mieliśmy okazję oglądać podczas festiwalu Nowe Horyzonty w 2014 roku (Asier i ja / Asier ETA biok).

Tym razem jest zdecydowanie bardziej komediowo, a dodatkowo w całą konfrontację zaangażowane są dwa pokolenia (oprócz młodych także ich rodzice), które dość obrazowo pokazują konflikt między wspólnotami autonomicznymi wchodzącymi w skład królestwa Hiszpanii i charakterami ich mieszkańców.

O ile pomysł jest intrygujący i dający naprawdę spory potencjał komediowy, to z wykonaniem jest już średnio. Scenariusz ma swoje mocne strony i zabawne dialogi. Gorzej jest jednak z reżyserią, która momentami przypomina serial telewizyjny. Nierówne jest też tempo produkcji, charakteryzujące się w niektórych momentach zbędnymi przestojami. Aktorsko też jest różnie. Role kobiece wypadają bardzo dobrze (Clara Lago w roli Amai, Carmen Machi jako przyszywana matka Rafy), gorzej jest z rolami męskimi (Karra Elejalde ojciec Amai), w szczególności Rafa (Dani Rovira) wydaje się być ściągnięty z jakiegoś sitcomu telewizyjnego bo jego gra jest zdecydowanie przerysowana.

Mimo wszystko jest to interesująca produkcja, szczególnie z punktu widzenia uzmysłowienia sobie animozji w tym, wydawać by się mogło że beztroskim kraju jak Hiszpania. I z tego powodu warto go zobaczyć.

 

Moja subiektywna ocena: 6/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmwebie, IMDB

Jak zostać Katalonką / Ocho apellidos catalanes reż. Emilio Martinez-Lázaro

jak zostac katalonkaJak zostać Baskiem stał się kasowym hitem w Hiszpanii, nie trzeba było więc zbyt długo czekać na jego kontynuację. Nie będzie wielkim spoilerem jeżeli zdradzę Wam, że małżeństwo Amai z Rafą nie doszło do skutku… a Amaia znalazła sobie innego wybranka. Tym razem jest to artysta z Kataloni – Pau. Ojciec Amai nie chce dopuścić do tego ślubu i postanawia poświęcić się i wyrusza do Sewilli po pomoc Rafy, który ma odwieść dziewczynę od tego życiowego błędu.

Katalonia to kolejna z prowincji Hiszpańskich głośno domagająca się niepodległości i oddzielenia od reszty kraju. Tutaj Katalończycy zostali przedstawieni jako hipsterskie indywidua dziwnie się ubierające i obnoszące się ze swoją światowością.

Jak to w sequelu często bywa, tym razem intryga jest jeszcze bardziej skomplikowana. Otóż Pau pragnący zrobić przyjemność swojej sędziwej Babce wmawia jej, że Katalonia uzyskała niepodległość, a jego ślub będzie pierwszym ślubem w wolnym kraju. Jako, że jego babcia to osoba zamożna i zasłużona dla lokalnej społeczności miasteczka… w mistyfikację został zaangażowany burmistrz i wszyscy mieszkańcy. Co więcej na imprezę udaje się również przyszywana matka Rafy, która pomiędzy obydwa filmami miała romans z ojcem Amai…

Jak widzicie intryga jest zagmatwana, a w konflikt interesów między Baskami, Andaluzyjczykami, Katalończykami i Hiszpanami dodatkowo miesza się jeszcze mieszkanka najbiedniejszej Galicji…

Potencjał wygląda więc na jeszcze większy niż w pierwszej części i choć budżet tej produkcji wydaje się większy, to niestety można jej wytknąć podobne mankamenty jak poprzedniczce. Po raz kolejny reżyseria jest nierówna, a tempo akcji spada w paru momentach. Znowu chwilami ma się wrażenie jakby oglądało się serial telewizyjny, a najsłabszymi postaciami są mężczyźni w głównych rolach.

Ostatecznie film jest nieco gorszy od pierwowzoru… choć ponownie coś ciekawego można z niego wynieść, a obejrzenie go nie będzie jakąś wielką stratą czasu.

Moja subiektywna ocena: 6-/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmwebie, IMDB

Jedna myśl na temat “Tydzień kina Hiszpańskiego 2016

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s