Film: Elitarni (Trope de Elite)

elitarniElitarni to film fabularny z 2007 roku wyreżyserowany przez Jose Padilha opowiadając o pracy elitarnych jednostek policji na ulicach Rio de Janiero. BOPE (Batalhão de Operações Policiais Especiais) to najlepsi z najlepszych, którzy najpierw strzelają, a później zadają pytania – specjalizują się w walce z kontrolującymi fawele handlarzami narkotyków. Padilha wcześniej nakręcił film dokumentalny Autobus 174 (Onibus 174) opowiadający historię porwania, przez młodych i uzbrojonych mężczyzn, autobusu miejskiego linii 174 w Rio. Brutalny i pełen przemocy film opowiadany był z perspektywy porywaczy i był przedstawiał nadużycia i niekompetencję brazylijskiej policji.

Elitarni w założeniach również miał być filmem dokumentalnym, skupiającym się jednak na pracy policji w Rio “od środka“ czyli z perspektywy „stróżów prawa”. Niestety po kilkunastu wywiadach z policjantami reżyser uznał, że nie jest w stanie skłonić ich do opowiadania prawdziwych historii przed kamerą. Stąd zapadła decyzja o stworzenie filmu fabularnego bazującego na prawdziwym życiu w Rio. Ostatecznie powstał film fabularny ale mający swoje dokumentalne korzenie.

Twórcy osadzili akcję w 1997 roku tuż przed drugą wizytą papieża Jana Pawła II w Rio. Papież zażyczył sobie noclegu w posiadłości arcybiskupa znajdującej się tuż obok slamsów rządzonych przez handlarzy narkotyków. Gubernator Rio nie mogąc odmówić papieżowi, a jednocześnie bojąc się, że którejś nocy zostanie on obudzony strzałami z karabinów, postanawia wysłać Elitarnych do “uporządkowania terenu”.

Narratorem całej historii jest kapitan Nascimento. Od 10 lat służący w Elitarnych, którego żona właśnie spodziewa się dziecka. Coraz większy stres związany z pracą i odpowiedzialność za przyszłego potomka sprawia, że podejmuje decyzję aby porzucić swoją dotychczasową pracę. Niepisana zasada BOPE mówi jednak, że aby przejść na „emeryturę” musi wcześniej znaleźć swojego następcę. Kandydatów jest dwóch. To młodzi rekruci pełni idealizmu związanego z pracą w policji. Każdy z nich jednak różni się znacznie charakterem. Neto jest porywczy i w każdej chwili gotowy do akcja. Matis to analitycznie myślący, czarnoskóry student, który chce zostać prawnikiem. Obaj na początku trafiają do zwykłej policji, gdzie są świadkami codziennej korupcji, ciągłego niedofinansowania, słabego wyszkolenia. Wszystko to prowadzi do takich absurdalnych sytuacji jak zdobywanie przez funkcjonariuszy pieniędzy na naprawy pojazdów policyjnych z… haraczy, a także pełnej symbiozy policjantów z handlarzami narkotyków. Po kilku miesiącach pracy przypadkowo znajdują się w centrum akcji, gdzie wkroczyły oddziały specjalne. Był to dla nich moment przełomowy w którym stwierdzili, że chcieliby dołączyć do Elitarnych popularnie zwanych „Czaszkami”.

Fakt, że reżyser ma fundamenty dokumentalisty ma swoje pozytywne i negatywne konsekwencje. Zacznijmy od pozytywów. Dokumentalne doświadczenie reżysera sprawia, że nie jest to tylko film akcji ani zwykły dramat. Twórca bardzo kompleksowo podchodzi do podejmowanego tematu. Nie ocenia jedynie policji, a podchodzi szerzej do całego systemu, w którym musi ona egzystować (w komentarzach na DVD możemy dowiedzieć się, że zastosował on tutaj podejście z teorii gier).

Młodzi aspiranci bardzo szybko weryfikują swoje wyobrażenia o pracy w zwykłej policji z codziennością. Korupcja, niekompetencja, establishment zaangażowany w handel narkotykami, słabe zarobki, brak wyposażenia oraz ogromne ryzyko sprawiają, że policjanci bardzo szybko kalkulują, że nie warto stawiać na szali swojego życia oraz dobra najbliższych. Stąd obraz policji w Rio jest taki jaki jest. Ci najbardziej zdeterminowani mają jednak szanse trafić do „Czaszek”. Jest to absolutna elita jako, że na 30 000 policjantów w Rio, oddział Elitarnych składa się jedynie z około 100 osób. Oprócz odpowiednich predyspozycji ideologicznych, przechodzą oni morderczy trening wzorowany na brytyjskich wojskowych jednostkach specjalnych SAS. (W materiałach dodatkowych dowiadujemy się, że jest on znacznie cięższy niż to co zaprezentowano w filmie, a podczas obozów treningowych nieraz zdarzały się ofiary śmiertelne).

Elitarni dzięki wpajanej ideologii walki ze złem, wszelkimi możliwymi sposobami, stają się maszynkami do zabijania (skorumpowanych policjantów traktują na równi z handlarzami narkotyków stąd nikt się nie przejmuje jeżeli taki zginie podczas akcji). Fakt, że robią to w “słusznej sprawie” ostatecznie nie jest jednak wytłumaczeniem dla ich sumienia. Po pewnym czasie, coraz bardziej uświadamiają sobie, że przez swoje bezwzględne działania życie tracą również niewinni ludzie (handlarze narkotyków kontrolujący slumsy również nie mają skrupułów i brutalnie obchodzą się z niesubordynacją – pomoc, zdrada – zwykłych mieszkańców faweli). Reżyser chciał więc pokazać tragizm zarówno policji jak i oddziałów elitarnych, jako ofiar całego systemu.

Bardzo interesującym wątkiem wprowadzonym przez Padilha jest też klasa średnia. Reprezentowana jest tutaj przez środowisko studenckie, w którym obraca się aspirant Matias. Otóż ci, pochodzący z dobrych domów, młodzi ludzie mają w swoich szeregach zarówno idealistów próbujących zakładać ośrodki pomagające biednej społeczności w fawelach (np. ułatwiając start dzieciom i próbując uświadamiać w kwestii ważności edukacji), jak również tych, którzy chcą zarabiać na dystrybucji trawki wśród swoich kolegów. Reżyser chciał bardzo jasno dać do zrozumienia, że wszyscy ci, którzy na imprezach palą “niewinne” jointy również przyczyniają się do sponsorowania całego biznesu narkotykowego.

Jak się okazało było to bardzo celne spostrzeżenie – z materiałów dodatkowych dowiadujemy się, że niektórzy brazylijscy dziennikarze-recenzenci uznali film za faszystowski (zarzucając Elitarnym stawianie się jako nadludzi decydujących o życiu i śmierci – co oczywiście z faszyzmem jako dyktaturą polityczną nie ma nic wspólnego). Według reżysera wielu ludzi klasy średniej to hipokryci (np. dziennikarze często korzystają z miękkich narkotyków np. pisząc artykuły).

Od strony formalnej nie jest jednak idealnie. W filmie jest kilka aspektów, w których widać brak fabularnego warsztatu u dokumentalisty. W kilku momentach niezbyt jasno została poprowadzona linia fabularna i można się nieco pogubić (albo błędnie – nie do końca zgodnie z intencją autora – odczytać niektóre elementy). Nie jest to jakiś poważny problem, jednak w trakcie seansu odczuwalny.

Drugi problem to fakt, że reżyser nie do końca potrafi przedstawić w odpowiedni sposób emocje bohaterów o których chciał mówić. Dobrym przykładem jest tu postać głównego narratora, kapitana Nascimento, który ma problemy ze stresem. Z przebiegu filmu można by wywnioskować, że chodzi o stres związany ze zbliżającą się nową rolą ojca, w rzeczywistości (jak dowiadujemy się z materiałów dodatkowych) chodziło o problemy moralne bohatera, który uzmysławia sobie, że przemoc, którą uważa za uzasadnioną w walce z adwersarzami, nie jest lekarstwem na zastaną rzeczywistość i wprowadza równie wiele złego co działalność dilerów.

Ostatnim elementem, który w moim odczuciu nie do końca zagrał, była brutalność przedstawiona w filmie. Otóż choć film momentami jest dosyć brutalny, to jako całość wcale nie epatuje przemocą (wiele „masowych” filmów amerykańskich jest zdecydowanie bardziej dosadnych). Trudno mi powiedzieć czy to jest „brak warsztatowy”. Być może był to efekt zamierzony, gdyż autor chciał przedstawić problem, a nie stworzyć naturalistycznie brutalny film akcji. Dodatkowo mógł bać się reakcji przedstawianych stron – zarówno handlarzy narkotyków, jak i policji – która zresztą i tak wszczęła sprawę sądową przeciwko twórcom o przedstawianie tej organizacji w złym świetle. Ja w każdym razie czułem pewne „zmiękczenie” materiału przez to film nie oddziaływał tak bardzo na emocje jak np. dziejące się w podobnej scenerii Miasto Boga.

Warto wspomnieć też o materiałach dodatkowych na płycie DVD. Jest to właściwie tylko jeden ale za to bardzo ciekawy i treściwy dodatek w postaci 30 minutowego wywiadu z reżyserem. Oprócz historii stojącej za powstaniem filmu oraz tym o czym reżyser chciał opowiedzieć, znajdziemy tam kilka sensacyjnych historii z samej pracy na planie, które odbywały się w prawdziwych fawelach pod okiem handlarzy narkotyków. Dowiemy się też o reakcjach różnych środowisk w Brazylii po wypuszczeniu filmu (wyciekł on jeszcze przed oficjalną premierą) oraz recepcji na świecie. Bardzo interesujące są też konsekwencje decyzji papieża o spędzeniu tylko jednej nocy w pobliżu slamsów. Ilu ludzi zginęło przez taką decyzję (nie chodzi tylko o ponad 30 handlarzy narkotyków, którzy zostali zastrzeleni przez Elitarnych przed przybyciem papieża ale również o konsekwencje dla ludności zamieszkującej te fawele po pielgrzymce, kiedy to zaczęły się tam wojny gangów o nieobstawiony teren)… Daje do myślenia…

Na zakończenie jeszcze jedno skojarzenie, które przyszło mi po seansie. Film przypomina mi nieco polską Drogówkę. Choć akcja obu filmach dzieje się w zupełnie innych rzeczywistościach i trudno porównywać brazylijskie fawele z w miarę cywilizowanym środkiem Europy. To jednak pewne wspólne mechanizmy i tragizm pracy policjanta można dostrzec w obu z nich (z jednej strony korupcja wśród policjantów, z drugiej niedofinansowanie tej instytucji, pociągający za sznurki politycy i w końcu ludzie, którzy pomimo całego tego bagna mają ideały aby walczyć o sprawiedliwość). I choć dzieło Smarzowskiego warsztatowo-formalnie jest lepsze, to oba z nich ogląda się z zainteresowaniem i myślę, że warto te dwa filmy ze sobą skonfrontować.

Elitarni to nie jest mocne kino gatunkowe (choć ogląda się go dobrze) ale film starający się przedstawić szerszy kontekst skomplikowanej sytuacji mieszkańców wielkich miast w Brazylii. Gdzie skrajna bieda zmieszana z łatwym dostępem do broni i przyzwoleniem establishmentu dla handlu narkotykami sprawia, że mamy do czynienia z prawdziwym piekłem na ziemi. Śmierć jest codziennością i jest jej tym więcej im bardziej próbuje się zaprowadzić porządek…

Moja subiektywna ocena: 8/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmwebie, IMDB

P.S  Po ogromnym sukcesie tego filmu powstała też druga część Elitarnych również warta obejrzenia.

3 myśli na temat “Film: Elitarni (Trope de Elite)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s