Film: Neon Demon

neon demonNajnowszy film sygnowany przez NWR (Nicolas Winding Refn – reżyser kultowego, wśród niektórych, Drive’a) kupił mnie swoim pierwszym wysmakowanym audio-wizualnie zwiastunem i choć jego późniejsze recenzje były “takie sobie” i tak postanowiłem wybrać się na jego seans.

Film opowiada historię młodej dziewczyny Jesse (Elle Fanning), która przybywa z prowincji do Los Angeles aby zostać modelką. Dziewczyna ma “to coś” i bardzo szybko otwierają się przed nią kolejne drzwi do dalszej kariery. Branża modelingu jest jednak bezwzględna nie tylko w kontekście wyrzeczeń typowo fizycznych (aby jak najlepiej wyglądać) ale również bezwzględnej rywalizacja z innymi konkurentkami, która potrafi być zabójcza…

Niestety sama fabuła nie jest nawet pretekstowa, a kompletnie sztampowa i w normalnej produkcji nie miała by szansy na jakiekolwiek zainteresowanie widza. Na szczęście NWR to uzdolniony reżyser posiadający wizję i swój styl, który potrafi interesująco przedstawić nawet skrajnie banalną historyjkę. Bo tylko dzięki nadanej przez niego formie tą produkcję da się oglądać… nawet więcej, pomimo nieśpiesznej akcji i ospałej pracy kamery przez ¾ seansu ogląda się go całkiem dobrze… finezyjna forma audiowizualna nadaje bowiem filmowi, jak to określił mój znajomy, flow…

Niestety w końcówce reżysera (i scenarzystów) poniosło… film staje się coraz bardziej “symboliczny” przy czym ta cała symbolika to… sztuka dla sztuki, która tak naprawdę nie wnosi nic wartościowego do całości. Co gorsza reżyser zaczyna epatować coraz bardziej “wymyślnymi” konceptami mającymi zaszokować multipleksowego widza (sorry ale bardziej wyrobieni kinomani nie takie rzeczy w kinie widzieli 😉 i tylko psuje ogólnie niezłe wrażenia z wcześniejszej części filmu.

Dla miłośników wystylizowanych doznań audio-wizualnych (za zdjęcia odpowiada Natasha BraierRover, XXY, a muzykę Cliff Martinez – znany z Drive czy Spring Breakers) jest to niewątpliwie gratka warta zobaczenia na dużym ekranie… jednak jeżeli oczekujecie od filmu również odkrywczej, bądź choćby ciekawej opowieści, to pod tym względem Neon Demon zawodzi kompletnie.

Moja subiektywna ocena: 6/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmwebie, IMDB

4 myśli na temat “Film: Neon Demon

  1. „Niestety w końcówce reżysera (i scenarzystów) poniosło… film staje się coraz bardziej “symboliczny” przy czym ta cała symbolika to… sztuka dla sztuki, która tak naprawdę nie wnosi nic wartościowego do całości. Co gorsza reżyser zaczyna epatować coraz bardziej “wymyślnymi” konceptami mającymi zaszokować multipleksowego widza (sorry ale bardziej wyrobieni kinomani nie takie rzeczy w kinie widzieli😉 i tylko psuje ogólnie niezłe wrażenia z wcześniejszej części filmu.”

    No patrz! To żeśmy byli Tomiga na tym samym filmie 🙂 A już myślałem, że szykuje się starcie à la „Spring Breakers” 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s