Strona główna > Gry i konsole > Gra: Fahrenheit (Indigo Prophecy)

Gra: Fahrenheit (Indigo Prophecy)

21 sierpnia 2016 Dodaj komentarz Go to comments

Fahrenheit (w Ameryce wydany jako Indigo Prophecy) leżał na dysku mojego PC-ta już od dłuższego czasu. Gra Quantic Dream, który był protoplastą Heavy Raina i Beyond Two Souls miała mieszane recenzje, ale odwołania do niej pojawiają się często nie tylko w kontekście nowszych produkcji Davida Cage’a. Moja wersja to ta oryginalna z 2006 roku (ostatnio pojawił się jej remaster podbijający nieco grafikę oraz usprawniający nieco sterowanie), tak więc przed rozpoczęciem gry nastawiałem się na nieco archaizmów i grafikę trącącą myszką. Słyszałem również narzekania na poziom historii, która z biegiem rozgrywki przybiera coraz bardziej nieprawdopodobny przebieg. Nie zrażony tymi elementami, jako fan gier, gdzie decyzje gracza istotnie wpływają na dalsze losy rozgrywki (Life is Strange, The Walking Dead), postanowiłem w końcu zapoznać się z tą pozycją.

fahrenheit_screen

O samej fabule nie mogę zbyt wiele napisać bez spoilerów. Opowieść zaczyna się według najlepszych filmowych wzorców od “trzęsienia ziemi”, a mianowicie w momencie, gdy nasz główny bohater Lucas popełnia morderstwo. Jak się zaraz okazuje, nie zrobił tego w pełni świadomie. Na własną rękę zaczyna więc szukać jakichś wskazówek dotyczących tego, co tak naprawdę się stało. W tym samym czasie wcielamy się w dwójkę detektywów, próbujących rozwikłać sprawę tajemniczych morderstw.

Początkowo czysto kryminalna zagadka, z biegiem czasu coraz bardziej zahacza o elementy sci-fi, fantasy, a także wielkich teorii spiskowych rodem z Archiwum X czy historii z sektami masońskimi w tle.

Trailer oryginalny

Fabularnie niestety muszę się zgodzić z większością opinii. Im dalej tym gorzej. Cała historia staje się coraz bardziej wydumana i nieprawdopodobna… ale przyjmując, że jest to gra w konwencji sci-fi można by było przymknąć na to oko. Niestety z biegiem czasu robi się też coraz mniej sensowa… Niektóre sceny czy zachowania bohaterów po prostu trudno jakoś logicznie wytłumaczyć (tak, nawet w przypadku historii sci-fi ciągi przyczynowo skutkowe powinny być spójne, a zachowania bohaterów z czegoś powinny wynikać). Zbyt dosłowne inspirowanie się Matrixem oraz innymi spiskowymi historiami, które próbowano połączyć w jednej historii również nie pomagają.

Indigo-Prophecy

Innym nie najszczęśliwszym pomysłem z punktu widzenia budowania zaangażowania jest fakt wcielania się gracza na przemian to w uciekającego, a to w ściganego. W pewnych momentach trudno było zdecydować komu kibicować i czy powinniśmy ścigać naszego podejrzanego czy mu dać uciec. Podobnie grając Lucasem czy dać się złapać czy jednak uciekać…

fahrenheit-indigo-prophecy-remastered-pc

Obrazek z wersji remastered (odświeżonej)

Muszę się również przyłączyć do narzekania na sterowanie, które w pewnych momentach mocno utrudniało grę. Autorzy chcieli połączyć dwie sprzeczności: sprawność manualną celując w hardcorowych graczy i wciągającą filmową opowieść. Niestety to im się nie udało. Gra opiera się na długich i skomplikowanych QTE (Quick Time Events). Grałem przy pomocy myszki i klawiatury co bynajmniej nie ułatwiało sprawy (być może na padzie byłoby to bardziej znośne). W każdym razie w momentach pełnych akcji praktycznie nie obserwowałem tego co dzieje się na ekranie tylko skupiałem się na odpowiednim wciskaniu kolorowych przycisków. Nawet na najniższym poziomie trudności było to momentami frustrujące. Element hardcorowy przeważył część immersyjną.

fahrenheit-indigo-prophecy-action

Czas na festiwal QTE… szybko wciskanych klawiszy

Mimo tych wszystkich problemów i mankamentów gra ma swoje “momenty”, akcja przez większość czasu pędzi do przodu, nie dając czasu na nudę i chwilę wytchnienia. Pomimo licznych elementów wybijających z prezentowanego świata (fabuła, sterowanie) gra momentami dosyć mocno trzyma w napięciu (niestety raczej do połowy gry – później coraz trudniej przyjąć za dobrą monetę to co pokazują nam autorzy) i ma (mroźny) klimat.

fahren3b

Znane z innych produkcji Quantic Dream budowanie immersji tutaj w postaci kilku mini-gierek.

Fahrenheit trzeba traktować jako eksperyment nie do końca udany ale niewątpliwie potrzebny do tego aby studio nabrało doświadczenia (i uczyło się na własnych błędach) w tworzeniu gier określanych jako interactive drama. W kolejnej produkcji tego studia jaką był Heavy Rain wyeliminowano bowiem mnóstwo błędów popełnionych przy Fahrenheicie… Dzięki czemu otrzymaliśmy naprawdę wciągający i świetny thriller, który skupił się już bardziej na opowiadaniu historii niż karkołomnych QTE.

fahrenheit-wall12

Fahrenheit to gra przede wszystkim dla fanów studia Quantic Dream oraz wszystkich zainteresowanych tym, jak ewoluował sposób opowiadania historii w grach, gdyż niewątpliwie w momencie powstania była to dosyć pionierska produkcja. Pozostali choć mogą spróbować, powinni podejść do tego tytułu z dużą rezerwą (wiele będą musieli jej wybaczyć).

Trailer wersji remastered

Moja subiektywna ocena: 6/10

Reklamy
  1. Brak komentarzy.
  1. 30 sierpnia 2016 o 18:16

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: