American Film Festival 2016: Część II

W drugiej części relacji z festiwalu American Film Festival, kilka interesujących tematów podejmowanych przez produkcje zarówno dokumentalne, jak i fabularne. Na początek dwa dokumenty stworzone przez jedną z najważniejszych reżyserek francuskiej nowej fali Agnes Vardę w trakcie jej pobytów w USA (Czarne Pantery / Murmury). Historię Braterstwa Wiecznej Miłości (Brotherhood of Eternal Love), czyli o grupie hippisów, którzy stali się największymi producentami i handlarzami LSD na świecie (Orange Sunshine). Przerażającą wizję tego jak rząd demokratycznego państwa może wprowadzić mechanizmy znane z systemów totalitarnych w ramach haseł o „bezpieczeństwie narodowym” (Punishment Park) a na koniec prawdziwą historię o najbardziej sensacyjnym i tragicznym materiale zaprezentowanym w historii telewizji na żywo (Christine).

Dwa filmy dokumentalne stworzone przez jedną z najważniejszych reżyserek francuskiej nowej fali w trakcie jej pobytów w USA (Czarne Pantery / Murmury).

Czarne Pantery / Black Panthers reż. Agnès Varda (1968)

black-panters Krótki film dokumentalny, który powstał w trakcie pierwszej podróży Agnes Varda do Stanów Zjednoczonych. Miała ona towarzyszyć tam swojemu mężowi, który kręcił tam nowy film. Agnes nie spodobał się jednak status turystki i praktycznie bez budżetu postanowiła zrobić własne produkcje. Jedną z nich był dokument powstały w trakcie wiecu bojówkarzy walczących o prawa Afroamerykanów tzw. Czarnych Panter. Wiec ten został zorganizowany w celu uwolnienia jednego z liderów tego ugrupowania Newtona Hue’a. W trakcie odbywającego się pikniku francuska reżyserka przemierza wśród uczestników z kamerą, gdzie wypytuje zarówno organizatorów o ich cele, ale również zgromadzonych tam ludzi o ich opinie na temat całej sytuacji.

Film dzisiaj ma głównie wartość historyczną i stanowi dokument przedstawiający ówczesne realia w Stanach Zjednoczonych.

Moja subiektywna ocena: 6/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmwebie, IMDB

Murmury / Mur murs reż. Agnès Varda 1980

murmuryAgnes 12 lat później ponownie trafia do Ameryki, tym razem już w pełni przygotowana do kręcenia filmów postanawia opowiedzieć o muralach Los Angeles. Przemierza więc 60 km od wschodniej do zachodniej części miasta wyszukując murali a także artystów ich tworzących. Dzięki różnorodności poszczególnych dzielnic zamieszkanych przez różne społeczności od Afroamerykanów, przez dzielnice opanowane przez lokalne gangi po imigrantów meksykańskich otrzymujemy interesujący dokument o różnorodności ameryki oraz sztuki ulicznej przez którą wyrażają swoją przynależność do danej grupy etnicznej bądź swoje poglądów. Oprócz rozmów z artystami je tworzącymi poznajemy także ich mecenasów (część murali tworzona jest na zlecenie miasta ale niektóre to prace na zlecenie prywatnych przedsiębiorców) oraz zwykłych ludzi.

Moja subiektywna ocena: 7/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmwebie, IMDB

Orange Sunshine reż. William A. Kirkley (USA 2016)

orange-sunshineFilm opowiadający historię Braterstwo Wiecznej Miłości (Brotherhood of Eternal Love) grupie hippisów, którzy w latach 60-tych i 70-tych od przemytu marihuany najpierw na własne potrzeby stali się największymi producentami i dystrybutorami LSD na świecie. Wszystko to w imię wyższych celów, a mianowicie rozpoczęcia “psychodelicznej rewolucji” w Ameryce. Brzmi intrygująco, nieprawdaż?

Przyznam, że mam pewien problem z tym filmem. Choć zostały one świetnie zrealizowany (w pierwszym momencie wydaje się, że oglądamy zdjęcia archiwalne, dopiero po jakimś czasie orientujemy się, że są one tylko stylizowany na archiwalne, a sceny ilustrujące opowieści bohaterów odgrywane są przez aktorów) to historia, którą opowiada jest tak nieprawdopodobna, że przez dłuższą część filmu zastanawiałem się czy nie jest to przypadkiem mockdokument. Choć postacie są w nim prawdziwie to jednak nie wszystkie fakty wydają się prawdopodobne. Część z nich została też przedstawiona w nieco inny sposób (widz bez kontekstu bądź wiedzy historycznej może je inaczej zinterpretować jak np. epizod, który wydarzył się już po głównej części filmu w 1972 roku, kiedy to niektórzy członkowie bractwa musieli uciekać ze Stanów i schronić się w Belgii, gdzie to fałszując dokumenty podali się za naukowców pracujących nad karmą dla kurczaków… dzięki temu otrzymali dostęp do laboratoriów uczelnianych gdzie… wyprodukowali największe ilość LSD w historii… z wywiadów w trakcie filmu z jednym z głównych bohaterów można by wywnioskować, że stało się to na farmie w Kalifornii). Być może sposób takiej a nie innej prezentacji wynikał z tego że autor trzymał się głównie relacji członków bractwa więc prawdopodobne jest, że cała historia jest nieco podkolorowana przy pomocy LSD 😉

Niezależnie jednak o prawdziwości poszczególnych faktów jest to interesujące spojrzenie na ruchy hippisów i hippisowskiej mafii (jak czasami określano legendarne braterstwo) przy okazji wspominając o kolorowej postaci kontrowersyjnego naukowca i pisarza Timothy Leary prowadzącego, w kontrolowanych warunkach, badania na temat środków psychodelicznych.

Moja subiektywna ocena: 7-/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: IMDB

Punishment Park reż. Peter Watkins (Wielka Brytania, Francja USA 1971)

punishment-parkAkcja filmu dzieje się w roku 1970 kiedy to w USA następuje apogeum protestów przeciwko polityce rządu i wojnie w Wietnamie. Wówczas to prezydent Nixon sięga po prawo pozwalające na zatrzymywanie osób stanowiących “zagrożenie dla bezpieczeństwa wewnętrznego”. Na mocy tej ustawy tysiące młodych ludzi wyrażających swoje niezadowolenie (członków ruchów społecznych, studentów, pacyfistów czy artystów) zostaje postawione przed cywilnymi sądami. Wydane pośpiesznie wysokie, wieloletnie wyroki mogą zostać zmienione na kilkudniowy pobyt w tak zwanych karnych parkach (Punishment Parks). Są to pola treningowe dla policji i sił bezpieczeństwa. Trafiający tam młodzi ludzie w ciągu trzech dni w warunkach pustynnych, bez jedzenia i picia, ścigani przez uzbrojoną policję muszą dotrzeć do amerykańskiej flagi znajdującej się 50 mil od miejsca startu. Ci którzy tam dotrą mogą liczyć na darowanie kary. Oczywiście realne szanse na dotarcie jest bardzo nikłe, kolejni uczestnicy są wyłapywani i pod byle pretekstem stawiania oporu podczas aresztowania zabijani…

Wbrew pozorom nie jest to film akcji a stylizowany na relację reporterską (ciekawie uzasadniona obecność kamer – dziennikarze zagraniczny mogą nagrywać odbywające się w majestacie prawa procesy aby pokazywać je zagranicznej opinii publicznej) przedstawienie przerażającego mechanizmu tłumienia niezadowolenia społecznego ze względu na polityczne poglądy.

Kamera rejestruje zarówno zmagania skazanych w próbie dotarcia do celu ale również ich procesy… czyli jak i za co tam trafili. Odmienność poglądów i postaw życiowych młodych i szanujących wolność i demokrację ludzi skonfrontowana zostaje z ich sędziami…  drobnomieszczańskiej i konserwatywnej klasy średnią, bogobojną i wierzącą w “prawdziwe wartości”… którzy działają w imię “dobra społecznego”. Kolejnym intrygującym tematem jest pokazane jest narastające napięcie między pacyfistycznie nastawionymi skazanymi, a pilnujący ich sadystycznymi policjantami…

Choć produkcja jest niewątpliwie intrygująca i świetnie obrazuje zagrożenia w jaki sposób demokratycznie wybrany rząd może doprowadzić do powstania państwa policyjnego, gdzie ogranicza się wolność obywateli w imię “dobra ogółu” i powoduje podziały w społeczeństwie to jednak podczas seansu jest nieco męczący w odbiorze (nie jest to jednak spowodowane przygnębiającą tematyką).

Choć film bazuje na fikcyjnej historii można w nim odnaleźć elementy które są metaforą społecznych i politycznych wydarzeń z tamtego okresu (proces Chicagowskiej Siódemki, strzelanina na stanowym uniwersytecie  w Kent, brutalność policji i polityczną polaryzację społeczeństwa).

Ze względu na tematykę na pewno warto obejrzeć, choć seans może być nieco męczący.

Moja subiektywna ocena: 7/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmwebie, IMDB

Christine reż. Antonio Campos (USA 2016)

christineFilm oparty na prawdziwych wydarzeniach. Christine Chubbuck to reporterka lokalnej stacji telewizyjnej, która wkrótce przekroczy 30-stke. Jako ambitna reporterka stara się podejmować ważne dla lokalnej społeczności tematy. Choć poświęca pracy mnóstwo czasu jej kariera stanęła w miejscu. Na dodatek mieszka z matką, a jej życie osobiste praktycznie nie istnieje. Słupki oglądalności maleją więc szef zaczyna wymagać coraz bardziej sensacyjnych wiadomości skupiających się na przemocy i balansujących na granicy etyki dziennikarskiej. Co więcej młodsze koleżanki lepiej rozumieją zbliżający się trend w mass mediach, który wydaje się promować mniej wartościowe ale za to bardziej krwawe newsy. Sfrustrowana zawodowo, a na dodatek odrzucona przez kolegę z pracy, w którym potajemnie się podkochiwała, postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i dostarczyć najbardziej sensacyjny i tragiczny materiał puszczony w telewizji żywo…

Akcja tej historii dzieje się w 1974 roku i przedstawia nam w jaki sposób rodziły się dzisiejsze media gdzie jakość dziennikarstwa straciła na znaczeniu a dominować zaczęły sensacyjne prezentowane fakty i wydarzenia. Niestety filmowi brakuje trochę przysłowiowego “napięcia” w szczególności gdy zestawi się go z traktującym o podobnej tematyce Wolny Strzelec (Nightcrawler) a może to po prostu oczekiwania widowni wychowanej już na tandetnych mass mediach się zmieniły…

Moja subiektywna ocena: 7-/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmwebie, IMDB

2 myśli na temat “American Film Festival 2016: Część II

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s