Strona główna > Film > Film: Zwierzęta nocy (Nocturnal Animals)

Film: Zwierzęta nocy (Nocturnal Animals)

zwierzeta-nocyFilm zaczyna się od trzęsienia ziemi, mocnej sceny po którym trudno przewidzieć czego można się w dalszej jego części spodziewać… a jest to instalacja artystyczna. Jej autorką jest Susan (Amy Adams) kuratorka w nowoczesnej galerii. Kobieta sukcesu, która przechodzi kryzys wieku średniego (ciekawe złamanie stereotypu gdyż przyporządkowuje się go głównie mężczyznom). Mieszkająca w minimalistycznej, designerskiej posiadłości na wzgórzach Los Angeles tylko przelotnie widuje męża (Armie Hammer), który non stop podróżuje służbowo próbując ratować słabo idące interesy. Sama Susan wydaje się zgorzkniała i nieszczęśliwa pomimo wykonywania pracy swoich marzeń.

Po powrocie z wernisażu zapowiada się więc kolejny samotny weekend, pojawia się jednak nieoczekiwana przesyłka. Okazuje się ona nową książką jej byłego męża Edwarda, którego główna bohaterka porzuciła prawie 20 lat temu. Ten wówczas niespełniony pisarz najnowszą książkę postanowił zadedykować swojej byłej żonie. Na dodatek wkrótce będzie w Los Angeles…

Susan przed snem postanawia więc rozpocząć lekturę… Książka okazuje się być thrillerem, który rozgrywa się na pustyniach Teksasu. Jej bohater Tony (Jake Gyllenhaal) wraz ze swoją żoną i nastoletnią córką wyruszają odpocząć na pustkowiach tego stanu od cywilizacji… W trakcie nocnej podróży natrafiają jednak na samochód z lokalnymi wieśniakami o skłonnościach psychopatycznych, którzy spychają samochód z drogi i rozpoczynają dwuznaczną grę, która nie może zakończyć się dobrze… Przeciętny facet zostaje postawiony w ekstremalnej sytuacji, jak się zachowa, czy będzie w stanie obronić rodzinę?

Dalsza część filmu na przemian przeplata historię opisaną w książce Ton’ego z aktualnymi wydarzeniami z życia Susan oraz retrospekcjami z przeszłości, które przedstawiają początki i koniec znajomości byłych małżonków. Z tych obrazków wynika, że dedykacja na pierwszej stronie powieści wydaje się nieprzypadkowa, bo paralela wydarzeń w niej opisanych, nie daje spokoju sumieniu Susan.

Reżyser zgrabnie przemieszcza się między planami, budując napięcie i metafory między nimi. Całość na dodatek została też świetnie zrealizowana. Fotogeniczne i artystycznie zestawione kadry cieszą oko. I to zarówno te pokazujące designerskie i kliniczne przestrzenie domu artystki czy minimalistyczne wnętrza galerii, jak i pełne kurzu i brudu krajobrazy na pustyniach Teksasu. W końcu reżyser, Tom Ford to projektant mody… czuć estetycznie wysublimowany styl.

Aktorzy również dobrze odnajdują się w swoich rolach. Oprócz Gyllenhaala i Adams ciekawie prezentują się również role drugoplanowe jak Michael Shannon (w roli gliniarza) czy czarny charakter Aaron Tylor-Johanson. Nawet epizodyczne rólki zapadają w pamięci (jak Laura Linney czy Martin Sheen).

Ostatecznie niewiele zabrakło do rewelacji. Jednak zabrakło… Film ma bardzo mocną pierwszą połowę (szczególnie początek opowieści z książki) kiedy to napięcie sięga zenitu. Ten fragment przypomniał mi jak dobre mogą być klasyczne (bez paranormalnych wstawek) thrillery… szkoda, że dawno, w takiej wzorcowej formie, nikt ich tak dobrze nie nakręcił. Niestety im bliżej końca tym napięcie powoli opada… a sama końcówka rozczarowuje. W sumie to nie do końca wiadomo co tak naprawdę autor miał na myśli (poza pustką emocjonalną głównej bohaterki). Być może, po prostu, brakuje jakiejś mocnej puenty, która pozostawi widza po seansie z takimi odczuciami jak w jego początkowych fragmentach.

Mimo wszystko to bardzo dobrze zrealizowane kino i dla miłośników dreszczowców pozycja obowiązkowa do obejrzenia, bo od dawna nie widziałem tak dobrego filmu reprezentującego ten gatunek.

Moja subiektywna ocena: 8/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmwebie, IMDB

Reklamy
  1. Bożena Tozzi
    14 grudnia 2016 o 20:57

    Myślę że warto obejrzeć. .Pozdrawiam

  1. 22 stycznia 2017 o 09:57

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: