Film: John Wick 2 (John Wick: Chapter Two)

john wick 2.jpgPierwsza część Johna Wicka była sporą niespodzianką. Okazało się, że można zrobić w dzisiejszych czasach porządne kino akcji klasy B, które wydawało się, że odeszło już w zapomnienie wraz z latami 90-tymi. Za produkcję odpowiedzialni byli kaskaderzy i dublerzy słynnych aktorów, którzy dzięki ogromnemu doświadczeniu w konwencji potrafili wnieść sporo świeżości do gatunku. Film nie tylko przypadł do gustu widzom ale i ciepło został przyjęty przez krytyków.

Zgodnie z tradycją twórcy postanowili więc pójść za ciosem i nakręcić kontynuację w tym samym uniwersum. Czy udało im się utrzymać poziom pierwowzoru…?

Początek rozdziału drugiego to bezpośrednie nawiązanie do tego co działo się w części pierwszej. Mamy więc naszego bohatera, który tym razem stara się odzyskać swój samochód. Jest to zapewne szybkie przedstawienie Johnego Wicka dla tych których ominęła część pierwsza, przy okazji poznajemy jego nowego psa ;). To wprowadzenie to jedynka w pigułce wzbogacona o pościgi samochodowe… przyznam jednak, że była to najsłabsza część sequela.

Właściwa akcja zaczyna się, gdy Johna odwiedza stary znajomy Santino D’Antonio z prośbą o wykonanie zadania, w zamian za przysługę, którą dla Wicka niegdyś wykonał dawny mafiozo. Nasz bohater odmawia, łamiąc tym samym kodeks zabójców… co oczywiście nie uchodzi mu płazem… Ostatecznie w akcie desperacji zmuszony jest wykonać “ostatnie zadanie”, które polega na zabiciu pewnej, wysoko postawionej w świecie mafii, kobiety.

Akcja przenosi się do Rzymu, gdzie nasz bohater brawurowo, choć nie bez dylematów moralnych wykonuje zadanie… niestety później staje się wrogiem nr 1 wszystkich zabójców, gdyż Santino po skończonej „robocie” postanawia odesłać Johna w zapomnienie….

Druga część to sequel pełną gębą, nakręcony według starej zasady “więcej, mocniej, lepiej”. Fabuła jest więc nieco bardziej pogmatwana, mamy więcej różnorodnych walk i wyczynów kaskaderskich. I oczywiście nieco nawiązań do klasyki (“Wejście smoka” jest najbardziej oczywiste, a także aluzje do Matrixa, gdyż Keanu Reeves ma okazję spotkać dawnego kolegę z planu).

Co ciekawe, widać, że reżyser pochodzi z pokolenia wychowanego na grach wideo, stąd pojawia się tam równie wiele nawiązań do gier co do filmów. Oprócz dwóch scen z kultowym Commodore 64, mamy też bohaterkę (szefową ochrony głównego bad assa) przypominającą jedną z postaci z gry Alpha Protocol (Sis). Inna scena nawiązuje podobno do… Wiedźmina (nie grałem w najnowszą odsłonę serii więc bazuję na opinii znajomego – chodzi o króla szczurów).

Choć cała warstwa fabularna jest nieco przekombinowana, a sekwencje walk nieco za bardzo rozbuchane (za długie w stosunku do napięcia jakie generują) to rekompensują to pojedyncze sceny, do których twórcy wprowadzili nieco dystansu (żywiołowa reakcja publiczności gdy Wick wpada na scenę w trakcie koncertu, kilka ciekawych pojedynków z Cassianem w metrze, scena w galerii etc…). Na pewno znajdzie się kilka scen w trakcie których uśmiechniecie się pod nosem…

Pod względem aktorskim jest dość przeciętnie, z dwoma postaciami drugoplanowymi, które mi osobiście zapadły w pamięć. Chodzi o szefową ochrony Santino – Ares – w którą wciela się Ruby Rose, a także odpowiedzialnego za protekcję głównej ofiary Cassiana, granego przez byłego rapper, a teraz chyba już aktor ukrywającego się pod pseudonimem Common).

I choć pierwsza część filmu nieco bardziej mi się podobała, ponieważ historia w niej przedstawiona wydawała się bardziej naturalna, a w dwójce zadziałały klasyczne reguły rządząca sequelem, to mimo wszystko jako kontynuacja, film się broni i dla miłośników kina akcji oraz fanów uniwersum jest to pozycja na pewno warta obejrzenia.

Końcówka sugeruje również iż autorzy zdają sobie sprawę, że nie można podobnej konwencji ciągnąć w nieskończoność (trzecia odsłona pewnie byłby już mocno odgrzewanym kotletem) i sygnalizują, że możemy oczekiwać zmian w uniwersum, które złamią jego dotychczasowe reguły. W sumie jest to chyba dobra wiadomość.

Moja subiektywna ocena: 7/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmwebie, IMDB

Jedna myśl na temat “Film: John Wick 2 (John Wick: Chapter Two)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s