Strona główna > Foto, Podróże, Wydarzenia > Dusseldorf: Japan Day (Japan-Tag Düsseldorf)

Dusseldorf: Japan Day (Japan-Tag Düsseldorf)

W trackie mojej ubiegłorocznej wycieczki na Gamescom przez brak miejsc w hotelach w Kolonii trafiłem na kilka dni do Dusseldorfu. To stosunkowo mało znane u nas miasto okazało się zaskakująco interesującym i sympatycznym miejscem (znacznie ciekawszym niż większa i bardziej znana Kolonia). Skłoniło mnie to do przyjrzenia się nieco dokładniej stolicy landu. Jedną z ciekawostek związaną z Dusseldorfem jest fakt, że mieszka w nim ponad 8200 Japończyków co sprawia, że japońska społeczność w tym mieście jest trzecią co do wielkości w Europie (po Londynie i Paryżu).

Z tego też względu, raz w roku, miasto, wraz z lokalną, japońską diasporą, organizuje duży festiwal. Co roku w “Dzień Japonii” setki tysięcy mieszkańców i turystów udaje się na festiwal kulturalny odbywający się nad Renem, gdzie ciągnąca się wzdłuż rzeki promenada przekształca się w miejsce prezentacji japońskiej kultury i stylu życia. „Kraj kwitnącej wiśni” często dla nas (Europejczyków) mentalnie i kulturowo wydaje się inną planetą. Impreza ta była więc świetnym pretekstem do ponownego odwiedzenia tego miasta.

DSC05753

Japończycy nad Renem

Zanim jednak przejdziemy do samej imprezy kilka słów na temat kontekstu… czyli skąd akurat w Dusseldorfie wzięli się Japończycy?

W latach dwudziestych XX wieku najważniejszymi miejscami dla Japonii w Niemczech był najpierw międzynarodowy port w Hamburgu, a następnie Berlin. Po II wojnie światowej w Japonii pojawił się duży popyt na maszyny i produkty przemysłu ciężkiego. Düsseldorf będący jednym z zapleczy projektowych Zagłębia Rury był idealnym miejscem do zdobycia tak pożądanych technologii, w szczególności know-how w zakresie konstrukcji stalowych i maszynowych. Za miastem tym przemawiała także świetna lokalizacja, w centrum najważniejszej europejskiej konurbacji, przez co była idealnym miejscem do zawierania kontraktów dla japońskich handlowców.

DSC05415

DSC05761

Po okresie izolacji, który nastał po II wojnie światowej, pierwsi Japończycy zaczęli pojawiać się w  Düsseldorfie w 1952 roku. Już dwa lata później do lokalnego rejestru handlowego wpisano pierwszą japońską firmę, którą było Mitsubishi. Społeczność japońska na początku rosła stosunkowo powoli, ale wraz z zwiększaniem się znaczenia tego kraju na arenie międzynarodowej, szybko zaczęła się rozrastać. Dzisiaj japońska diaspora w Düsseldorfie jest trzecia co do wielkości w Europie po Londynie i Paryżu. Jedna czwarta Japończyków w Niemczech mieszka w okolicach Düsseldorfu, a około 14000 w całej Północnej Nadrenii-Westfalii. W obszarze tym funkcjonuje prawie 600 japońskich firm, z czego około 380 w samej stolicy landu.

DSC05187

DSC05610

Wbrew pozorom społeczność japońska nie jest największą społecznością w regionie. W Dusseldorfie więcej jest Turków, Greków, a także Polaków (którzy stanowią największą społeczność obcokrajowców). Japończycy są dopiero 7 co do wielkości diasporą ale za to bardzo prężną i świetnie zorganizowaną.

DSC05202

DSC05605

Ponad 5000 członków ma Klub Japoński założony w 1964 roku, który jest jedną z największych takich organizacji w mieście. Rok później otwarto konsulat japoński, który wkrótce został przekształcony w konsulat generalny. Wreszcie w 1966 r. powstała japońska izba handlowa w Düsseldorfie.

DSC05788

W 1971 roku w Düsseldorfie powstała międzynarodowa szkoła japońska. Szkoła ta jest wzorowana na japońskim systemie edukacji i dzieli się na 6 lat podstawowej i 3-letniej edukacji pośredniej. Uczęszcza do niej prawie 650 dziewcząt i chłopców, nauczają tam głównie nauczyciele pochodzący z Japonii. Pierwsze japońskie przedszkole zostało założona w 1983 roku. Od tamtej pory powstały jeszcze cztery takie obiekty.

DSC05506

DSC05750

Historia Dnia Japonii

Pierwszą duża imprezą będąca prekursorem Dnia Japonii był zorganizowany w 1983 roku Tydzień Japonii (powtórzono go następnie 10 lat później). W latach 1999/2000 organizowana była seria wydarzeń pod szyldem Roku Japońskiego. W jego trakcie odbyło się około 100 pojedynczych wydarzeń w samym mieście. Program został zaplanowany i finansowany przez społeczność japońską i konsulat generalny po stronie japońskiej, a także przez władze Nadrenii Północnej Westfalii i miasto Düsseldorf po stronie niemieckiej.

DSC05599

Od 2002 r. Dzień Japonii (Japan-Tag) jest regularnym wydarzeniem odbywającym się w stolicy landu w maju lub czerwcu. Stał się on jednym z najbardziej popularnych wydarzeń w Düsseldorfie. W dniu tym mieszkający w Düsseldorfie Japończycy mają okazję do zaprezentowania kultury swojego kraju.

DSC05139

DSC05743

Wrażenia z Dni Japonii

Na papierze program imprezy przedstawia się imponująco. Wzdłuż 1,8 km promenady przygotowano kilka scen, gdzie odbywały się specjalne wydarzenia artystyczne i pokazy. Na trasie między poszczególnymi scenami przygotowane były specjalne stoiska z informacjami i prezentacjami biznesowymi konkretnych firm, miast/prowincji, bądź dedykowanych studiowaniu w Japonii. Zwiedzający mogli również spróbować swoich sił w kaligrafii, poznać tajniki „Go” lub wziąć udział w warsztatach rysowania mangi, origami czy przymierzyć prawdziwe kimono.

DSC05128

DSC05643

Pomimo faktu, że przymierzenie kimona kosztowało 10 euro kolejka chętnych była całkiem spora.

DSC05648

Nie obyło się również bez namiotów gastronomicznych, gdzie można było degustować zróżnicowaną kuchnię japońską, a nawet sake. Lista atrakcji była całkiem długa zawierała także pokazy taneczno-muzyczne (od tradycyjnego tańca japońskiego, przez grę na tradycyjnych instrumentach jak bębny czy koto, po występy gwiazd j-pop/rockowych), konkurs cosplayu i karaoke, występ samurajów, tradycyjnych łuczników czy pokazy różnych sztuk walki.

DSC05125

DSC05353

Choć impreza rozpoczęła się około godziny 12 (oficjalne otwarcie o 13) my nieco wcześniej udaliśmy się w okolice promenady. Był to niezły pomysł bo udało nam się podejść do kilku stoisk zanim otoczyły je tłumy ludzi. Później było już znacznie trudniej. Była to bowiem najbardziej masowe impreza w jakiej miałem okazję uczestniczyć. Jak później sprawdziłem przez 12 godzin na promenadzie i w jej okolicach przetoczyło się ok. 650 tys. ludzi…

DSC05131

Jeszcze ze 2 godziny przed oficjalnym rozpoczęciem można było zajrzeć co oferują stoiska z asortymentem dla cosplayerów.

DSC05453

Kilka godzin później było to już zdecydowanie trudniejsze zadanie.

DSC05225

Zbroja samurajskiego wojownika.

DSC05602

Piknikowy charakter imprezy można było zobaczy na trawnikach wzdłuż promenady.

Z bogatego repertuaru atrakcji nie wszystko oczywiście udało się nam zobaczyć. Dlatego skupiliśmy się na kilku wydarzeniach. Zaczęliśmy od konkursu cosplay, który niestety szybko sobie odpuściliśmy, bo jego organizacja znacznie odbiega od standardów dedykowanych temu typowi imprez (ale o tym więcej w oddzielnym wpisie).

DSC05448

DSC05174

Konkurencja chętnych do „obściskiwania” była spora. Tutaj spotkanie Premium hugs vs Free hugs

DSC05160

Wszyscy którzy jednak nie mieli ochoty na obściskiwanie mogli to zamanifestować np. takim plecaczkiem.

Postanowiliśmy więc zajrzeć na scenę główną, gdzie udało się nam znaleźć całkiem przyzwoitą pozycję obserwacyjną dlatego postanowiliśmy zostać tam nieco dłużej i obejrzeć kilka występów artystycznych. I tak był to między innymi występ dziecięcego chóru, najciekawszy i najbardziej dynamiczny z wszystkich prezentacji pokaz tradycyjnych bębniarzy. Nieco bardziej stonowany tradycyjny taniec japoński (z kilkoma niespodziankami) a na koniec występ grupy grającej na koto (tradycyjny instrument muzyczny).

DSC05669

DSC05676

DSC05685

DSC05772

DSC05781

DSC05786

Tradycyjny taniec japoński

DSC05796

Ponownie tradycyjny taniec japoński tym razem w wykonaniu młodszego pokolenia.

DSC05800

Czas który mieliśmy zaplanowany na konkurs cosplaya przeznaczyliśmy na podglądanie warsztatów kaligrafii i ikebany (sztuka układania kwiatów). Próbowaliśmy też dostać się do stoisk z gadżetami dla fanów popkultury (tutaj już było nieco trudniej). Odpuściliśmy sobie zupełnie degustację japońskich potraw, bo dzień wcześniej obiad (ramen) zjedliśmy w japońskiej restauracji.

DSC05199

Warsztaty kaligrafii

DSC05143

Stoiska z gadżetami popkulturowymi były wypełnione przeróżnymi figurkami.

DSC05149

DSC05654

Miejsce warsztatów ikebany.

Z innych imprez towarzyszących, niejako obok części głównej, trafiliśmy na warsztaty fotograficzne, gdzie można było zrobić mini sesje cosplayerowi (to atrakcja dla fotografów) lub zostać sfotografowanym (atrakcja dla cosplayowców).

DSC05555

Przemieszczając się tak w jedną i drugą stronę promenady (z krótką przerwą na obiad i powrotem do hotelu po cieplejsze ubrania) czekaliśmy na punkt kulminacyjny festiwalu. Czyli odbywający się późnym wieczorem spektakularny pokaz japońskich fajerwerków przygotowanych przez pirotechników przybyłych z Japonii.

DSC05688

DSC05717

DSC05828

Koncert zespołu grającego na koto.

Po zmroku wcale liczba ludzi na promenadzie nie zmalała… wręcz przeciwnie znalezienia miejsca skąd można by wykonać jakieś sensowne zdjęcia fajerwerków okazało się nie trywialnym zadaniem.

DSC05842

Choć wydawać by się mogło, że ponad 1,8km promenada powinna pomieścić wszystkich, okazało się, że wielu widzów szukało miejsca na pobliskich mostach.

DSC05848

DSC05849

Tutaj nieco lepiej widać tłumy czekających na pokaz sztucznych ogni na jednym z mostów.

Ostatecznie po dłuższym spacerze dotarliśmy aż do kładki tuż przy samym końcu promenady, która również była już mocno zapchana. I stąd obserwowaliśmy ponad 20 minutowy pokaz. Choć osobiście byłem mocno zaabsorbowany robieniem zdjęć, KaTe stwierdziła, że to najlepszy pokaz sztucznych ogni jaki w życiu widziała.

DSC05876

DSC05877

DSC05900

DSC05925

Małe eksperymenty fotograficzne 😉

DSC05950

DSC05983

Czy warto wybrać się na dzień Japonii do Dusseldorfu? Tutaj odpowiedź nie jest taka oczywista bo pomimo sporej liczby atrakcji mimo wszystko impreza pozostawiła u nas mieszane uczucia. Jej masowy charakter sprawia, że jest to bardziej piknik z japońskimi tłem niż możliwość dogłębnego przyjrzenia się różnym elementom japońskiej kultury. Ilość stoisk jest bowiem za mała (w stosunku do tłumów się tam przewijających) aby można było na nich spokojnie zapoznać się z poszczególnymi elementami kultury charakterystycznymi dla tego orientalnego kraju. Jeżeli potraktujemy to wydarzenia jako kolejna okazja do piknikowania (w dosyć sporym tłumie) to ok, jednak jeżeli ktoś oczekuje nieco głębszej możliwości poznania Japonii to może się nieco rozczarować i chyba nie jest to jednak impreza dla niego… tym wszystkim pozostaje chyba wybrać się po prostu do kraju kwitnącej wiśni.

Pełna galeria (145 zdjęć)

P.S. Ponieważ zdjęć z tej imprezy trochę powstało szykują się dwa dodatkowe wpisy jeden poświęcone fotografii ulicznej oraz cosplayowi.

Advertisements
  1. Brak komentarzy.
  1. 31 maja 2017 o 22:43

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: