Strona główna > Foto, Wydarzenia > Koncert: Guano Apes – Proud Like a God 20th Anniversary Tour (Lipsk)

Koncert: Guano Apes – Proud Like a God 20th Anniversary Tour (Lipsk)

8 listopada 2017 Dodaj komentarz Go to comments

Muszę Wam uczciwie przyznać, że nigdy nie byłem specjalnym fanem rocka, a moje zainteresowania muzyczne skłaniały się raczej ku bardziej elektronicznym dźwiękom (co widać po fotorelacjach z koncertów, które pojawiają się na blogu). Pomimo ogólnego braku mojego zrozumienia do muzyki zdominowanej przez gitary i perkusję (jak dla mnie zbyt monotonna gama dźwięków) w połowie lat 90-tych pojawiało się kilka zespołów, grających szeroko pojętą muzykę rockową, które zwróciły moją uwagę. Wśród nich była m.in Nirvana z ich legendarnym albumem Nevermind, a także młody zespół, który usłyszałem na niemieckim kanale muzycznym VIVA, w niesamowicie energetycznym i wpadającym w ucho kawałku Open Your Eyes. Był to rok 1997 a zespołem tym było Guano Apes

W tym roku Guano Apes postanowił uczcić rocznicę 20-lecia wydania swojego debiutanckiego albumu o skromnym tytule Proud Like a God. Grupa ruszyła więc w trasę koncertową promującą reedycję tego kultowego już wydawnictwa w wersji rozszerzonej o dodatkową płytę zawierającą nowe miksy i covery. Trasa obejmowała głównie miasta niemieckie, a także Pragę, Zurych, Wiedeń i Amsterdam.

Tym razem zabrakło więc Polski ale Guano Apes odwiedziło nasz kraj kilkakrotnie. W ubiegłym roku grali nawet we Wrocławiu, niestety miałem wówczas inne plany i impreza ta mnie ominęła. Rocznicowa trasa koncertowa była więc dobrą okazją nie tylko aby powspominać nostalgiczne przeboje z młodości ale również zobaczyć jak na żywo radzą sobie niemieccy muzycy wraz z wokalistką Sandrą Nasić.

DSC00399

Po przeanalizowaniu dat oraz najlepszych możliwości dojazdu nasz typ padł na dobrze skomunikowany z Wrocławiem Lipsk. Zapraszam więc na  fotorelację z koncertu, który odbył się w tym właśnie mieście.

Dla tych którzy nie za bardzo kojarzą twórczość Guano Apes, kilka słów tytułem wprowadzenia. Początki zespołu sięgają roku 1993 kiedy to Henning Rümenapp (gitara), Stefan Ude (bass) i Dennis Poschwatta (perkusja) rozpoczęli wspólną przygodę z muzyką. Kilka miesięcy później dołączyła do nich wokalistka z chorwackimi rodowodem Sandra Nasić. Ich właściwa kariera zaczęła się jednak od roku 1996 roku kiedy to wzięli udział w konkursie Local Heroes zorganizowanym przez stację telewizyjną VIVA. W jego trakcie ich piosenka Open Your Eyes pokonała ponad 1000 konkurentów i wygrała główną nagrodę. Dzięki temu sukcesowi młody zespół w październiku 1997 roku wydał pierwszą płytę.

Przed wyruszeniem na koncert postanowiłem sprawdzić co się ostatnio działo u bohaterów mojego wpisu. Okazało się, że w sumie niewiele. Grupa bowiem od swojego debiutu, czyli przez 20 lat, wydała tylko 5 pełnoprawnych albumów studyjnych, przy czym pierwsze trzy w latach 1997-2003. Jak się okazało zespół zaprzestał działalności w 2005 kiedy to drogi muzyków oraz jego wokalistyki rozeszły się.

W 2009 roku doszło jednak do reaktywacji grupy. Pierwsze koncerty odbyły się w maju, a w sierpniu zagrali na Przystanku Woodstock w Kostrzynie. Ich kolejny album (Bel Air) został wydany dopiero w 2011 roku, a ostatnia pełnoprawna płyta pochodzi z 2014 roku i nosiła tytuł Offline.

DSC00412

My wybraliśmy się na koncert w Lipsku, który miał odbyć się w rekreacyjnej okolicy położonej, z dala od centrum, obok jeziora. Miejsce to nazywa się Haus am See i jest średniej wielkości salą koncertowa na około 2000 osób. Osobiście nie przepadam za wielkimi koncertami, gdzie muzyków trzeba obserwować przez lornetką, a z akustyką bywa różna. Stąd też przy wyborze lokalizacji braliśmy też pod uwagę wielkość (a konkretnie małość) klubu.

Zanim wystąpiła główna gwiazda wieczoru zagrał support w postaci nic mi nie mówiącej kapeli z Berlina Alex Mofa Gang. Chłopaki niczym szczególnym muzycznie się nie wyróżniali a jako, że lubimy te piosenki, które już słyszeliśmy, trudno było im porwać nie tylko mnie, ale i tłum zgromadzony na koncercie. Szczególnie, że jako wsparcie nie mieli najlepszego nagłośnienia ani świateł. Te zarezerwowane są dla głównych gwiazd. Stąd prawie godzinny występ nie zostawił by zbyt wielu wspomnień, gdyby nie jedna akcja wokalisty, który postanowił pospacerować po publiczności… dosłownie… zresztą zobaczcie zdjęcia.

DSC09957

Dennis zapowiadający support Alex Mofa Gang

DSC09970

DSC09962

DSC00017

DSC00016

DSC09976

DSC09966

DSC09978

DSC00018

DSC09979

DSC09975

DSC09990

I tutaj zaczyna się popis wokalisty…

DSC00010

„stary, co on wyprawia…”

DSC09995

DSC09960

DSC09982

DSC09994

Publiczność sprostała zadaniu…

Po krótkiej przerwie w końcu pojawili się główni bohaterowie wieczoru. Jeszcze zmiana dekoracji, dostrojenie dźwięku… i od razu czuć było różnicę kilku klas.

DSC00021

Inspiracje widać jak na dłoni…

Guano Apes grał nie tylko kawałki z ich debiutanckiej płyty w oryginale, ale też w przearanżowanych wersjach pochodzących z tegorocznej reedycji albumu Proud Like a God w wersji deluxe. Nie mogło też zabraknąć największych hitów z pozostałych krążków zespołu. Pojawiły się także nowe covery: PreciousDepeche Mode oraz Lose Yourself z repertuaru Eminema.

DSC00039

DSC00054

DSC00310

DSC00212

DSC00328

DSC00238

DSC00026

DSC00263

DSC00292

DSC00180

DSC00089

DSC00028

DSC00330

DSC00208

DSC00372

DSC00065

DSC00269

DSC00306

DSC00132

DSC00167

DSC00150

DSC00189

DSC00221

DSC00192

DSC00274

DSC00050

DSC00110

DSC00154

DSC00209

DSC00153

DSC00365

DSC00252

DSC00375

DSC00271

DSC00040

DSC00183

DSC00236

DSC00260

DSC00376

DSC00133

DSC00354

DSC00268

DSC00311

DSC00115

DSC00204

DSC00024

DSC00281

DSC00200

DSC00343

DSC00280

DSC00270

DSC00257

DSC00346

DSC00130

DSC00356

DSC00197

DSC00205

DSC00061

DSC00193

I choć moim zdaniem nagłośnienie oraz światła były tylko ok, to cały koncert należy uznać za bardzo udany. Nie da się jednak ukryć, że publika najlepiej pamiętała kawałki z trzech najstarszych płyt (wyglądało, że mało kto kojarzy przebojowy Close to the Sun z ostatniego albumu)… być może tłumaczyła to średnia wieku, która oscylowało około 40-tki.

DSC00385

DSC00406

DSC00398

DSC00388

DSC00394

DSC00401

DSC00397

DSC00403

DSC00405

DSC00393

DSC00409

Na koniec wspomnę jeszcze o kulturze koncertowej naszych zachodnich sąsiadów, która jest jednak wyższa niż na koncertach w Polsce. Generalnie nie było przepychania się, a nawet drobne szturchnięcie było połączone z wylewnym “Entschuldigung”. Jedyny minus to to, że zespół zapowiadał i komentował piosenki po niemiecku.

DSC00185

Choć zdjęcia wyszły takie sobie to ogólnie wyprawa na koncert była bardzo udana, a przy okazji pozwiedzaliśmy po raz kolejny Lipsk… ale o tym, co widzieliśmy, w tym kreowanym na nowy Berlin mieście, dowiecie się z kolejnych wpisów.

Pełna galeria (139 zdjęć)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: