Strona główna > Film, Foto, Podróże, Wydarzenia > Buenos Dias Cuba: Koncert Buena Vista Social Club w Hawanie

Buenos Dias Cuba: Koncert Buena Vista Social Club w Hawanie

12 stycznia 2018 Dodaj komentarz Go to comments

Po całodniowym zwiedzaniu Hawany i odwiedzeniu Muzeum Rewolucji wieczorem czekała nas jeszcze jedna atrakcja. Występ słynnego, kubańskiego zespołu Buena Vista Social Club. Przyznam, że w trakcie wizyty na Kubie nie wiedziałem zbyt wiele o tym światowym fenomenie. Dlatego przygotowania do tego wpisu były okazją do zgłębienia genezy zarówno powstania zespół (a właściwie projektu) oraz jego korzeni.

DSC02697


Buena Vista Social Club kojarzył mi się z filmem dokumentalnym Wima Wendersa o tym samym tytule. Filmu, przed przylotem na Kubę, nie widziałem ale zdawało mi się, że to on wywołał prawdziwą falę popularności zarówno samego zespołu jak i ogólnie muzyki kubańskiej na świecie. Gdy zacząłem jednak zgłębiać temat (po obejrzeniu filmu, który był dla mnie lekkim zawodem – 5/10) rzeczywistość okazała się jednak nieco inna.

DSC02615

Klub kulturalny gdzie odbywał się koncert.

Do nakręcenia filmu Wendersa namówił znajomy, amerykański gitarzysta i kompozytor Ry Cooder. Współpracował on z reżyserem przy kilku wcześniejszych projektach, a po powrocie z Hawany nagrywał dla niego ścieżkę dźwiękową do Końca przemocy (The End of Violence). Cooder to multiinstrumentalista, który w trakcie swojej długiej kariery współpracował z wieloma gwiazdami muzyki popularnej jak Eric Clapton, The Rolling Stones czy Van Morrison). Jednocześnie jest on prawdziwym pasjonatem rdzennej muzyki amerykańskiej, a także muzyki etnicznej innych narodów (w wielu projektach współpracował z muzykami z różnych krajów grającymi tradycyjną muzykę).

DSC02629

Prace nad filmem rozpoczęły się w 1998 roku, gdy Buena Vista Social Club nagrało swój pierwszy albumu w Hawanie oraz wydało go w USA 1997 roku. Stał się on międzynarodowym sukcesem m.in dzięki zdobyciu nagrody Grammy. Jeden z krytyków określił go jako odpowiednik The Dark Side of The Moon (słynnego albumu grupy Pink Floyd) dla gatunku określanego World Music czyli muzyki etnicznej.

DSC02643

Płyta okazała się niesamowitym sukcesem, choć zaraz po jej wydaniu nie bardzo było wiadomo dlaczego. Zaledwie kilka tygodni po premierze grała go każda kawiarnia i bar. Mimo, że album został spektakularnie oceniony przez kilku krytyków, fama o nim była rozpowszechniania prawie wyłącznie z ust do ust. Każda osoba, która usłyszała ten album, zakochała się w ciepłej akustyce i bogactwie ponadczasowych dźwięków każdej z piosenek. Album stał się nieodłączną częścią kultury kawy i wieczornych spotkań, która kultywowała się pod koniec lat 90., i zapoczątkowała Kubo-manię inspirując do powstania tysiące szkół salsy i barów o tematyce kubańskiej.

DSC02647

Według zasady “kuj żelazo póki gorące”, wykorzystując tą popularność, reżyser wraz z Cooderem powrócili na Kubę. Pretekstem było nagranie pierwszego solowego albumu Ibrahima Ferrery (jednego z członków Buena Vista Social Club). Nagraną sesję sfilmowano i wzbogacono o wywiady z muzykami. Tak oto powstał film, który wykorzystał sukces i rozgłos oryginalnego albumu i jeszcze bardziej przyczynił się do rozsławienia samego zespołu jak i muzyki kubańskiej na świecie.

DSC02651

Wróćmy jednak do nagrania pierwszego albumu Buena Vista Social Club, który miał w sobie wiele przypadku. Cooder przybył do Hawany w marcu 1996, aby nagrać sesję z afrykańskimi muzykami z Mali w ramach projektu World Circuit Records. Amerykański muzyk dostał się na wyspę przez Meksyk (ze względu na embargo amerykańskie jakim była objęta Kuba). Na miejscu okazało się, że instrumentaliści z którymi miał współpracować nie otrzymali wiz i nie mogli przekroczyć granicy. Cooder, z producentem albumu postanowili więc zmienić plany i nagrać album z lokalnymi, kubańskimi muzykami tworzącymi muzykę z gatunku “son”, mającej swoje korzenie w muzyce hiszpańskiej i afrykańskiej.

DSC02667

W trzy dni przy pomocy zaznajomionych, lokalnych muzyków udało im się zorganizować całkiem sporą grupę i w hawańskim studiu EGREM (będącym dawną własnością amerykańskiej wytwórni RCA), nagrano sesję w klimacie, który pozostał tam od lat 50-tych.

DSC02659

Cały album powstawał w 6 dni, w trakcie których nagrano 14 utworów. Wśród nich znalazł się utwór zatytułowany “Buena Vista Social Club”. Po jego nagraniu Cooder poznał historię stojącą za tą nazwą. Gdy przyszło do wybierania nazwy całego projektu producent wybrał właśnie tytuł tej piosenki.

DSC02675

A historia ta brzmi następująco. Buena Vista Social Club to nazwa zamkniętego klubu społecznego zlokalizowanego w Buenavista terenu stanowiącego część Playa, obszaru przynależnego do Hawany. Oryginalny klub powstał w 1932 roku, ze względu na problemy z miejscem w 1940 roku został przeniesiony do nowej lokalizacji. (Stąd pojawiające się sprzeczne relacje “świadków”, dotyczące dawnej lokalizacji klub). Ówczesne kluby podlegały segregacji (były oddzielne dla białych i czarnych), Buena Vista była klubem dla czarnej społeczności. Podobnych klubów było wiele, przy czym działały one jako centra rozrywkowe, gdzie przychodzono aby napić się drinka, zagrać w karty, potańczyć i posłuchać muzyki. Często kluby takie skupiały się wokół pewnych społeczności np. kluby z cygarami, kluby dla bejsbolistów, miejsca gdzie grało się w gry lub dedykowane dla konkretnej grupy społecznej (np. doktorów i inżynierów).

DSC02617

W Buenavista, jako klubie muzycznym, koncentrowało się życie nocne Hawany. Czasy te zostały opisane przez pianistę Rubéna Gonzáleza, jako

„erę prawdziwego życia muzycznego na Kubie, kiedy było bardzo mało pieniędzy, ale wszyscy grali, ponieważ tego naprawdę chcieli”.

Krótko po rewolucji w 1959 r. nowe władze Kuby, rozpoczęły program zamykania w mieście kasyn, klubów nocnych i innych obiektów związanych z hedonistycznym stylem życia (w praktyce chodziło o przejęcie kontroli nad hazardem). Miało to natychmiastowy wpływ na życie lokalnych artystów. Socjalistyczny rząd kubański, starając się zbudować „społeczeństwo bezklasowe i ślepe na barwy”, zwalczał formy ekspresji kulturowej w czarnej społeczności; ekspresji, które w domyśle podkreślały różnice kulturowe.

DSC02698

Klimatyczne miejsce w którym zlokalizowany był klub (stara kamienica)

W związku z tym centra kulturalne i społeczne zostały zlikwidowane, aby zrobić miejsce dla społeczności zintegrowanych rasowo. Uroczystości prywatne ograniczały się do imprez weekendowych, a środki organizatorów były konfiskowane. Działania te oznaczały zamknięcie Buena Vista Social Club.

DSC02687

Mimo, że po rewolucji rząd kubański nadal wspierał muzykę tradycyjną, to duża część twórców wyemigrowała do Stanów. Tam właśnie zaczęła się fuzja etnicznej muzyki kubańskiej z amerykańskimi stylami takimi jak rock, jazz czy funk.

DSC02700

Grupy takie jak Los Van Van i Irakere stworzyły nowoczesne formy kubańskiej muzyki, torując drogę nowym rytmom i tańcom, a także nowym koncepcjom w dziedzinie instrumentacji.

DSC02637

Pojawienie się muzyki pop i salsy, stylu wywodzącego się z kubańskiej muzyki, ale rozwiniętego w Stanach Zjednoczonych, sprawiło, że tradycyjna muzyka kubańska odchodziła w zapomnienie.

DSC02688

To akurat widownia 🙂

Wszystko to spowodowało, że wielu kubańskich muzyków było bez pracy a sam styl muzyczny (son) mocno podupadł, zanim reaktywowany projekt Buena Vista Social Club sprawił, że stał się znowu popularny.

DSC02645

W oryginalnym nagraniu Buena Vista Social Cuba brali udział Ibrahim Ferrer, Ruben Gonzalez (pianista), Orlando “Cachaito” Lopez (basista), Eliades Ochoa (gitara), Compay Segundo (wokalista), Omara Portuondo, Pio Leyva, Manuel “Puntillita” Licea (wokalistka), Amadito Valdes, Carlos Gonzales, Barbarito Torres, Manuel “Guajiro” Mirabal (trumpeter). Jednak przez lata projektu przewinęło się przez jego skład wielu muzyków.

DSC02690

W momencie naszej wizyty na Kubie zdecydowana większość muzyków z „oryginalnego” składu już dawno nie żyła (grób Ibrahima Ferrera widzieliśmy na Cmentarzu Kolumba) . A pod “marką” Buena Vista Social Club od lat występowali różni kuzyni i “przyjaciele” artystów.

 

DSC02672

Dlatego nie powinno nikogo dziwić, że idąc na dwa koncerty szyldowane nazwą Buena Vista Social Club zapewne zobaczą tam zupełnie innych muzyków :)… jedno pozostaje jednak niezmienne. Niezależnie od tego kto akurat występuje na scenie klimat tradycyjnej muzyki kubańskiej wciąż tam żyje.

Pełna galeria (36 zdjęć)

P.S. Wszystkie wpisy poświęcone wycieczce na Kubę znajdziecie pod tagiem Buenos Dias Cuba

Reklamy
  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: