Strona główna > Film, Wydarzenia > American Film Festival 2017: Część III

American Film Festival 2017: Część III

25 kwietnia 2018 Dodaj komentarz Go to comments

W ostatniej części relacji z American Film Festival klasyka wojenna o której chyba się niesłusznie nieco zapomniało (Wielka czerwona jedynka), najlepszy film festiwalu dokument Elian. Oraz nihilistyczny obraz któremu słynny krytyk Roger Eberg wystawił ZERO gwiazdek (The Doom Generation).

Wielka czerwona jedynka / The Big Red One reż. Samuel Fuller USA 1980

Podobno jeden z najlepszych filmów wojennych  w historii kina, a jednak nieczęsto pojawia się on na listach „top” poświęconych takim produkcjom. Być może wynika to z faktu, że realizacyjnie nieco się już zestarzał (a budżet tej produkcji był raczej skromny) ale trzeba przyznać, że pod względem scenariuszowym jest on wciąż interesujący.

Film opowiada losy słynnego, pierwszego Korpusu Armii Amerykańskiej przez cały szlak jaki odbyła ta dywizja walcząc na różnych frontach II wojny światowej. Śledzimy więc losy bohaterów począwszy od Afryki, Sycylii, przez plaże Normandii, Francji, Belgii, po Niemcy i Czechosłowację. Horror i absurdy wojenne połączone są z wieloma zabawnymi scenami co sprawia, że film ogląda się bardzo dobrze i wciąż może zaskoczyć nawet fanów produkcji o tej tematyce.

W obsadzie oprócz Lee Marvina mamy też Marka Hamilla. Klasyka którą warto poznać.

Moja subiektywna ocena: 8/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmweb, IMDB

 

Elián reż. Tim Golden, Ross McDonell USA 2017

Jako najciekawszy film obejrzany podczas festiwalu doczekała się oddzielnej recenzji.

Moja subiektywna ocena: 8/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmwebie, IMDB

 

 

Doom Generation – Stracone pokolenie The Doom Generation reż. Gregg Araki USA, Francja 1995

Drugi film Gregga Arakiego (po Mysterious Skin), który obejrzałem w trakcie tego festiwalu. Choć posiada on status produkcji kultowej, po seansie nie mogę zaliczyć się do jego fanów. Zresztą chyba nie tylko ja. Znany krytyk Roger Eberg określił go jako film nihilistyczny i szkodliwy… co miał na myśli zrozumiałem dopiero po seansie.

Fabuła opowiada o dwójce nastolatków podróżując po Ameryce, która spotyka starszego od siebie i tajemniczego Xaviera. Zabierają go ze sobą a dalej historia przypomina nieco Urodzonych morderców. Jest również krwawa (bezsensowna przemoc) i zawiera wiele odniesień do seksu. Niestety nic z niej specjalnego nie wynika, trudno wczuć się w bohaterów i im kibicować, ich zachowania są nie do końca zrozumiałe a film nie ma żadnego przekazu… Dodatkowo niski budżet sprawia, że produkcja wygląda dosyć „tanio” (choć wizualnie jest interesująca) ale i momentami dość obrzydliwa.

W pewnym sensie rozumiem, że film mógł znaleźć pewną grupę fanów wśród młodych ludzi ale jego wartość sama w sobie jest niewielka, ot kolejny film o buncie nastolatków podany w ekstremalnie nihilistycznym sosie.

Co do oceny… ja jednak nie będę tak surowy jak Eberg, który dał mu 0 (ZERO) gwiazdek na 5.

Moja subiektywna ocena: 5/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmwebie, IMDB

Reklamy
  1. Brak komentarzy.
  1. 9 Maj 2018 o 18:45

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: