Nowe Horyzonty 2018: Część III

W trzeciej części relacji z Nowych Horyzontów znajdziecie następujące filmy. Skandynawski film o mało urodziwej celniczce z niesamowitym instynktem do wykrywania przemytników (Granica), wielowątkowy, izraelski Fokstrot przeplatający dramat z absurdalną satyrą o treściach politycznych, debiut reżyserski Ildikó Enyedi będący impresją na przełom wieków XIX i XX (Mój wiek XX). W końcu film dokumentalny przedstawiający jak zmieniały się ściany stolicy Iranu przez ostatnie 40 lat pokazując burzliwą historię tego kraju w muralach i graffiti (Napisane miasto).

Granica / Border / Gräns reż. Ali Abbasi (Szwecja, Dania 2018)

Film opowiada historię bardzo brzydkiej ale i niesamowicie skutecznej celniczki Tiny. Jej niesłychana skuteczność wynika z naturalnego daru dzięki któremu potrafi ona dosłownie wywęszyć emocje ludzi… strach, zażenowanie, nieczyste sumienie, przez co jest psem na wszelkiego rodzaju przemytników. Wygląd naszej bohaterki związany jest z chorobą genetyczną, żyjąca w niewielkim domu w lesie ze znajomym, który ma wypełnić jej pustkę związaną z brakiem przyjaciół, odwiedzająca przebywającego w ośrodku dla osób starszych tracącego pamięć ojca.

Pewnego razu na granicy spotyka jednak tajemniczą postać, której intencji nie jest w stanie rozpoznać. Okazuje się, że te dwa indywidua mają ze sobą wiele wspólnego. Rodzi się między nimi nić zrozumienia oraz fascynacji… niestety wszystko wskazuje na to że ich wspólna droga nie jest możliwa, a główna bohaterka musi zdecydować między wartościami, które wyznaje a osobistymi uczuciami.

Ten współczesny film fabularny wywodzący się z fantastycznych mitów nordyckich łączy thriller, romans z dramatem opowiadającym o osobach innych muszących egzystować w zwykłym społeczeństwie, samotności, potrzebie zrozumienia, akceptacji i obowiązku wobec społeczeństwa.

Film niewątpliwe ma intrygujący pomysł oraz kilka istotnych tematów które porusza. Jednak, z nie do końca mi wiadomych przyczyn, choć wzbudza zainteresowanie biorąc pod uwagę ilość i wagę tematów które porusza, nie angażuje aż tak mocno jak powinien.

Moja subiektywna ocena: 6/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmwebie, IMDB


Fokstrot / Foxtrot reż. Samuel Maoz (Izrael, Szwajcaria, Niemcy, Francja 2017)

Najnowszy film Samuela Maoza izraelskiego reżysera znanego z głośnego filmu Liban. Po raz kolejny obraca się w tematyce izraelskiej armii, młodych żołnierzy odbywających w niej służbę wojskową oraz ich rodzin. Nie chcę zbyt dużo pisać o fabule bo reżyser stosuje kilka istotnych twistów z nią związanych.

Uwaga: Trailer jest zdecydowanie ciekawszy niż film

Generalnie film porusza kilka tematów od absurdów służby wojskowej, przeżycie straty bliskiej osoby, po narodowe traumy i świętości oraz polemikę z polityką swojego kraju. To połączenie dramatu z satyrą nie unikającą absurdu oraz mnogość wątków, które zmieniają często tonację filmu nie do końca jednak jemu pasują. Całość raczej nie porywa, a późna pora w jakiej film oglądałem sprawiała, że bardziej musiałem walczyć ze snem niż obrazem (swoją drogą ładnie sfilmowanym i dobrze zagranym).

Moja subiektywna ocena: 5/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmwebie, IMDB


Mój wiek XX / My 20th Century / Az én XX. századom reż. Ildikó Enyedi (Węgry, Niemcy Zachodnie, Kuba 1989)

W trakcie tej edycji festiwalu swoją retrospektywę miała uznana węgierska reżyserka Ildikó Enyedi, z której twórczością miałem okazję się zetknąć podczas edycji 2017 festiwalu Nowe Horyzonty w postaci świetnego filmu Dusza i Ciało. W ramach retrospektywy postanowiłem obejrzeć jej debiut fabularny z 1989 w której główne role odgrywała młoda wówczas polska aktorka Dorota Segda. Film ten nosi tytuł Mój wiek XX.

Fabuła filmu opowiada o losach bliźniaczek Dory i Lili, które jako małe dziewczynki zostają rozdzielone. W sylwestra roku 1899 rok przypadkowo trafiają do jednego pociągu Orient Express. Los każdej z nich potoczył się zupełnie inaczej Lili jest anarchistą powiązaną z  podziemiem politycznym planującym zamach na premiera, Dora zaś jest luksusową oszustką wykorzystującą swoją urodę do uwodzenia bogatych mężczyzn. Ich losy niespodziewanie łączą się poprzez postać tajemniczego dżentelmena Z…

Muszę przyznać, że choć historia na pierwszy rzut oka wygląda interesująco to nie jest ona specjalnie wciągająca. Film jest bardziej impresją niż fabułą, gdzie sceny z życia obu sióstr przerywane są dość często obrazkami przedstawiającymi “klimat” przełomu wieków. Mamy więc epizodycznie przedstawione postacie Tesli i Edisona oraz ich wynalazki, ruchy anarchistyczne, emancypację, eksperymenty na zwierzętach… i inne drobne, często zabawne  scenki, które jednak niewiele wnoszą do historii.

Film jest czarno biały i stylizowany na “stare kino”. Całość mnie osobiście jednak nie przekonała. Fabuła jest właściwie pretekstowa i tak naprawdę trudno w niej znaleźć jakieś głębsze przesłanie. A poszczególne migawki choć momentami zabawne jednak nie łączą się jakoś w większą całość, nie oddają też złożoności tytułowego wieku XX, skupiając się tylko na kilku wybranych (według jakiego klucza?) cechach charakterystycznych przełomów wieków.

Zdecydowanie ciekawsze było sesja Q&A po seansie z reżyserką i główną aktorką Dorotą Segdą, które spotkały się po raz pierwszy od 29 lat… W jego trakcie poznaliśmy kilka interesujących anegdot zarówno z perspektywy polskiej aktorki (i ówczesnej instytucji Film Polski), jak i jej węgierskiej mentorki dotyczącej jednego z gwiazdorów kina radzieckiego,  który grał postać dżentelmena Z (Oleg Jankowski).

Moja subiektywna ocena: 5/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmwebie, IMDB 


Napisane miasto / Writing on the City / Neveshtan bar shahr reż. Keywan Karimi (Iran 2012)

Film przedstawiający jak burzliwa historia Iranu odzwierciedlana była w graffiti i muralach powstałych w Teheranie. Najpierw było to miejsce do wymieniania informacji. Ludzie nie wierzyli publicznej telewizji ani radiu kontrolowanym przez szacha. Bardziej ufali wiadomościom pisanym przez innych ludzi na murach.

Nieco później po wybuchu wojny z Irakiem mury zostały wykorzystywane przez władze do przedstawiania bohaterów wojennych, którzy ginęli na froncie… ich bohaterstwo najczęściej polegało na tym, że zginęli…

Po wojnie mury przejęły władze miasta aby szerzyć obraz republiki islamskiej. Czasy jednak się zmieniają a rewolucyjne hasła zaczęły ustępować miejsca kolorowym i tandetnym reklamom… a dawni bohaterowie blakli w oczach…

Film głównie zbudowany jest ze zdjęć archiwalnych, które komentuje narrator z offu. Choć nieco monotonny w formie, interesująco pokazuje jak współczesność odbija się na murach miasta. Z ciekawostek, za „Opisane miasto” reżyser Keywan Karimi podobno został skazany na chłostę i sześć lat więzienia, powodem była „obraza islamskiej świętości” (kare później złagodzono do roku).

Moja subiektywna ocena: 5+/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmwebie, IMDB

P.S. Pozostałe części relacji z festiwalu Nowe Horyzonty 2018 znajdziecie pod tagiem nh2018

Reklamy

Jedna myśl na temat “Nowe Horyzonty 2018: Część III

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s