Film: Faworyta (The Favourite)

Przyznam z pewnym wahaniem wybrałem się na najnowszy film greckiego reżysera Yorgosa Lanthimosa. Przygodę z tym niewątpliwie oryginalnym twórcą rozpocząłem od Lobstera, który bardzo mi się spodobał. Jakiś czas później nadrobiłem jego pierwszy głośny film Kieł… będący nowohoryzontową schizą poddającą widza na nowe doznania. Film dobry jednak w dużej mierze bazujący na zaszokowanie widza. Po tych pozytywnych doświadczeniach bez wahania wybrałem się na poprzedni film reżysera, którym było  Zabicie świętego jelenia, i… wyszedłem kompletnie rozczarowany hipsterską manierą reżysera. Owszem formalnie to dobrze zrobiona produkcja, jednak niepotrzebnie udziwniona maniera prowadzenie aktorów mnie irytowała swoją sztucznością, nie dając nic w zamian.

Dlatego też moje nastawienia do Faworyty było dosyć bojaźliwe… Na szczęście okazało się, że jest to jeden z najlepszych filmów twórcy… zaraz po Lobsterze.

Faworyta po dosyć hermetycznym, poprzednim filmie reżysera tym razem idzie w zupełnie innym kierunku. Jest to niewątpliwie najbardziej przystępny film w dorobku greckiego twórcy. Co więcej choć to dramat kostiumowy oparty na prawdziwych postaciach i wydarzeniach, to czuć w nim sporo dystansu i groteski sprawiającej, że momentami mamy do czynienia z wyrafinowaną komedią, a właściwie satyrą na świat dworski.

Akcja dzieje się na XVIII wiecznym dworze królowej Anglii. Tam to przybywa młoda służąca Abigail (Emma Stone) pochodząca z zubożałej rodziny szlacheckiej, szukająca wsparcia w kuzynce Lady Sarze (Rachel Weisz), która jest najbliższą zaufaną królowej Anny (Olivia Colman). Pozycja Sary, księżnej Marlbourough wydaje się niezachwiana. Nie tylko organizuje dwór, jest główną konsultantką królowej ale też jej przyjaciółką i powiernicą. Można odnieść wrażenie, że to nie królowa, a inteligentna i wyrachowana Sarah w praktyce rządzi państwem. Szczególnie, że w tle toczy się kosztowna wojna z Francją. W której głównym dowodzącym armią angielską jest mąż księżnej.

Młoda Abigail jest jednak równie inteligentna i zaradna jak jej starsza kuzynka. Na początku dosyć chłodno przyjęta przez krewną, stopniowo zdobywa jej przychylność. W końcu zostaje też zauważona przez królową, której młoda służka coraz bardziej przypada do gustu… I to skomplikowane relacje i walka o wpływy między tymi trzema kobietami jest główną osią fabuły filmu. Choć być może wydaje się to małe interesujące, sama intryga jest sprawnie poprowadzona i prowadzi do wielu dramatycznych ale i zabawnych sytuacji. A obserwacja inteligentnych kobiet i ich sposobów walki o wpływ jest niewątpliwie intrygującym doświadczeniem.

Film niewątpliwie w dużej mierze polega na świetnych kreacjach aktorskich. Prawdziwy koncert daje trzy główne bohaterki. O nich napisano już wiele w innych recenzjach ja natomiast chciałem zwrócić uwagę na świetną rolę drugoplanową Nicholasa Houlta w roli Roberta Harleya. Każda scena z jego udziałem dodaje nie tylko elementu komediowego ale też urozmaica  zdominowany przez kobiety film.

Oprócz ról aktorskich zwracają uwagę też zdjęcia za które odpowiada Robbie Ryan. Twórcy korzystają z obiektywów ultra szerokokątnych (nawet rybiego oka). Zabieg na pozór kontrowersyjny w praktyce, sprawdza się nadzwyczaj świeżo i oryginalnie. Warto też zwrócić uwagę na wiele scen dziejących się po zmroku gdzie wykorzystano tylko naturalne oświetlenie (świece, pochodnie). Częste porównania do słynnego filmu Kubricka Barry Lyndon są jak najbardziej na miejscu.

Podsumowując Faworyta to intrygujące i wciągające kino, choć nieco bardziej mainstreamowe niż poprzednie filmy reżysera to jednak wciąż zachowało ono cechy charakterystyczne dla jego twórczości. Tym razem bez zbędnej maniery za to ciekawymi postaciami i wieloma elementami satyryczno-groteskowymi. To moim zdaniem najciekawsza produkcja z tegorocznych filmów, które biły się o Oskary, szkoda że ostatecznie zdobył tak mało głównych nagród (tylko Olivia Colman za najlepszą aktorkę). Ze swej strony na pewno polecam (minus bo odrobinę przydługi i w końcówce lekko siada napięcie).

Moja subiektywna ocena: 8-/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej o filmie na: Filmwebie, IMDB

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s