Chyba nie współczuję Androidom (Detroit: Become Human)

Od czasu Heavy Raina każda kolejna gra Davida Cage’a i ekipy Quantic Dream wzbudza moje ogromne zainteresowanie. Co prawda ich pierwszy interaktywny dramat Fahrenheit miał sporo problemów wieku dziecięcego a Beyond: Dwie Dusze poszedł zbyt daleko w swojej filmowości to ich najnowsze dziecko Detroit: Become Human zapowiadało się znakomicie… Jak daleko tym razem twórcy posunęli się w kwestii zbliżania medium growego do filmu i czy wybór za głównych bohaterów androidów okazał się dobrym pomysłem?

Czytaj dalej „Chyba nie współczuję Androidom (Detroit: Become Human)”

Gamescom 2016: Detroit Become Human i Yakuza 0

Wspominałem Wam, że zaraz po załatwieniu formalności związanych z akredytacją, moje pierwsze kroki na Gamescomie skierowałem w kierunku pawilonu PlayStation. Pomimo możliwości wcześniejszego wejścia na imprezę, jeszcze przed tłumami zwiedzających, okazało się, że kolejka przy najgorętszym hicie targów czyli PlayStation VR była już całkiem długa. jakie inny interesujące rzeczy można zobaczyć na stoiskach Sony. Tak oto trafiłem do całkiem pustej ciężarówki sygnowanej logiem marki PS, gdzie dosyć nieoczekiwanie natrafiłem na pierwszą z opisywanych dzisiaj gier… Yakuzę 0.

DSC02607

Czytaj dalej „Gamescom 2016: Detroit Become Human i Yakuza 0”

Gra: Fahrenheit (Indigo Prophecy)

Fahrenheit (w Ameryce wydany jako Indigo Prophecy) leżał na dysku mojego PC-ta już od dłuższego czasu. Gra Quantic Dream, który był protoplastą Heavy Raina i Beyond Two Souls miała mieszane recenzje, ale odwołania do niej pojawiają się często nie tylko w kontekście nowszych produkcji Davida Cage’a. Moja wersja to ta oryginalna z 2006 roku (ostatnio pojawił się jej remaster podbijający nieco grafikę oraz usprawniający nieco sterowanie), tak więc przed rozpoczęciem gry nastawiałem się na nieco archaizmów i grafikę trącącą myszką. Słyszałem również narzekania na poziom historii, która z biegiem rozgrywki przybiera coraz bardziej nieprawdopodobny przebieg. Nie zrażony tymi elementami, jako fan gier, gdzie decyzje gracza istotnie wpływają na dalsze losy rozgrywki (Life is Strange, The Walking Dead), postanowiłem w końcu zapoznać się z tą pozycją.

fahrenheit_screen

Czytaj dalej „Gra: Fahrenheit (Indigo Prophecy)”

Gra: Beyond: Dwie Dusze (Beyond: Two Souls)

Heavy Rain to jedna z moich ulubionych gier. Więcej, to gra dla której byłbym w stanie kupić PlayStation 3 gdybym jej nie miał, co wcześniej (kupowanie konsoli dla jednej, konkretnej gry) wydawało mi się czymś niewyobrażalnie nieuzasadnionym.

Nic więc dziwnego, że na nową produkcję studia Quantic Dream czekałem z niecierpliwością. Gdy jeszcze okazało się, że z ich rewolucyjnej technologi performance capture, która oprócz przeniesienia ruchów aktorów zapewnia także odczyt emocji na ich twarzach, tym razem będą korzystać prawdziwe hollywodzkie gwiazdy jak Willem Dafoe, a przede wszystkim Ellen Page, zakup edycji specjalnej w okolicach premiery był dla mnie kwestią bezdyskusyjną.

Podobnie jak w przypadku Heavy Raina, w trakcie rozgrywki, w charakterze widza, towarzyszyła mi żona. Do zobaczenia napisów końcowych potrzebne było około 10-12 godzin. Czy da się je w dwóch słowach podsumować? Nie, co najwyżej mogę stwierdzić, że słowo „gra”, w przeciwieństwie do HR, nie jest tutaj odpowiednie, a zdecydowanie lepiej pasuje określenie – interaktywny film… Pozostaje pytanie czy eksperyment się powiódł?


Czytaj dalej „Gra: Beyond: Dwie Dusze (Beyond: Two Souls)”

E3 2012: Podsumowanie

W ubiegłym tygodniu zakończyły się E3. Najsłynniejsze targi poświęcone elektronicznej rozrywce odbywające się w Los Angeles. Choć w tym roku nie były zbyt ekscytujące i nie pojawiło się tam wiele niespodzianek, to znalazłem tam kilka interesujących mnie produkcji.

Tekst ten dedykuje w szczególności tym, którzy nie specjalnie interesują się grami wideo, po to aby zobaczyli jak daleko ta branża już zaszła i jak wyglądają dzisiejsze gry.

Czytaj dalej „E3 2012: Podsumowanie”

The Casting i Kara

Kilka dni temu zakończyła się Game Developers Conference. W trakcie jej trwania studio Quantic Dream, twórcy fantastycznego Heavy Raina, zaprezentowało demo technologiczne zatytułowane Kara. Silnik, na którym ono powstało, zostanie wykorzystany w ich następnej produkcji. Pokaz ten wzbudził sporo emocji w środowisku branżowym. Były one na tyle duże, że film przedarł się do portali/blogów nieco bardziej mainstreamowych. Oczywiście pojawiło się sporo komentarzy na ten temat, odnoszę jednak wrażenie, że większość zabierających głos nie do końca załapała dlaczego pokaz tej technologii budzi tyle emocji w środowisku developerskim. Postaram się więc zwrócić uwagę na te elementy, które umknęły większości, nie śledzących na bieżąco branży gier i po prostu zobaczyli kolejny “komputerowo wygenerowany trailer”.

Przyznam, że trochę zdziwiła mnie tak mało entuzjastyczna recepcja tej technologii. Jednak wydaje mi się, że udało mi się “wejść w buty” przeciętnego czytelnika. Oto więc moje spostrzeżenia i uwagi.

Czytaj dalej…