Film: Blade Runner 2049

Oryginalnego Blade Runnera z 1982 roku, znanego u nas jako Łowca androidów, w reżyserii Ridleya Scotta po raz pierwszy oglądałem stosunkowo niedawno bo zaledwie kilka lat temu. Była to wersja reżyserska. To należące już do absolutnej klasyki dzieło Sci-Fi nie było najprostsze w odbiorze ale czuć było, że jest to film na zupełnie innym poziomie niż większość produkcji z tego gatunku. Akcja toczyła się tam niemrawo dostosowana do filozoficznej tematyki filmu traktującej o człowieczeństwie i jego poszukiwaniu. W pamięci natomiast pozostawał ten niesamowity klimat budowany przez muzykę Vangelisa i scenografię łączącą nowoczesność z dystopią, która stała się filmową definicją cyberpunku. Pierwsza informacja o planowaniu nowego filmu bazującego na oryginale mogła budzić grozę u fanów i wydawała się skokiem na kasę… iskierka nadziei pojawiała się, gdy okazało się, że za projekt miał odpowiadać Denis Villeneuve, który po serii intrygujący, autorskich produkcji zaczął miraż z Hollywood z bardzo udanym skutkiem – Sicario i Nowy początek. Jeżeli Blade Runner 2049 miał się udać to kanadyjski reżyser był jednym z niewielu twórców, który mógł sprostać legendzie… i co tu dużo pisać… sprostał.

Czytaj dalej „Film: Blade Runner 2049”

Reklamy

Film: Nowy początek (Arrival)

arrivalPrzyznam, że jakoś zaskoczyła mnie informacja o nowej produkcji Denisa Villeneuve. Wszystko to przez trailer, który na pierwszy rzut oka sugeruje typowy hollywoodzki blockbuster o przylocie na ziemię zaawansowanej cywilizacji… Złe skojarzenia z Dniem niepodległości nasunęły się same. Oglądając kilka zwiastunów premier kinowych nie zwróciłem na niego specjalnej uwagi i po jego obejrzeniu już chciałem spuścić zasłonę zapomnienia na Arrival ale w ostatniej chwili rzuciłem okiem na nazwisko reżysera… Twórca Sicario, Pogorzeliska, Labiryntu oraz Wroga wyrobił już sobie u mnie renomę artysty, którego filmy warto oglądać. Zaintrygowany konwencją sci-fi u tego reżysera wybrałem się do kina z pewnym niepokojem, ale i oczekiwaniem na zobaczenie czegoś więcej niż zwykły blockbuster… i zdecydowanie nie rozczarowałem się.

Tekst ten oprócz recenzji zwykłej (napisanej dla tych którzy filmu jeszcze nie wiedzieli) zawiera też rozszerzoną wersję (dla tych, którzy seans mają już za sobą) z głębszą interpretacją, która może odmienić Wasze spojrzenie na ten film… zachęcam do sprawdzenia.

Czytaj dalej „Film: Nowy początek (Arrival)”

Film: Sicario

sicarioWciąż młoda ale doświadczona już agentka FBI Kate Macer (Emily Blum) w trakcie jednej z akcji mającej odbić zakładników na przedmieściach Phoenix (miasta położonego przy granicy z Meksykiem) natrafia na zmasakrowane zwłoki ludzkich ciał. W trakcie akcji ginie dwóch agentów. Kate staje przed przełożonymi, gdzie po dziwnym przesłuchaniu zostaje złożona jej propozycja aby przystąpić do grupy operacyjnej pracującej nad rozpracowaniem bossów meksykańskich kartelów narkotykowych.

Pełna ideałów agentka przyjmuje tą propozycję i niemal natychmiast zostaje zabrana na pierwszą misje. Jej przebieg okazuje się jednak zupełnie odmienny od jej wyobrażeń. Przerzucona za granicę meksykańską bierze udział w transporcie jednego ze świadków na teren USA. W trakcie całej operacji pogwałcone zostaje większość reguł do których była przyzwyczajona pracując na amerykańskiej ziemi.

Czytaj dalej „Film: Sicario”