Film: Trzy metry nad niebem (Tres metros sobre el cielo)

Tres metros sobre el cieloW piątek, we wrocławskim Kinie Nowe Horyzonty, rozpoczął się tydzień kina hiszpańskiego. Zbyt długo zwlekaliśmy z zakupem biletów na otwarcie festiwalu, więc pierwszym filmem, na który udaliśmy się wraz żoną, był niedzielny seans Trzech metrów nad niebem czyli jak wynikało z opisu, święcącej triumfy w hiszpańskich kinach współczesnej wersji Romeo i Julii.

Historia o wielkiej romantycznej miłości, pomimo różnić w pochodzeniu i wielu przeszkód na drodze ukochanych, to motyw starszy niż opowieść o szekspirowskiej parze kochanków. Jednak jedynym wspólnym mianownikiem tej wersji z oryginałem jest motyw dwójki młodych ludzi pochodzących z różnych grup społecznych.

Mamy więc Babi, pochodzącą z klasy średniej uczennicę liceum, która na imprezie przypadkowo poznaje H., przystojnego, chodzącego w skórze i jeżdżącego szybkim motocyklem chłopaka z półświatka, który został skazany na wyrok w zawieszeniu za pobicie.

Głównym motywem tej produkcji jest konfrontacja obu światów bohaterów i historii nieszczęśliwej miłości między nimi. Wbrew pozorom nie jest to takie nudne, jak na pierwszy rzut oka może się wydawać. Jest to bowiem sprawnie nakręcony i dynamiczny film, z niezłymi kreacjami młodych aktorów, który niestety traci swoje atuty przez brak wizji scenarzystów dokąd chcą oni doprowadzić swoich bohaterów i ich historię.

Czytaj dalej „Film: Trzy metry nad niebem (Tres metros sobre el cielo)”