Coś extra dla “lubiących” Tomiga Blog

Na wstępie małe wyjaśnienie, nie zamierzam tutaj przeprowadzać indoktrynacji i jakoś specjalnie zachęcać do polubienia (lub inaczej „zlajkowania”) mojego bloga. Szczególnie, że sam “lajki” rozdaje bardzo oszczędnie. Większość osób, które polubiły Tomiga Blog, to moi dobrzy znajomi (tak więc nie wiem czy polubili go tylko po to aby sprawić mi przyjemność czy naprawdę podobają im się pisane przeze mnie notki ;).

O czym jest więc ten wpis ? Otóż postanowiłem w jakiś sposób dostarczyć wszystkim “fanom” jakiejś dodatkowej zwartości. Do tej pory informacje o każdej nowej notce umieszczałem na moim profilu Google+, na profilu facebookowym Tomiga Blog, a następnie na moje osobistej tablicy. Tak więc osoby, które mają mnie w znajomych na FB, dostają dwukrotnie tą samą informację na swoją tablicę. Nie mają więc żadnego zysku wynikającą z “lubienie” bloga.

Stąd też idea aby na „wallu” Tomiga Blog pojawiały się jakieś dodatkowe wartościowe treści. Pierwszym pomysłem są ciekawe linki do blogów, stron lub artykułów, które mogę z czystym sumieniem polecić wraz z krótką informacją dlaczego warto tam zajrzeć. Jeżeli będą one dotyczyły stron to postaram się je dodawać do podstrony Linki na blogu.

Jeżeli macie jakieś inne pomysły na uatrakcyjnienie profilu facebookowego to czekam na propozycje. (Od razu uprzedzam, że konkursy z nagrodami rzeczowymi nie są możliwe ;).

Google+ : pierwsze wrażenia na plus

Ostatnio w serwisach około-technologicznych sporo newsów poświęca się nowej usłudze Google – Google+. Po kilku, nie specjalnie udany projektach, tego internetowego giganta, związanych z serwisami społecznościowymi (Buzz, Orkut, Wave) tym razem wygląd na to że Google może się udać. Miałem okazję otrzymać konto w tej usłudze (póki co jest ona dostępna tylko dla wybranych użytkowników – podziękowania dla Asley ;)) i muszę przyznać, że jest to pierwsza „spłecznościówka” do której zapiszę się z chęcią z własnej i nie przymuszonej woli.

Dlaczego użyłem takiego sformułowania? Na dawnej naszej-klasie założyłem konto głównie z powodu jego popularności wśród osób nietechnicznych czyli starych znajomych, z którymi kontakt by się kompletnie urwał. W tej chwili jeżeli mam potrzebę skontaktować się z kimś kogo dawno nie widziałem i nie mam jego aktualnych namiarów zamiast szukać maila wystarczy, że wyśle mu wiadomość na NK.
Jeżeli chodzi natomiast o konto na Facebooku, to powstało ono tylko po to, aby utworzyć Fan Page dla Biznes Filmowego, a w drugiej kolejności aby mieć kontakt z zagranicznymi znajomymi (którzy NK nie używają).

Czym wyróżnia się na tle podobnych serwisów nowy produkt filmy z Mountain View? Oprócz integracji dotychczasowych (jeszcze nie wszystkich) usług googlowskich tzw. killer featurem są kręgi (ang. Circles). Pozwalają one na kierowanie odpowiednich treści do konkretnych grup odbiorców, którzy mogą być zainteresowani wybranymi informacjami. Z drugiej strony mam możliwość filtrowania wiadomości (a właściwie generowanego spamu) od innych osób do tych, które naprawdę mnie interesują. Tak więc o ile do NK czy Facebooka dodaje wyłącznie osoby które znam osobiści (z bardzo nielicznymi wyjątkami) o tyle do Google+ mogę dodawać nawet osoby, które znam znacznie słabiej, gdyż trafią oni po prostu do innego kręgu znajomych. Jest to to czego mi i (sądząc po wielu komentarzach) – innym brakowało.

Czy Google+ odniesie sukces na miarę Facebooka? Ciężko wyrokować na tym etapie szczególnie że portale społecznościowe rządzą się swoimi prawami (nie zawsze najlepszy technicznie serwis zdobywa wystarczającą dużą popularność). Nie sądzę, w każdym razie, aby w najbliższych kilku latach liczba użytkowników Google+ przebiła Facebooka. Jednak dzięki bardziej świadomym/zaawansowanym użytkownikom (z usług Google, nie licząc przeglądarki, raczej korzystają bardziej świadomi internauci) mam nadzieję, że będzie to serwis na nieco wyższym poziomie (mniej spamu, a na pewno będzie on łatwiej kontrolowany) i nieco rzadziej pojawiać się tam będą treści w stylu „strzeliłam nową sweetaśna fotkę” (mam nadzieję, że większość którzy generują takiej jakości „kontent” pozostanie jednak na Facebooku ;).

Integracja bloga na WordPress.com z Facebookiem

AKTUALIZACJA (2012-01-29): Cały poniższy wpis jest już tylko ciekawostką, ponieważ WordPress.com wprowadził w końcu widget Facebook Like Box (który swoją drogą powinniście widzieć po prawej stronie strony) w związku  z tym, nie ma już potrzeby przeprowadzania takich kombinacji jak opisałem poniżej. Ale jeżeli ktoś, mimo wszystko, ma ochotę poczytać to zapraszam.

Po pierwsze należy Wam się wyjaśnienie odnośnie mojego poprzedniego, nic nie wnoszącego, wpisu. Była to po prostu notka testowa sprawdzająca integracje bloga z Facebookiem.

Na wstępnie zaznaczę, że nie jestem jakimś wielkim fanem serwisu stworzonego przez Zuckerberga. Konto prywatne założyłem tam jedynie po to, aby móc stworzyć FanPaga dla Biznesu Filmowego.  Oprócz sprawdzenia fenomenu Facebooka na żywo, miał to być test na porównanie popularności tego serwisu ze swojską nasza klasą. Wyniki były dla mnie dosyć zaskakujące, gdyż aktualnie stosunek fanów BFa na fejsie do nk wynosi 12:1.

Dlaczego postanowiłem zintegrować swój blog z obecnie najpopularniejszym serwisem społecznościowym świata? (W sumie czy po tak skonstruowanym pytaniu macie jeszcze jakieś wątpliwości ;)?). W rzeczywistości powód był tylko jeden… Sebik.

Czytaj dalej

Tomiga Blog na Facebooku

Na razie eksperymentalnie blog otrzymał swoją facebookową podstronę. Po co, dlaczego i jak to można zrobić (wbrew pozorom na http://www.wordpress.com nie jest to taki proste) pojawi się wkrótce w następnej notce.

„The Social Network” – lektura obowiązkowa dla naszych dzieci

Fincher w wyśmienitej formie… choć z drugiej strony gdybym nie wiedział, że to on wyreżyserował ten film, to pewnie bym się nie domyślił (wcześniejsze jego dzieła to m.in Podziemny krąg i Siedem). Tak, to jest ten „film o Facebooku„… no dobra (na szczęście) nie do końca o tym ale takie określenie najczęściej pojawia się przy próbie opisu jego fabuły.

Czytaj dalej…