Archiwum

Posts Tagged ‘Hongkong’

Cesarskie Chiny: Podsumowanie

19 marca 2017 1 komentarz

Pora podsumować naszą relację z wycieczki po Cesarskich China. Na blogu mogliście ją śledzić w 19 wpisach poświęconych poszczególnym miejscom które zwiedziliśmy na jej trasie (oraz kilku wpisom poświęconym fotografii ulicznej). Były to zarówno wielkie metropolie od Pekinu, przez Szanghaj po Hongkong, jak i mniejsze, klimatyczne miejscowości jak Tongli. Nie zabrakło również obszarów bliższych naturze a nawet typowych wiosek.

DSC09628

We wpisie tym znajdziecie krótkie zestawienie wszystkich tych notek, a także kilka słów podsumowania na koniec, dotyczących ogólnych wrażeń oraz tego co nam ta wycieczka zostawiła. W skrócie bardzo polecam! Wycieczka życia nie jest wcale terminem przesadzonym.

Czytaj dalej…

Reklamy

Street Photo Hongkong (Hong Kong)

12 stycznia 2017 1 komentarz

Ostatnie obrazki uliczne z Chin pochodzą z… Hongkongu.

DSC03608

Czytaj dalej…

Cesarskie Chiny: Hongkong dzień 2 (Hong Kong)

1 stycznia 2017 2 Komentarze

Po ekscytującym pierwszym dniu w Hongkongu drugi okazał się nie mniej atrakcyjny. Zapraszam na wycieczkę od zakupów na Ladies Market i Nathan Road, po zapierające dech w piersiach widoki ze Wzgórza Wiktorii, przez słynną wioskę na łodziach w Aberdeen, gdzie kręcono m.in James Bonda, Tomb Raidera czy Mrocznego Rycerza po chwilę wytchnienia na plaży w Repulse Bay.

DSC03928

Czytaj dalej…

Cesarskie Chiny: Hongkong dzień 1 (Hong Kong)

18 grudnia 2016 3 Komentarze

Ostatnim przystankiem w naszej podróży po Cesarskich Chinach był Hongkong w którym spędziliśmy trzy noce. Pierwszego dnia zapoznaliśmy się z historią wyspy w Hong Kong Museum, odwiedziliśmy ptasi targ, po czym udaliśmy się na Promenadę Gwiazd (Avenue of Stars), gdzie zobaczyliśmy największy na świecie, stały pokaz dźwięku i światła (Symphnony of Lights), a dzień skończyliśmy w meksykańskiej restauracji w modnej dzielnicy SoHo…

DSC03761

Czytaj dalej…

Cesarskie Chiny: Wprowadzenie

30 listopada 2014 6 Komentarzy

Ubiegłoroczne wakacje spędziliśmy na Krecie. Z mojej relacji mogliście wyczytać, że choć to dobre miejsce na wypoczynek i znaleźć tam można kilka interesujących rzeczy do zobaczenia, to ogólnie jako całość nie wywołało u nas efektu WOW. Stąd też w tym roku zapadła decyzja o porzuceniu Europy i zmianie kierunku na nieco bardziej egzotyczny… jak się domyślacie padło na… Chiny.


Czytaj dalej…

%d blogerów lubi to: