American Film Festival 2017: Podsumowanie

Krótkie podsumowanie American Film Festival 2017 czyli 9 seansów uszeregowanych według moich ocen. Czytaj dalej „American Film Festival 2017: Podsumowanie”

Reklamy

American Film Festival 2016: Podsumowanie

Czas podsumować American Film Festival 2016. W tym roku seansów w których mogłem uczestniczyć było nieco mniej niż w poprzednich latach, bo tylko 12. Co ciekawe tym razem moja selekcja była bardzo wyrównana… zresztą przekonacie się o tym gdy spojrzycie na oceny… Czytaj dalej „American Film Festival 2016: Podsumowanie”

American Film Festival 2015: Podsumowanie

aff2015W końcu pora na zestawienie podsumowujące wszystkie filmy obejrzane na American Film Festival 2015. W trakcie festiwalu było ich 17. Z czego 9 to pozycje co najmniej dobre i warte obejrzenia (choć nie wszystkie z nich trafiły do kinowej dystrybucji w Polsce). W sumie tylko jeden film okazał się rozczarowaniem. W dalszej części krótkie acz treściwe podsumowanie, klikając na konkretny tytuł przejdziecie do wpisu zawierającego dłuższą recenzję. Czytaj dalej „American Film Festival 2015: Podsumowanie”

American Film Festival 2014: Podsumowanie

aff2014W końcu pora na zestawienie podsumowujące filmy z American Film Festival 2014. W trakcie festiwalu obejrzałem 12 filmów z czego 4 wchodziły w skład retrospektywy Orsona Wellesa. W zestawieniu znalazł się jeden film innego reżysera, którego retrospektywa miała miejsce podczas tamtej edycji festiwalu – był to Whit Stillman i jego Metropolitan. Oprócz tego dwa ciekawe filmy dokumentalne (Handlarze złudzeń i 1971). Z mniej znanych produkcji-niespodzinek warto polecić Skeleton Twins.

Czytaj dalej „American Film Festival 2014: Podsumowanie”

Tomiga Blog ma już rok!

5 września 2010 roku pojawił się pierwszy wpis na tym blogu. Nosił on tytuł Wstępniak czyli po co blog. Niedawno minął więc rok od pojawienia się mojego prywatnego bloga w sieci. Pora więc na krótkie podsumowanie tej całej zabawy w blogowanie.
Na początku kilka twardych faktów.

Statystyki
Przez rok opublikowałem 85 wpisów, które zostały odwiedzone/przeczytane ponad 14 500 razy. Czy to dużo, czy mało? Ciężko mi stwierdzić. Na pewno znacznie więcej niż odwiedzin na mojej stronie domowej. Podobną liczbę wizyt zanotował mój, sztandarowy niekomercyjny projektu, czyli Biznes Filmowy ale zajęło mu to dwa razy więcej czasu.
Oczywiście nie jest tak, że każdy mój wpis przyciąga rzesze czytelników, niestety jak to w dzisiejszych czasach bywa nieco „reklamy” okazuje się bardzo pomocne. Stąd też najwięcej wejść zanotowałem 9 lipca, gdy to wrzuciłem w komentarzach na Polygami link do lajtowego wpisu na temat Wiedźmina 2.
Najwięcej odwiedzin w miesiącu przypadło na wrzesień 2010 i było to 2274 wejścia. Wynikało to najprawdopodobniej z faktu, że w tym też miesiącu opublikowałem najwięcej, bo aż 17, wpisów.
W 85 wpisach użyłem 397 tagów (czyli słów kluczowych) do opisu ich zawartości. Najczęściej pojawiającymi się słowami są: recenzja, film, Wrocław i… Sony. Jeżeli chodzi o kategorie to najwięcej należało do następujących: Film oraz Gry i konsole (przy czym do tej drugiej, trafiały też teksty dotyczące Biznesu Filmowego). Najwięcej komentarzy pojawiło się pod pierwszą części ubiegłorocznej relacji z IFA (choć nie jest to porażająca ilość 😉
Niestety nie znalazłem statystyk dotyczących ocen wpisów, więc w tej chwili ciężko mi stwierdzić, które z nich były najlepsze okiem czytelników. (Jeżeli ktoś wie jak znaleźć takie statystyki na wordpress.com to chętnie się tego dowiem).

Czego się nauczyłem
Przede wszystkim tego, że blogowanie to wbrew pozorom dosyć ciężki kawałek chleba (no, ja na szczęście nie muszę się z tego utrzymywać) i strasznie czasochłonne zajęcie. W szczególności dotyczy to relacji multimedialnych (z duża ilością zdjęć) gdzie masę czasu pochłania obróbka i przygotowanie tychże do publikacji. Samo redagowanie tekstu również nie jest proste i niestety pomimo kilkukrotnego czytania przed wrzuceniem ich online, nadal robię mnóstwo błędów, a w szczególności literówek. (Na szczęście moja KaTe, jak tylko znajdzie czas na przeczytanie moich wypocina, daje mi znać o tym co jej zdaniem należy poprawić).

Co się udało
Blog nadal funkcjonuje. W zależności od dostępnego czasu rzadziej lub częściej pojawiają się na nim wpisy… ale się pojawiają. Kilku znajomych nawet śledzi pojawiające się na nim teksy co też mogę uznać za osobisty sukces :).

Co się nie udało
Głównie ze względu na brak czasu nie udało mi się sporządzić relacji z wakacji. Zarówno tych ubiegłorocznych (hiszpańskie Costa del Sol) jak i tegorocznych z Polski Wschodniej. Być może w jakieś długie, zimowe wieczory uda mi się to nadrobić (… choć ja akurat nie mam problemów z zagospodarowaniem długich zimowych wieczorów – są one zdecydowanie przereklamowane). Oprócz większych wpisów brakuje mi też czasu na te mniejsze… kilku recenzji filmowych nie udało się dokończyć i również czekają na lepsze czasy.

Osiągnięcia
Przez roku mam też małe sukcesy. Moje dwa wpisy dotyczące tabletów doczekały się „przedruku” na innych (większych) portalach. Pierwszy z nich „O tabletach słów kilka” znajdziecie w internetowej wersji Chipa. Drugi, dotyczący pierwszych wrażeń z użytkowania Asus Transformera również wylądował na chip.pl a także na fandroid.com.pl

Co dalej
Ogólnie idea bloga się sprawdza. Jest to miejsce gdzie mogę od czasu do czasu naskrobać co nieco o rzeczach, które mnie nurtują lub napisać jakiś dłuższy wpis dotycząc Biznesu Filmowego. Niektóre teksty np. ten dotyczący zawiłości WordPressa przydały się kilku osobom (tak przynajmniej wynika z komentarzy) więc cieszę się, że nie generuję tylko elektronicznego spamu  ale komuś na coś te wpisy się czasami przydają. Co prawda nie na wszystko zawsze wystarcza czasu (prace nad nową wersją Biznesu Filmowego są naprawdę zasobożerne… upps wygadałem się 😉  ale mam nadzieję, że nadal będę znajdował wystarczającą jego ilość aby napisać coś mniej lub bardziej ciekawego, a czasami może i przydatnego.

2010 Podsumowanie: Era Nowe Horyzonty

Korzystając z faktu, że zabrałem się za podsumowania 2010 roku udało mi się dokończyć wpis dotyczący 10. edycji festiwalu Era Nowe Horyzonty. Od kiedy impreza ta zawitała do Wrocławia, staram się, bardziej lub mniej intensywnie, w niej uczestniczyć. Podobnie było i w ubiegłym roku. ENH to dosyć specyficzny festiwal ocierający się o klimaty niszowe i niezależne, a na pewno eksperymentalne i artystyczne. Jak sama nazwa wskazuje ma prezentować różnorodne aspekty sztuki filmowej oraz poszerzać horyzonty filmowe widzów. W związku z tym, ważnym elementem przed wybraniem się na konkretny seans jest selekcja repertuaru. Różnorodność stylistyczna, tematyczna oraz jakościowa prezentowanych tam produkcji jest bardzo szeroka. Idąc „na festiwal” „w ciemno”, szczególnie zupełnie nie przygotowany widz, może się nie tylko rozczarować, ale dodatkowo zrazić i zniechęcić. W szczególności dotyczy to „niedzielnych kinomanów” – nie mających za często do czynienia z tego rodzaju filmami (nie grają ich raczej w multipleksach).

Czytaj dalej…

2010 Podsumowanie recenzji filmowych

Skoro rozpocząłem już, swoim poprzednim, wpisem cykl podsumowania ubiegłego roku, to mam dla czytelników jeszcze jedno małe zestawienie. Chyba najwięcej notek na tym blogu dotyczyło recenzji filmów, oto więc zbiorcza lista tego, co oglądałem i zrecenzowałem (w kolejce obejrzanych, a nie opisanych, jest jeszcze z 10 filmów i nie zanosi się, że uda mi się naskrobać te wpisy w krótkim okresie czasu)

Lista została uszeregowana wg moich ocen czyli od najbardziej polecanych przeze mnie filmów (w obrębie jednej oceny kolejność jest już losowa). Przypominam, że skala którą się posługuję została opisana w tym miejscu.

9/10

8/10

7/10

6/10

  • [REC] (2007) reż. Jaume Balagueró, Paco Plaza
  • Cyborg Girl (2007) reż. Jae-young Kwak
  • Salt (2010) reż. Phillip Noyce
  • Mebelki (2010) reż. Lena Dunham

5/10