American Film Festival 2016: Część I

aff2016Siódmą edycję wrocławskiego American Film Festival mamy już za sobą. Stąd czas na podzielenie się z Wami filmami, które miałem okazję w trakcie niej obejrzeć. Dzisiaj trzy pierwsze produkcje zdominowane przez twórczość Richarda Linklatera. Jednym z filmów otwarcia był bowiem dokument o tym niezależnym reżyserze pod tytułem Richard Linklater, spełnione marzenia (Richard Linklater: Dream Is Destiny) a wkrótce potem jego najnowszy film osadzony w klimacie lata 80-tych Każdy by chciał!! (Everybody wants some!!). Ostatnim z opisywanych dzisiaj filmów jest Konsultantka (Operator) czyli lekka produkcja traktująca o rozwoju technologicznym i jego skutkach w kontekście relacji z bliskimi.
Czytaj dalej „American Film Festival 2016: Część I”

Nowe Horyzonty 2014: Podsumowanie

NH2014Dla tych wszystkich którym nie chciało się czytać kolejnych 6 wpisów z recenzjami filmów obejrzanych podczas tegorocznego festiwalu Nowe Horyzonty, krótkie acz treściwe podsumowanie czyli lista filmów posortowana od tych najwyżej do najniżej ocenionych.

Czytaj dalej „Nowe Horyzonty 2014: Podsumowanie”

Film: Boyhood

boyhoodDzisiaj o kolejnym z wyróżniających się filmów tegorocznego festiwalu Nowe Horyzonty, a konkretnie o wchodzącym właśnie na ekrany naszych kin, najnowszej produkcji Richarda Linklatera Boyhood. Wbrew pozorom nie jest to jedynie ciekawy projekt formalny ale przede wszystkim wciągająca historia o dorastaniu… i to nie tylko tych najmłodszych.

Forma Boyhooda jest o tyle interesująca, że powstawał on przez kilkanaście lat, grali w nim Ci sami aktorzy, którzy naturalnie starzeli się i dojrzewali wraz ze swoimi postaciami. Reżyser co roku zbierał ekipę i dokręcał kolejne fragmenty historii. W ten sposób udało mu się przedstawić opowieść o perypetiach pewnej rodziny na przestrzeni ponad dekady. Efekt końcowy przeszedł chyba oczekiwania samych twórców. Czytaj dalej „Film: Boyhood”

Film: Uczniowska balanga (Dazed and Confused)

Reżysera tego filmu Richarda Linklatera poznałem dopiero na ubiegłorocznej Nowych Horyzontach dzięki świetnemu filmowi Taśma. Skłoniło mnie to do bliższego zapoznania się z twórczością tego amerykańskiego niezależnego twórcy. Uczniowska balanga jakoś nie przemawiała ani tytułem, ani okładką, a tym bardziej streszczeniem fabuły. W końcu nadszedł jednak czas gdy postanowiłem spróbować zmierzyć się z tą produkcją. Z jednej strony nie oczekiwałem zbyt wiele z drugiej postać reżysera oraz oceny na filmwebie nieco intrygowały.

Film opowiada o ostatnim dniu szkoły roku 1976 w jednym z amerykańskich liceów. Jeżeli obawiacie się, że będzie to jeszcze jeden Beverly Hills 90210 lub jeszcze mnie ambitne przedsięwzięcie to tylko częściowo ….
Otóż jest to bardziej film obyczajowy niż komedia… choć kilka zabawnych scen na pewno się w niej znajdzie. Nie chodzi tutaj o opowiadanie historii, a raczej o pokazanie klimatu amerykańskiej szkoły średniej w połowie lat 70.

Jeżeli ta epoka kojarzą Wam się z estetyką disco… to możecie się nieco zawieść bo wygląda na to, że era disco nastała nieco później. W tle przygrywa nam świetny soundtrack z kultowymi kapelami rockowymi. I trzeba przyznać, że muzycznie lata 70 były zdecydowanie lepsze niż współcześnie.
Wśród wielu młodych aktorów, którzy się przewijają w trakcie seansu, być może niektóre twarze wydadzą się Wam znajome. I rzeczywiście, bowiem zobaczycie tam m.in młodego Bena Afflecka, Adama Godlberga, Matthew McConaugeya czy Mille Jovovich, choć nie wszystkich pewnie od razu rozpoznacie.
Interesująca wycieczka w czasie do połowy lat 70-tych.

Komu powinien się spodobać:

  • film kulturoznawczy
  • klimat lat 70 już post-hippisowski a jeszcze przed erą disco, z trawką, i muzyką rockową jeszcze

Kto powinien unikać:

  • opowiadana historia nie jest w tym filmie najważniejsza, stanowi jedynie tło dla przedstawienia klimatu tamtych czasów
  • nie jest to komedia sensu stricto

Moja subiektywna ocena: 7/10 (jak interpretować moje oceny dowiesz się tutaj.)

Więcej informacji o filmie na:  FilmwebieIMDB